Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
dr.marcin1Członek
Najszybszy i najmniej inwazyjny sposób jaki znam to przyłożyć do takiego miejsca kit pszczeli.Zadne tam amerykańskie wynalazki nie są tak dobre jak właśnie kit pszczeli.Można się tym wyleczyć nawt 2 godziny przed graniem.
dr.marcin1CzłonekCześć.Ja proponuję tzw.buzzing czyli bzyczenie na wargach z delikatnym przyłożeniem ustnika.Mnie też ucieka powietrze bokiem jak nie ćwiczę i nie ma kondycji(wargi wtedy nie trzymają jak należy,są za słabe i dlatego tak się dzieje)bzyczenie powoduje u mnie że tego typu problemy znikają.Tylko musisz to robić regularnie.Acha i jeszcze dodam że ja to robię na wargach zwilżonych.Później na suchych wychodzi wszystko łatwiej.Pozdrawiam.
dr.marcin1CzłonekWitam.Proponuję zacząć grać na suchych wargach.Jeśli tutaj też jest problem to można mieć suchą jedną wargę,a tę którą lepiej czujesz dźwięki lekko zwilżać.Jeżeli masz przy wilgotnych wargach dużą niestabilność to może Cię to doprowadzić do poważnych problemów zadęciowych.Tylko całkowicie suche lub częściowo suche wargi rozwiążą problem.No i nie dociskać ustnika bo na suchych tylko może się ustnik zapchać.Pozdrowionka.
dr.marcin1Członekodp do brass:Ja też nabieram i tu i tu,ale staram się to robić tak żeby nie napinać mięśni,jak poczuję lekki opór to wystarcza do grania do c3-d3.Natomiast w wyższym rejestrze np.g3 muszę się już mocniej podepszeć przeponą z wiadomych przyczyn(trzeba większą kompresję powietrza uzyskać).Pozdrawiam.
dr.marcin1Członekodp do brass:Aby osiągnąć taki luz są na to co najmniej dwa sposoby.Pierwszy to nie grać dźwięków do których trzeba używać siły tzn.gram tylko do takich które wychodzą całkiem lekko i próbuję o pół tonu zwiększać skalę ale bez docisku.Sposób drugi polega na maksymalnym zmęczeniu ust bez użycia instrumentu(tutaj Cwiczenia jakie można wymyślić nie są aż tak trudne do wymyślenia)natomiast cały problem polega na ćwiczeniach rozluźniających, relaksującychktóre powodują regenerację całkowitą w mniej niż 24 godziny.Nie opiszę tutaj tych ćwiczeń ponieważ jest to zbyt dużą odpowiedzialnością.Mógłbym coś poradzić w realu ale przez neta trochę to jest trudne.Czasami brak jest słów którymi można to określić.Dlatego staram się pisać rzeczy które na 100% nie zaszkodzą.Mogę tylko napisać że u mnie ćwiczenia rozluźniające i relakujące mięśnie twarzy powodują że przy całkowitym rozluźnieniu mięśnie są twardę i jakby napiętę,a jednocześnie rozluźnione.Pozdrawiam.
dr.marcin1CzłonekJa też tak miałem na początku tzn.było to jeszcze nie stabilne,kieruj się na to żeby grać właśnie bardzo lekko jak napisałeś.Spróbuj sobie przypomnieć jakie ćwiczenia wykonywałeś zanim grało Ci się tak lekko.Jak sobie przypomnisz to jesteś w domu.A ta niestabilność minie.Zapomniałem dodać że jak przypomnisz sobie jak ćwiczyłeś przed tym jak grało Ci się lekko to taki sposób będzie oczywiście optymalny do ćwiczeń codziennych.Ogólnie rzecz biorąc trzeba wyraźnie oddzielić ćwiczenie od normalnego grania,ponieważ granie=eksploatowanie a ćwiczenie=wzmacnianie swoich możliwości.Dlatego jak grałeś tak lekko i po tygodniu Ci się skończyło oznacza że nie oddzieliłeś wyraźnie ćwiczenia od normalnego grania tą metodą.Pozdrawiam.
dr.marcin1Członekdr.marcin1Członekodp do klonopiotr:tak,tylko po co próbujesz grać do c3.W tej sytuacji ćwicz piano tak żeby szyja się nie rozszerzała i oddech nie czuł oporu.G2 to granica której w tej sytuacji nie powinieneś przekraczać do czasu aż wzmocnisz ćwiczeniem które opisałem odpowiednie partie mięśni.Pozdrawiam.
-
AutorWpisy




