mactr

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 8 wpisów - od 121 do 128 (z 271 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Rubik? #11264
    mactr
    Członek

    Witam!

    Studencie, jeśli chodzi o kwestie ekonomiczno-artystyczno-życiowe :), to masz 100 % racji, ale jeśli brać pod uwagę muzykę samą w sobie, to muszę z wielką satysfakcją i radością stwierdzić, że jest to po prostu WIELKA KUPA!

    Jestem dość spokojnym dzieckiem, ale kiedy słyszę słowo „Rubik”, to zaczyna mną telepać, kiedy słyszę „oratorium Piotra Rubika”, to mam ochotę kogoś zabić. Naprawdę nie chce mi się argumentować, dlaczego ta muza to wielkie gówno, szkoda na to czasu.
    Post nic nie wnosi do sprawy, ale jednoznacznie pokazuje moją opinię. I tyle, dzięki za „wysłuchanie”!

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Znak na ustniku od wkładania go do trąbki #11895
    mactr
    Członek

    Witam!

    Odp. dla Marcina 🙂

    1. Nie chodziło mi o to, że poprzez napisanie tego nabijasz się z kogoś. Myślałem, że po prostu robisz sobie jaja :).

    2. Z moich innych, jakichkolwiek postów nigdy nie wyzierała chęć dopieprzania komuś, ani tym bardziej nabijania się z jego postów. Jednak kiedy widzę post, który dotyczy takiej „pierdołki” jak starty ustnik, co ani nie przeszkadza w grze, ani nie psuje wrażeń estetycznych, to bierze u mnie górę moja ciemna strona mocy i nie mogę się powstrzymać :). Zresztą sam przyznałeś, że temat jest „durny” :).

    3. Twój temat powinien się znaleźć w Offtopie (bez urazy) 🙂 🙂

    4. Celem mojego postu nie było nabijanie się z Ciebie, ale zwrócenie uwagi na ciekawe zjawisko postów, które są tak naprawdę o niczym i mało kogo interesują – ilu z was grało kiedykolwiek na Bachu 1-1/4 i co możecie o nim powiedzieć? Że fajnie wygląda? Jak można dyskutować o sprawie dla każdego ściśle subiektywnej, jak rozmiar ustnika?

    5. Absolutnie nie chodziło mi o to, że przy pisaniu tego typu postów ktoś kieruje się chęcią nabijania sobie punktów (zresztą po jaką cholerę to robić, korzyści z tego żadne :)).

    Dobra, lecę na wykładzik, keep swingi’n!

    Pozdrawiam!

    PS
    Gadałem z inżynierem z Monette – naprawdę wyprodukowali taki przyrząd :).

    w odpowiedzi na: Znak na ustniku od wkładania go do trąbki #11893
    mactr
    Członek

    To mówił MACTR! (cholerne logowanie) 🙂

    w odpowiedzi na: Góra:) #13924
    mactr
    Członek

    Witam!

    A całkiem niedawno Adam założył nowy dział… :).

    Co do filmiku, to widać, że mimo całej spinki koleś ten może robić wrażenie . Wracając do sławetnej ostatnio dyskusji stratosferycznej – ten facio to chodzący przykład organizmu, który „ma dane” granie powyżej c3. Trudno z tego filmiku wywnioskować, czy gość ma metodę na ćwiczenie góry, ale wyraźnie widać, że ma WRODZONE predyspozycje do rąbania w stratosferze. Tylko szkoda, że to typ wyścigowca (męczenie się do kamery ku uciesze gawiedzi – co kto lubi :))… Jeśli jest takim muzykiem jak naturszczykiem, to robotę znajdzie. Skoro facio teraz „dojeżdża” do c5???, to strach pomyśleć co będzie jak ktoś mądry podpowie mu parę istotnych rzeczy.

    Oczywiście (w sposób wielce protekcjonalny :)) przypominam, że poniżej c3 też jest muzyka :)… ale kasa mniejsza :).

    Pozdrawiam!

    Cholera, tak sobie obejrzałem znowu ten filmik i dochodzę do wniosku, że koleś jak na te obszary, to się w ogóle nie spina… nienawidzę go :).

    w odpowiedzi na: Ruben Gijon Simeo – warto zobaczyć go w akcji. #10176
    mactr
    Członek

    Witam!

    Rzeczywiście, Vizutti zagrany pierwszorzędnie, ale w Karnawale to już widać trochę strzałów obok. Z drugiej strony – chciałbym, żeby było ich tylko tyle u mnie:).
    Ważniejszą sprawą jest nie to, jak on to gra, ale ile z tego rozumie. Załóżmy, że trąbi od 6,7 roku życia – niby to już niezły staż, ale zastanawiam się na ile dobrym muzykiem (nie trębaczem!) można być mając 14 lat. Bez obrazy dla nikogo… TO JESZCZE DZIECKO JEST. Przed nim jeszcze pewnie cholernie długa droga, zobaczymy czy nie zbłądzi :). Siergiejowi się udało…

    Nawiasem mówiąc, ciekawe jak dotychczas wyglądała jego edukacja, jakimi metodami szkolono go technicznie, w jaki sposób oswajano go z interpretacjami, itd. Oczywiście, że chłopak to geniusz, ale nikt mi nie powie, że profesorek dał mu Arbana, Clarke’a, stos utworków i widywał go 2 razy w tygodniu. Na pewno ktoś mądry opracował dla niego metodę, którą posługiwano się przez kilka lat, dzień w dzień. Gdyby tylko zdobyć tę metodę, hehe….

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Świetny sposób na to co każdy by chciał mieć! #13896
    mactr
    Członek

    Witam!

    Hehe, dlaczego mactr, drogi Havkusie?
    Nie uważam się nawet za dobrego trębacza, a co dopiero eksperta w jakiejś dziedzinie – brakuje mi i umiejętności, wiedzy i odpowiedniego wykształcenia, żeby gilotynować albo „beatyfikować” czyjeś teorie. Student owszem, a do tego Adam, Kalaf, Roberth… – od nich możesz wymagać odpowiedzi :). A to, że pisze przydługie, „przemądre” 🙂 posty, to już tylko konsekwencja posiadania charakteru „mędziarza” i starego, kłapiącego pierdoły, który się naczytał szkółek :).

    Wracając do tematu.
    Bardzo zaciekawił mnie ten patent, ale jeszcze jakoś nie próbowałem nim pograć, więc trudno cokolwiek powiedzieć. Nie ma co od razu linczować Technika – może u niego to podziałało i nie zrobił sobie krzywdy :). Martwi mnie właśnie ten sposób artykulacji – po jakimś czasie można sobie „wpompować” manierę zaczynania dźwięku frulatem, więc warto się najpierw zastanowić. Poza tym, nie wiem, czy artykulacja ma aż taki wpływ na granie góry. W mądrych książkach 🙂 dawno temu wyczytałem, że „góra = szybkość powietrza (ciśnienie) + siła mięśni warg itd. + ewentualnie odpowiednie ułożenie języka”. Nie było za wiele o artykulacji :), poza tym, że idąc na przedęciu do góry myślimy „aaaaeeeeeiiii”:) (to też pewnie jakaś tam artykulacja). Nie wiem, nie wiem – grać, próbować, kombinować :).
    Z jednym się zgodzę – wszyscy chcą grać wysoko :).

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Nuty do filmu ” Kryminalni” #10105
    mactr
    Członek

    Witam!

    Havkus, rzecz w tym, że już wcale nie chce mi się tego robić :). Miałem w planie strzelić to w Finale, z harmonią pod spodem, może bym się wysilił na jakąś dynamikę i artykulację. Ale to było kiedyś, kiedy jeszcze byłem młody, głupi, ambitny i jeszcze miałem słuch :). Teraz, jakbyście mi zapłacili ze 2000 pelenów 🙂 to może z łaską bym sięgnał po moją oryginalną płytkę z napisem „Finale2003 by Verbatim”, hehe. A tak to już wolę sobie coś w telewizorze obejrzeć :). Dobra, zrywam obietnicę i nie chcę więcej nic słyszeć o żadnych policjantach :). Papa

    Szczęśliwego Nowego….

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Kto?? #3974
    mactr
    Członek

    Witam!

    Rzeczywiście, dźwięk Majewskiego jest osłabiający :). Nie wiem, czy się zgodzicie, ale wg mnie brzmi on tak, jak brzmi, bo pograł trochę klasyki w życiu (skończył chyba AM w Wawie).
    Na dodatek jego gra jest cholernie „zdyscyplinowana”, co też mi się akurat podoba. To pewnie zasługa godzin powtarzania i odgrywania „klasycznych” wzorców 🙂 (klasycy mnie zabiją:). Pewnego rodzaju dyscypliny i powtarzalności (w dobrym znaczeniu) może nauczyć tylko klasyka 🙂 (jazzmani też mnie chyba nie oszczędzą:). Generalnie, odbiegając od tematu, klasycy często są nudni, ale niezmanierowani w żaden sposób i bardzo dokładni. Jazzmani natomiast są twórczy i „muzyczni”, ale brak im często „narzędzia” żeby zagrać kilka razy tak samo, w nic nie spudłować itd. Nie wiem, czy tak jest, ale pewnie niektórzy też są podobnego zdania. Najlepiej wypośrodkować, ale chyba się to nikomu nie udało – Wynton jest trochę jazzowo za „suchy”, a Sandoval klasykę zamordował pierwszym pasażem Hummla :).

    Pozdrawiam!

Wyświetlanie 8 wpisów - od 121 do 128 (z 271 w sumie)

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?