Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
mactrCzłonek
Witam!
Po niedawnych doświadczeniach bardzo polecam profesora Wojtasika :-D. Świetny artysta, świetny człowiek i co ważne jego umiejętności pedagogiczne znacznie przewyższyły moje (i chyba nie tylko moje) oczekiwania… I nie chodzi tylko o granie rozrywki.
Polecam i pozdrawiam!
mactrCzłonekCześć!
Pomijając parę znaków zapytania uważam, że kupując tą trąbę zrobisz dobry interes.
minusy:
– jaki to model?
– na tych zdjęciach mało widać (ale w zasadzie nawet dobrym zdjęciom nie ma co ufać)
– trąba na pewno ma parę latek i swoję w d… choć troszkę dostałaplusy:
+ facet dorzuca spirometr (za nówkę zapłacił byś ok. 100 PLN)
+ dwa ustniki (jakie by nie były, swoją wartość mają)
+ te pierdoły – dodatki też się przydadzą
+ nie jest to Stagg, stare Amati, Polmuz, ale zawsze Yamaszka (może nawet facet sprzedaje akurat jakiś stary profesjonalny 🙂 model – nigdy nie wiadomo :))Generalnie, jeśli trąbka się nie sypie i nie ma jakichś problemów z mechaniką, to bierz – oczywiście skontaktuj się najpierw ze sprzedającym i popytaj trochę o stan instrumentu.
Sądze, że nawet cena „kup teraz” jest satysfakcjonująca dla obu stron.Pozdrawiam!
mactrCzłonekKurczę, rzeczywiście wcześniej nie dostrzegałem różnicy, ale teraz przejrzałem na oczy i już nie będę tkwił w błędzie i niewiedzy :-D.
Żyjcie w pokoju! 🙂
mactrCzłonekCześć!
Odpowiem tak, bo się spieszę na autobus :).
Nie zauważysz jakiejś diametralnej różnicy :).
A jeśli nie ma róznicy, to… (dalej wiadomo) 😀
Pozdrawiam!
mactrCzłonekCześć!
Chłopie, daj sobie spokój z takimi poradami kolegów – no chyba, że kolega jest profesjonalnym muzykiem i ma doświadzcenie pedagogiczne. Grzebane przy ustach w Twoim przypadku niczym ciekawym się nie skończy. Nawet uznani profesorowie często odradzają uczniom takie kombinowanie. Jeśli taki układ, jaki masz teraz zasadniczo nie przeszkadza Ci w graniu, to daj spokój. Tym bardziej, że grasz do d3, co jest świetnym wynikiem po 3,5 roku grania. A że chciałbyś wyżej… ale po co wyżej? W pierwszej kolejności skup się na barwie, technice, MUZYCE!!! w „normalnym” rejestrze. Na wszystko przyjdzie pora…
Pozdrawiam!
Od „zwykłego” ćwiczenia przez 5 h dziennie raczej skali Ci specjalnie nie przybędzie, ale pograć tyle nie zaszkodzi (byle ostrożnie, bez forsowania i z częstymi dłuższymi przerwami) – gwarantuję, że po miesiącu takiego (bardzo rozsądnego!) grania dźwięk Ci się poprawi :).
mactrCzłonekCześć!
A dlaczego zmieniasz „zadęcie” (jego zmiana nie kończy się na przesunięciu ustnika)? Źle Ci się gra tak, jak jest, czy tylko chcesz, żeby było tak, jak w „mądrych” książkach?
Pamiętaj, że na takim kombinowaniu wielu się przejechało – jeśli nie masz doświadczenia (czyt. nie znasz dobrze swoich możliwości) i kompetentnego pedagoga, to możesz sobie tylko wiele problemów pogłębić.
Przesuwanie ustnika to w ogóle jest nie zbyt prosta sprawa, jeśli nie masz ku temu wyraźnych powodów, odpuść.Pozdrawiam!
mactrCzłonekCześć!
Wahadłówka? Chyba chodzi o trąbę z wentylami obrotowymi… Jak zwał tak zwał, w każdym razie trąba taka możliwości techniczne i „barwowe” ma podobne do „zwykłej” trąby (techniczne być może nawet lepsze). Oczywiście trudno porównywać, pewnie kilkudziesięcioletni i dobity, instrument szacownej firmy Amati 🙂 z jakąkolwiek nową trąba „tłoczkową”… no chyba, że twoja jest w fajnym stanie i nie sprawia ci większych problemów (ja w początkach trąbienia niemiłosiernie męczyłem się na takim sprzęcie wypożyczonym z dętej orkiestry). Obecnie takiego sprzętu najczęściej chyba używają trębacze „symfoniczni” – jeśli się nie mylę w wielu przypadkach wykorzystania takiego instrumentu wymaga partytura (oczywiście chodzi o trąbki obrotowe wysokiej klasy, sam chętnie na takiej bym pośmigał :)).
Więcej informacji zapewne jest w stanie udzielić Adam :).Pozdrawiam!
mactrCzłonekCześć!
So What nie istnieje (średnio udana nazwa :-D), ale zostało mi jeszcze kilka różnorodnych składów, w których mogę udzielać się mniej lub bardziej profesjonalnie (częściej mniej profesjonalnie:-D). Oczywiście, w razie potrzeby reaktywacja zespołu nie sprawi większego problemu, więc czekam na propozycje angażu :-D.
Pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie!
Dodam jeszcze, że klawiszowiec i gitarzysta są w pełni zawodowymi muzykami, więc może komuś brakuje do składu takowych dwóch i trębacza (ten ostatni bardziej do noszenia sprzętu dwóm pozostałym :-D).
-
AutorWpisy




