Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
BluesCzłonek
Mój nauczyciel gra na ustniku, tak troszkę z boku, nie wiem czemu, w sumie się go nigdy o to nie pytałem, ale jakoś gra… Nie wiem czy to jest błąd jakiś, czy mu się tak gra lepiej, ale jakoś daje radę i moim zdaniem, to o ile kierujamy się naturalnością i luzem, a ustnik nie spoczywa gdzieś na policzku, to takie małe przesunięcie nie robi większej różnicy(Chyba, że w graniu wyższej półki, ale póki co nie miałem okażji sprawdzić 😛 )
BluesCzłonek[quote]
Tomaso napisał(a):A tak na marginesie Nakariakov też pali, Armstrong palił i Sandoval też ( nie wiem, czy dalej 🙂
[/quote]A Elvis na przykład ćpał 😕 (nie tylko on zresztą…) i wcale to nie znaczy, że dla tego dobrze śpiewał… Za to znacznie sobie przez to skrócił karierę…
Zdaję sobie sprawę, że fajki to nie prochy, ale też niszczą, a co gorsza dla trębacza, niszczą płuca, a każdy ma trochę inne predyspozycje i po innym czasie mu się to objawi, a jak będziesz myślał, że Nakariakow i inni palą to ja też mogę i nic mi nie będzie, a po 20 latach u ewentualnego tzw. szczytu kariery zaczną się problemy z płucami, to nakariakow i inni zdrowia nie zwrócą(mimo, że im może ciągle nic nie być i będą dalej jarać, a ty będziesz mógł sobie ich conajwyżej posłuchać). Oczywiście może się okazać, że ty też masz odporne na dym płuca i nic się przez powiedzmy 45 lat nie będzie działo, ale jeżeli wiążesz przyszłość z trąbką, to ja bym nie ryzykował…
A tak jeszcze na marginesie i a’propo Tych znanych palaczy, to coś mi się wydaje, że wielu trębaczy pali, i również wielu mogłoby być znanych jak w.w. , ale „coś” im przeszkodziło…
Pozdrawiam 🙂
BluesCzłonek[quote]
USTNIK DAJE JASNY, PEŁNY i , jak to jest określane, MIĘSISTY DŹWIĘKDZIAŁANIE TEGO USTNIKA UMOŻLIWIA PODWYŻSZENIE DOTYCHCZASOWEJ SKALI NA INSTRUMENCIE O OKTAWĘ.
OSOBY GRAJACE DO C3 BĘDĄ MOGŁY SWOBODNIE WYDOBYWAĆ
Z TRĄBKI DŹWIĘKI DO C4 I WYŻSZE!!!!!!!!!!!!!ZAPEWNIA TO UNIKATOWA, NOWATORSKA BUDOWA USTNIKA.
[/quote]Jakby to wszystko była prawdą, to po 3 latach walki z trąbą, albo raczej ze sobą (…) musiał bym się pochlastać z rozpaczy…
Ale przyjmując, że na takim ustrojstwie gra się (zapewne do czasu!) wygodniej, ciekaw jestem niby jak się go przykłada, co ma być na górze, a co na dole??BluesCzłonekTylko, że Polska niczego takiego nie obieca, bo nikt jej w to nie uwierzy, no i wcale się nie dziwię… Ale bądźmy dobrej myśli… 😡
BluesCzłonekVizę można wyrobić, tylko zdaje się trzeba podać konkretny powód, dlaczego i na jak długo chce się tam pojechać…
Ciekawe czy wyrobią wizę, jak napiszesz w uzasadnieniu, że jedziesz na 2 dni kupić se trąbkę 😀
A swoją drogą, żarty żartami, ale ciekawe, czy to możliwe… 🙄
BluesCzłonekJak dla mnie to jest poważny problem… Bo ja nie wiem czy tacy ludzie co „Piszą”, „Improwizują”, czy djabli wiedzą co jeszcze taką „muzykę”… …Wróć TO NIE JEST MUZYKA!!! W każdym razie nie wiem, czy oni to robią, bo im się podoba coś takiego, czy może chcą być na siłę oryginalni, sławni i stworzyć coś nowego, a może poprostu mieli trudne dzieciństwo i teraz mają jakiś uraz… 😕
W każdym razie jest to zboczenie i nie powinno się moim zdaniem tego przyjmować na zasadzie: „Aaaa, Mozart też był nie rozumiany za życia” Bo jeśli za kilka lat znajdzie się naprawdę grupa ludzi, którym się to będzie wydawało fajne i nazwą to nowym gatunkiem muzyki, to ja nie chcę, żeby ktokolwiek mnie nazywał kiedyś muzykiem… Na całe szczęście wątpliwe jest żeby coś takiego znalazło szersze (albo wogóle jakiekolwiek 😀 ) grono fanów, ale dla mnie fakt, że na teorii w muzycznej babka puszczała nam muzę epokami i w końcu puściła nam jak ktoś się znęca nad fortepianem, jak już wspomniano „nurkując pod klapą”, a potem pieprzyła, że to jest muzyka współczesna, czy coś i że nie musimy tego rozumieć, ale ci ludzie szukają nowego brzmienia[…] jest dla mnie niepokojący; podobnie zresztą jak fakt, że takie przypały koncertują po szkołach PSM, gdzie powinno się rozwijać wrażliwość dzieci i młodzieży, a nie robić rysy na mózgu.Może i to co napisałem jest strasznie „wzniosłe” i pompatyczne, ale sądzę, że nie powinno się tolerować takiego obdzierania kota ze skóry, tylko opowiedzieć się jasno na NIE i nie pozwolić, aby nazywano to mianem Sztuki, czy Muzyki…
BluesCzłonekOoo… Właśnie mi się przypomniało… 😀
Kwartet(w porywach chyba nawet sekstet, czy oktet) akordeonowy… 😡
Ciężko mi porównać, bo nieczęsto słucham takiego sqadu, ale ten zespół, który jest w naszej PSM, to poprostu pomyłka jakaś… 😕
Owszem, zdarza im się zagrać coś fajnego, jakieś wypasione tango w wypasionej transkrypcji, albo taki „Lot Trzmiela” też wymiatają, ale pomijając to, że po kilku utworkach, to człowiek ma już dość, dochodzi kwestia repertuaru i aranżacji, bo to co wymieniłem to generalnie tylko wyjątki są 😕 Jak ten ich „dowódca”(bo kapelmistrzem, czy coś to bym go nie nazwał…) już coś wymyśli to jest koniec, nie da się tego słuchać 😕 , a najgorsze to jest jak zaczynają wprowadzać „elementy perkusyjne”, np. 3 gra, a 3 bawi się akordeonem… strzelają klapkami, rzężą i diabli wiedzą co jeszcze, w każdym razie nijak się to stukanie ma do tego co w.w. grają…
A co gorsza, ten ich nauczyciel zawsze musi się wpieprzyć na każdy koncert, jaki jest w szkole i poza nią… ostatnio nawet na dużym koncercie mozartowskim, który był na mieście grali i to bynajmniej nie mozarta 😕BluesCzłonekDobrze, że ktoś mi to przetłumaczył, bo ja po niemiecku, to się tylko domyśliłem, że 15m i 56kg ma, tylko że tam są podane jeszcze dwa wymiary:
[quote] „1.025 mm und eine Höhe von 2.450 mm. „[/quote]
To który co oznacza?? -
AutorWpisy




