Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
mactrCzłonek
Cześć!
Nie wiem jak jest w Wami, ale mnie śmieszą takie bzdury, jak ta zabawka. Prawie 100 euro za pudełeczko, którego skuteczności w żaden sposób nie można zbadać, zmierzyć itd.? To zupełnie tak, jak z uzdrawiającą mocą jakichś tam kryształów – niby ktoś się od tego czuje lepiej, ale tak naprawdę obiektywnie nikt nigdy nie wykaże, że to w ogóle działa.
I to się nazywa „vibrASS”? Konstruktorzy chyba nie znali za dobrze angielskiego, hehe…
Szkoda czasu na takie pierdy :).
Pozdrawiam!
mactrCzłonekCześć!
I jeszcze dla mnie 2 sztuki poproszę. Hurra, nie trzeba będzie ćwiczyć! 🙂 🙂
mactrCzłonekCześć!
No ja sam jestem raczej średnio zaawansowany i mnie to nie zabiło :).
Podając swój przykład chciałem tylko pokazać, że można próbować eksperymentować i kombinowanie nie musi skończyć się źle. Nie twierdzę, że wszystkim się będzie fajnie grało po takiej zmianie. Ja po prostu nie zdawałem sobie za bardzo sprawy, czym może „grozić” taka przesiadka i pewnie tylko dzięki błogiej nieświadomości i nieskupianiu się na tym zagadnieniu mogłem grać, tak jak wcześniej.
Generalnie, wydaje mi się, że dobrze jest grać na możliwie największym ustniku (tzn. pogłebiać ustniki do momentu pojawiania się strat w barwie, górze itd.), bo to powoduje coś tam i wpływa na coś tam 🙂 :). Chyba napisane jest o tym u Bacha w tej ulotce.Do założyciela tego porywającego tematu :):
Jeśli ustnik Ci „leży” dobrze na wargach, ale czujesz, że przy ogólnym dobrym rozwoju trąbkowym, kiedy powietrze „is moving and vibrating” 🙂 coś Cię jednak hamuje, to popróbuj tylko z głębokością.
Jeśli Ci ustnik nie leży, ale masz z niego niezły wypierd to skup się na średnicy kielicha. U mnie zmiana na 1C naturalnie częściowo wyeliminowała ten drugi problem – być może jakoś tam osłabiło mi to górę, której i tak nie miałem :).
Jeśli miałbyś zmienić tylko głębokość, to sądzę, że nie zrobisz sobie wielkiej krzywdy, po prostu będziesz musiał ładować więcej powietrza; gorzej byłoby ze zmienianiem średnicy kielicha, tak ja myślę.Cholera, w ogóle się na tym nie znamy, a widzę, że wszyscy się dzisiaj nudzą, więc głupoty opowiadamy, hehe.
U Was też taka ładna pogoda dzisiaj była? 🙂
Pozdrawiam!
mactrCzłonekCześć!
Nie przesadzałbym z tą „wiadrowością” 1C :). Gram na tym rozmiarze i nie mam wrażenia, że dmucham w wiadro, a nawet mogę grać wysoko, długo, głośno, czyli do bezsensownego efekciarstwa jest to model idealny 🙂 :). Gdybym jeszcze umiał grać na trąbce to ten ustnik byłby najfajniejszym przedmiotem, jaki mam w domu :).
Ale bardziej poważnie: 1C i 2C to raczej to samo jeśli chodzi o głębokość kielicha (w końcu oba to C), natomiast jest spora różnica w jego średnicy – 17.00 do 16.30 mm. Z tego powodu przesiadka może być problemem.
Ale… Ja się momentalnie przesiadłem z 7C na ten 1C, czyli z 16.20 na 17.00 (to już masakra) i był to chyba dobry krok. Nie był to do końca świadomy wybór (raczej eksperyment w ciemno), ale z perspektywy czasu widzę, że się jakoś tam opłacił.
Polecam próbowanie z czym się da – jak masz ogólnie rozwinięty aparat to takie krótkotrwałe eksperymentowanie raczej nic Ci nie spieprzy – ja przez pewien czas grałem w zasadzie na zmianę na 7C i Yamaha 11B4 i nic wielkiego się nie stało. Była to w pewnym sensie głupota z mojej strony, ale co tam – przeżyłem to :).Dla poszerzenia świadomości itd. polecam katalog ustników Bacha w PDF – tam jest dokładnie napisane, jaki element ustnika za co odpowiada, są przykładowe zastosowania, porady i takie tam różne bzdety. Może Ci się przydać.
Ja sobie myślę, czy by nie spłycić tego 1C przy zachowaniu średnicy kielicha… Może mi ktoś wypożyczyć 1E? 🙂 🙂
Pozdrawiam!
PS
Mam nadzieję, że palnąłem żadnej głupoty z tymi rozmiarami, ale byłby wstyd 🙂mactrCzłonekCześć!
Według „radzieckiej” szkoły: „nic cholero nie ruszaj tego puzonu/waltorni.tuby, bo sobie zadęcie popsujesz”.
Ale to pierdy – możesz grać na wszystkim na czym chcesz (no może poza fletem, obojem i fagotem, bo po co? 🙂 ). Niezbędna jest tylko świadomość tego co się przy każdym z tych instrumentów dzieje z Twoimi wargami, mięśniami itd. Tak mi się wydaje.
W ogóle słyszałem nawet gdzieś opinię, że granie na innej wielkości ustniku rozwija aparat na instrumencie podstawowym. Jeśli np. puzon nie spowoduje u Ciebie jakichś dziwnych rzeczy, które zaczną przeszkadzać na trąbie, to czemu nie?
Zresztą jedyna różnica to ustnik – do „momentu” warg u każdego dęciaka wszystko powinno chyba pracować w ten sam sposób?W ogóle to polecam filmik z Yamaha Podcast z Morrisonem w fabryce Yamahy, filmiki z jego strony itd. Facet gra na: trąbie, puzonie, puzonie basowym, tubie, sakshornie, saksofonie altowym, tenorowym, klarnecie, klarnecie basowym… I to chyba nie wszystko. Ale najlepsze jest to, jak on na tym zapieprza. Na jednym filmiku gra w zasadzie w jednym utworze na zmianę na trąbie i puzonie i wiecie co puzoniści – zacznijcie ćwiczyć lepiej :):).
Wiadomo, że ciężko być Morrisonem, ale jeśli on może… 🙂Pozdrawiam!
Ale nudy w niedzielę 🙂
mactrCzłonekCześć!
Smurfiku, wiesz co – wydaje mi się, że używanie „rurki z przodu” nie temperuje wystarczająco;) dźwięków typu cis1, więc tamta z tyłu jest Ci bardziej potrzebna, niż myślisz :).
Pzdr!
03/02/2008 o 13:02 w odpowiedzi na: Bergeron, Hession, Miyashiro + bonus – to trzeba zobaczyć! #13994mactrCzłonekCześć!
No, Mały Harry to rzeźnik – na Live in Paris to ma nawet solo :). Rządzi też w bandzie na koncercie poświęconym pamięci Ray’a – tam trąby mają nawet fajną wtopę, hehe.
Polecam go jeszcze np. u Jeniffer Lopez live coś tam, hehe :). Już nie mówię o Panu Geraldzie Albrighcie (też od Phila), który jest chyba najfajniejszym popowym saksiarzem na kuli ziemskiej.No ale kurde – goście do Jonesa idą jak przecinaki, nie ma co :). Polecam cały koncert (jest na Aresie np.), żeby zobaczyć jak fajnie mają zaaranżowane to granie i co tam momentami wyrabiają.
Ale żeby nie było, że u nas grać nie potrafią, to propnuję coś, co musiałoby zrobić wrażenie nawet na Jankesach:
http://pl.youtube.com/watch?v=jVnFL259EuY
Cholera, ale band to był :).
Pozdrawiam!
mactrCzłonekCześć!
Adi, dopisz jeszcze ze 2 sztuki tego Czopa dla mnie. Mam duże wargi to szybko zużyję 🙂 :). A może się przyda do innych celów nawet, hehe.
Pzdr!
-
AutorWpisy




