Blues

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 8 wpisów - od 1 do 8 (z 123 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: czat #11163
    Blues
    Członek

    A możę by tak załorzyć SoutBoxa, to jest chyba stosunkowo proste do zrobienia…

    w odpowiedzi na: To trema?? #2009
    Blues
    Członek

    Sorry Tomaso, trochę źle to ująłem w słowa, ale jeszcze zapomniałem napisać moje doświadczenie z tremą tzw. mobilizującą… Otórz, u mnie te obie tremy występują wyłącznie razem… Kiedyś w trakcie popisu wyszedłem do WC-tu umyć ręce i zrobić co trzeba i spotkałem kolegę, pogadałem z nim chwilę, pośmialiśmy się i wróciłem na salę. Rozluźniło mnie to powiem całkiem nieźle, ale przy okazji uciekło też skupienie i na popisie zagrałem taką kichę, że aż mi się śmiać chciało. Więc morał z tego taki, że wolę się trochę postresować, ale żeby wszystko wyszło porządnie.

    w odpowiedzi na: powitanie #1994
    Blues
    Członek

    [quote]
    zjacek napisał(a):
    PS.: Kolega klarnecista twierdzi, że nie może grać na flecie prostym, bo za mocno dmucha, takie ma przyzwyczajenie. Ale dla mnie to trochę takie gadanie, jakby tenisista nie potrafił grać w ping-ponga. Dziwne…[/quote]

    Zgadzam się, dla mnie to też takie sranie w banię, bo ja jakoś gram na trąbce i na flecie też umiem i nie wiem jak można mówić, że z przyzwyczajenia dmucha mocno… To co, na klarnecie też tylko mocno wali?? Rozumiem, że można mieć problemy z piano na klarnecie, czy trąbce(itp.), bo sam się z tym 2 lata męczyłem, ale bez kitu, że już wszędzie przez to dmucha na chama…

    w odpowiedzi na: Wahadłówka #5435
    Blues
    Członek

    amen Debosh 😀 😛
    a gdzieś jeszcze na forum było wyjaśnione, czym się różni skrzydłówka od wachadłówki, ale kornet i flugelhorn to nie ma bata, żeby to zaliczyć jako jedno!

    w odpowiedzi na: To trema?? #2004
    Blues
    Członek

    To co pisze Tomaso to racja, ale do tego dochodzi jeszcze np aspekt psychologiczny, mi też łatwiej gra się w domu, kiedy może mi coś nie wyjść i tylko ja to usłyszę…, a jeśli chodzi o te górne dźwięki, to mam identycznie, przy rozgrywaniu się są soczyste i aż chce się je grać, a potem w grze wychodzą średnio, albo wcale. Moja teoria jest taka: Mam za słabą kondycję i po pewnym czasie graniam już nie mam siły grać fajnie góry i myślę, że u Ciebie może być podobnie

    w odpowiedzi na: powitanie #1992
    Blues
    Członek

    No więc generalnie, to tak:
    [quote]
    Zdecydowanie szybciej nauczyć można się na jakimś klarnecie , czy na saxie. Dęciaki potrzebują znacznie więcej czasu.
    [/quote]

    Rozumiem, że nie chodziło o dęciaki, tylko o blaszaki…

    [quote]
    Pamiętam jak w podstawówce musieliśmy zagrać cośna flecie na muzyce. Wtedy już grałem jakiś czas na trąbce , ale gdy wziąłem flet w ręce i dmuchnąłem w niego to mi włosy dęba stanęly Ilość powietrza i ciśnienie w jakim używam do grania na trąbce była o wiele za duża i dźwięku nie udało mi się wydobyć flet [oczywiście taki zwykły prosty drewniany ] był dla mnie znacznie trudniejszy i szybko nerwy mi puszczały i dmuchałem w niego z całej siły
    Nie polecam przesiadania się z czegoś takiego na trąbkę
    [/quote]

    Co do przesiadania się z klarnetu, to nie mam doświadczenia, ale jeśli chodzi o flet prosty, to muszę powiedzieć, że ja gram dość dobrze na prostym i staram się grać to samo co na trąbce(w zeszłym roku kupiłem sobie nawet flet altowy). Co do nauki gry, to wszystkiego sam się nauczyłem, bo w podstawówce to nie za bardzo…
    A jeśli chodzi o trąbkę, to na pewno nie przeszkadza w grze na flecie, a mi nawet pomaga, bo w PSM przynajmniej nauczyłem się np. jako takiego poprawnego sposobu oddychania.

    EDIT:

    Odbiegłem troszkę od tematu, ale jak już tak wszyscy narzekają, jaka ta trąbka to ciężki, wredny i niewdzięczny instrument, to ja też się dołączę i powiem tylko, że przez jakieś 2 i pół roku w ogóle nie grałem, tylko się męczyłem z zadęciem i gdyby nie upór, na chama, pomimo że nie wychodzi, to bym już ze 100 razy zrezygnował… Ale najpiękniejsze jest kiedy coś ci już wyjdzie i masz świadomość, że ta cała katorga nie poszła na marne… 🙂

    w odpowiedzi na: Mutanty?? #10896
    Blues
    Członek

    [quote]
    tubist napisał(a):
    tylko we dwie…?!?! to chcesz zrobic zbiorowe granie na jednym instrumencie jednoczesnie? 😮 ambitne 😎
    [/quote]

    Miałem na myśli, że tylko we dwie, bo nie da się w pojedynkę, a nie, że dwie to dla mnie mało i najlepiej jakby cała orkiestra skupiła się na 1 tubie 😀

    Blues
    Członek

    Właśnie wróciłem, przeglądam sobie forum i…
    [*]

Wyświetlanie 8 wpisów - od 1 do 8 (z 123 w sumie)

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?