mactr

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 8 wpisów - od 193 do 200 (z 271 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Co to za kawałek? #9973
    mactr
    Członek

    Hej!

    To rzeczywiście ten kawałek (faktycznie, teraz sobie przypomniałem tytuł – „Indiańskie lato”). Wprawdzie jakoś „potężniej” brzmiał on w mojej pamięci, ale i tak jest fajny ;). Może jest jeszcze jakaś inna wersja :)?. Muszę to sprawdzić… 🙂

    Wielkie dzięki!

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Gdzie jest sznurek… #13744
    mactr
    Członek

    Witam!

    Powiem tak: pieprzyć takie granie! Ten koleś odegrał wersję Maynarda nutka w nutkę, to samo zrobił Arturo i pewnie inni wyścigowcy będą to dalej kopiować. Fajnie, że jest wysoko i szybko, ale… gdzie tu muzyka? Oczywiście chciałbym posiadać takie umiejętności (zawsze się mogą przydać i sprzedać), ale nie dajmy się zwariować – wysoko nie znaczy ” z artyzmem”. U większości wymiataczy powyżej g3 kończy się muzyka, a zaczyna wyścig z samym sobą (pomijam big bandy i kilkanaście przepięknych stratosferycznych wykonań).
    Strasznie lubię np. takiego Sandovala i jestem pełen podziwu i szacunku dla pracy, która włożył w to, żeby dojść do takiego poziomu, ale za to, co robi z niektórymi kawałkami zasługuje facet na sznurek właśnie :).
    Druga sprawa – nie ma się co łamać, takie góry (z takim „luzem”) pociskają tylko wybrańcy. Nie pomogą płytkie ustniki i godziny rycia. Większość z nas nigdy nie zagra tak wysoko i dobrze – unikniemy w ten sposób konkursów „kto wyżej i szybciej”. Muzyka to nie jest sport jakiś, cholera jasna… :).

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Warsztaty Jazzowe Puławy #12439
    mactr
    Członek

    Witam!

    Ja byłem w Puławach – daje imprezie 4- (pomijając moją nie najlepszą tam jazzową formę:))

    Szczegóły – 5291276 (21-22:))

    W tym roku zaatakuję Chodzież, a co! Może nie wykopią mnie po 2 dniach… 🙂

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Who is who??? #10963
    mactr
    Członek

    Witam!

    Koledzy dęciści,

    nie wiem, kurna o co wam znowu biega. Może rzeczywiście chłopak po tak krótkim okresie nauki wymiata. Zostaje tylko pogratulować mu i samemu brać się ostro do roboty. Nakariakov po 3 latach nauki nagrał niesamowicie „muzyczną” płytę, więc może u nas też objawił się talent…

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Program #11095
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Polecam „Coda Finale” (nie wiem jaka jest najnowsza wersja).
    Profesjonalny program, a zarazem dość wygodny i prosty w obsłudze.
    Jest jeszcze Sibelius i Note Worthy Composer!
    Jeśli chcesz się pobawić w komponowanie przy pomocy nutek, to polecam „Cakewalk „.

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Kółko #3549
    mactr
    Członek

    A może chodzi o obręcz 🙂 (ring, o-ring – głupia nazwa)???

    w odpowiedzi na: Improwizacja c.d #3648
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Dzięki za info!

    Odnosząc się do wypowiedzi Radekssa:

    Hmm, na warsztatach już bywałem.
    Zespół też mam – nawet 2 (sęk w tym, że nie gramy łatwych standardów, ale np. porąbanego Scofielda 🙂 – nawet gram z tym składem dżoby, więc stąd potrzeba gwałtownego dokształacania się (nie chce kiedys nie dostać kasy za granie, bo solówka była do bani i bez sensu, a koledzy to naprawdę nieźli wymiatacze i muszę kiedyś do nich w końcu wyrównać :))
    Z panem Aebersoldem już się dobrze poznałem :).
    Słucham i analizuję 24/h – mam już nawet sprzęt w kibelku :).
    A Piotra Barona nie lubię :)…

    Kurczę, według mnie do improwizowania trzeba mieć talent – w innym wypadku solówka (nawet ta bardzo „poprawna”) będzie kopią czegoś, co już wiele razy było.

    Z drugiej strony, odnosząc się do wypowiedzi Jazzika jednocześnie twierdzę, że dobra improwizacja to też kwestia teoretycznego wyuczenia się. Talent do improwizacji musi być wsparty solidnymi podstawami teoretycznymi – inaczej jest dużo szybkiego przebierania palcami i pustej efektowności, a mało sensu… wiem coś o tym :).

    W każdym razie bycie jazzującym muzykiem (jazzmanem raczej nigdy nie ośmielę się nazwać :)) to nie jest łatwy kawałek chleba, niestety najpierw musi być zrobiony warsztat – tak jak w klasyce .

    w odpowiedzi na: Kompozycja #11090
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Huhu, dobre pytanie – chyba trzeba przede wszystkim mieć do tego zacięcie, a tak poważnie:

    1. Harmonia – nie chodzi o znajomość debilnych regułek z II stopnia, nią po prostu trzeba się interesować. Także harmonia „nieklasyczna” – niestety to, czego się dowiadujemy w szkolę na nic się nie zdaje w rozrywce.

    2. „Wytrenowany” słuch muzyczny – to nic, że ma się piątkę na dyplomie – to raczej nic nie znaczy. Tym też po prostu trzeba żyć.

    3. Fortepian na porządnym poziomie.

    4. Rozeznanie w instrumentacji, orkiestracji, partyturach, ble ble ble…

    5. Najlepiej mieć swój jakiś (chociaż drobny) dorobek kompozytorski

    Nie wiem czego oni tam jeszcze wymagają, ale z tego co się orientuję, „sensowni” kandydaci na kompozycję (np. w Wa-wie) to niezłe mózgi.

    Pozdrawiam

    PS
    Ale oczywiście kompozycja jest także dla jak najbardziej zwykłych ludzi, więc nie ma się co bać…:)

    PS nr2
    Jednak na dzień dobry trzeba już sporo umieć (Polska to jednak wysoki poziom – tutaj nie bierze się na studia muzyczne zielonych ludzi :))

Wyświetlanie 8 wpisów - od 193 do 200 (z 271 w sumie)

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?