mactr

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 8 wpisów - od 17 do 24 (z 271 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • mactr
    Członek

    Cześć!

    No ja się o Rapie dowiedziałem kilka tygodni temu i od tego momentu nic już nie jest takie, jak dawniej 🙂 :).
    A jeśli chodzi o lead tematy i takich różnych rzeźników to z nudów przedstawiam sekcję od Phila Collinsa, nazywają się Vine Street Horns chyba i to co robią razem to jest świetna sprawa:

    http://pl.youtube.com/watch?v=GgiJRahigXw
    http://pl.youtube.com/watch?v=vkjpSjjbEqU

    To tylko niewielki przykład, w ogóle cały ten koncert to świetna rzecz, chyba najlepsze DVD jakie kiedykolwiek spiratowałem :).

    A tutaj trąby od Toma Jonesa:

    http://pl.youtube.com/watch?v=3sf9nEK9RYg

    Naprawdę polecam, zwłaszcza jeden moment do 01:30. Cały koncert zresztą też jest z kosmosu :). Dla mnie najlepszy band pop jaki w życiu słyszałem, heh.

    Wklejajcie swoje skarby! 🙂

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Scherzo KOncertowe #10478
    mactr
    Członek

    Witam!

    Coś mi się wydaje, że chodzi o utworek niejakiego pana Abramiana? – tak mi się przynajmniej wydaje :).
    Grałem to dawno temu i jest to rewelacyjny kawałek – w zasadzie straszna podróba Arutuniana, ale lepsze (i „troszkę” łatwejsze :)). Przepiękna wolna część. Cholernie efektowna rzecz, pod paluchy i ogólnie chyba nietrudna. Wszystko fajnie, ale niestety – nie mam już tego, hehe.
    Serio – to jest chyba trudno dostępna sprawa.

    Jeśli się zaczyna nutkami w Arutunianowym beacie :). to jesteśmy w tym samym temacie 😀 :D.

    Polecam i pozdrawiam!

    mactr
    Członek

    Cześć!

    Wiesz co, Radekss – ja tam bym chciał grać jak ci wszyscy goście, których wymieniłeś + Rapa Adam Szanowny Pan :).
    Mnie zabija to, co ten facet robi na tym efekcie. Nawet nie chodzi o to, że tak zapier… na tej trąbie :), ale o to, że on gra artykulacją gitary elektrycznej, robi typowo gitarowe smaki, klei absolutnie gitarowe frazy. Nawet jeśli jego partia jest wyuczona na maksa to i tak jej samo wymyślenie wymaga cholernego pojęcia o wielu rzeczach, tak sądzę.
    Każdy głupi może sobie włączyć barwę z magicznego pudełka, tylko niech ktoś zrobi z niej taki użytek.

    Swoją drogą, szkoda, że typowi rozrywkowcy-instrumentaliści nie są ogólnie znani ludowi, no może poza Kennym G. :).

    Pzdr!

    mactr
    Członek

    Witam!

    Proponuję jeszcze jeden częściowo stratosferyczny link, który otrzymałem od życzliwego internauty :):

    http://pl.youtube.com/watch?v=1QkWR2Zy1ro

    Facet na filmie jest porażający – zaintryguje zwłaszcza fanów Yamaha Silent Brass, jego chyba ten „mikrofonotłumik” nie zapycha :).
    Świetnie facet gra, świetny pomysł, niezły kawałek i aranż, tylko jakość video słaba, ale co tam.

    Polecam wszystkim, którzy nie mieli okazji zapoznać się z panem Adamem Rapą (on nie jest Polakiem :)).

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Dęciaki i Papierosy … #4489
    mactr
    Członek

    Cześć,

    Hehe, zobaczycie różnicę… ale w wyglądzie waszych płucek, kiedy za 20 lat obejrzycie sobie ich zdjęcia.
    Ja pieprzę, o czym Wy w ogóle gadacie?
    To tak, jakby dyskutować o tym, czy fajnie się słucha muzyki przez słuchawki w trakcie prowadzenia samochodu. Tu, jakby nie patrzeć, chodzi o własne życie.
    Co w ogóle ma trąbka do palenia? Przecież nie ma sensu nawet na tym cholerstwie ćwiczyć, jeśli świadomie ryzykuje się kopnięcie w kalendarz w wieku np. 40 lat.
    Zresztą, jeśli dla kogoś powodem do rzucenia (ograniczenia) fajek może być trąbka, a nie zdrowy rozsądek, to gratuluję…

    Ja tu moralizował nie będę, ale ta dyskusja robi się powoli kretyńska :).

    Pzdr!

    w odpowiedzi na: Allen Vizzutti Clinic – podejście „anty buzz” #13667
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Niestety masz rację, Studencie.

    Ja sobie tak myślę, że taki Vizzutti, pomimo kontaktu z tysiącami trębaczy, wysłuchania masy problemów itd., nie zdaje sobie sprawy, co to znaczy mieć trudności z trąbką.
    Wiadomo, że nie śmigał po trzykreślnej w pierwszym miesiącu gry, ale, patrząc na niego teraz, myślę sobie, że jemu instrument nigdy nie stawiał większych ograniczeń. Facet się z tym urodził i po prostu bezproblemowo się „rozwijał” niczym się nie przejmując.
    Dlatego też trochę śmieszy mnie gadanie, że to takie proste wszystko, naturalne itd. Oczywiście on ma rację i to jest jakoś tam na rzeczy, ale sądzę, że nie mówiłby tak, gdyby doszedł do takiej lekkości gry po normalnej, katorżniczej przeprawie. W pewnym sensie tacy ludzie, jak on są upośledzeni i żyją w słodkiej nieświadomości :).

    Druga sprawa to „wrodzone predyspozycje” właśnie.

    Po obejrzeniu tego filmiku nikt już chyba nie powie, że do wszystkiego można dojść. Załóżmy, że ja będę ćwiczył po 10 godzin, z najlepszymi profami, korzystając z najlepszych metod, będąc całkowicie luźnym itd. I tak nie będe w stanie walnąć z marszu g3 np. :). Co więcej – tyle czasu z instrumentem, zbyt małe efekty – frustracja.
    Ten gość należy do kategorii geniuszy – ludzi, którzy po prostu się z tym urodzili i ja osobiście mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością: nie każdy może dojść do aż takiego poziomu. O kant tyłka można rozbić motywacyjne teksty z różnych szkółek, że „praca, praca, praca i będzie super”, „i ty możesz być Sandovalem” :). Oczywiście nigdy nie wolno myśleć w ten pesymistyczny sposób, bo byłoby to głupie, jak myślenie „po co się myć, jeśli i tak w końcu umrę”. Trzeba robić swoje i wsio.

    W ogóle sądzę, że chyba nie ma takiego drugiego z aż taką łatwością gry (w sensie fizycznym). Wynton jest tak samo szybki, ale nie ta góra chyba jednak :). Hession np. góra masakryczna, ale pewnie nie taka szybkość :). Sandoval – góra jest, szybkość jest, ale zagrał by te rzeczy tak, jakby chciał nimi zarżnąć świniaka :). I dalej by tak wymieniać :).
    I druga sprawa – wszechstronność tego faceta. Zobaczcie na necie filmiki, na których gra np. „Karnawał”. Gdzie indziej – jazz. Jeszcze gdzie indziej coś na piccolo. Jak sądzę, jest to wszystko najwyższej jakości. To też oznaka geniuszu wg mnie. Co z tego, że nie jest „uznany” za trębacza jazzowego, ani klasycznego itd. W sensie opanowania rzemiosła facet jest najlepszy w kosmosie i ma pewnie gdzieś to, że jakiemuś „uznanemu” profowi nie podobają się jego przednutki na piccolo we włoskich sonatach :). Gość ogarnął cały świat trąby w takim stopniu, że nawet nie ma sensu go kwalifikować w żaden sposób.

    Nienawidzę go :).

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Allen Vizzutti Clinic – podejście „anty buzz” #13666
    mactr
    Członek

    OK, już wszystko wiem :).

    w odpowiedzi na: Allen Vizzutti Clinic – podejście „anty buzz” #13665
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Fajne to wszystko, ale którędy się włamać na tej stronce do jakichś większych zasobów? Ja tam po prawej widzę paru gości, do których przyporządkowanych jest tylko po kilka plików, a gdzieś musi leżeć tego więcej. 🙂

    Z góry dzięki za pomoc, pzdr!

    PS
    Już wiem za co nienawidzić Vizzuttiego :).

Wyświetlanie 8 wpisów - od 17 do 24 (z 271 w sumie)

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?