Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
JazzikCzłonek
Jeżeli ma być lekka i mieć jasne brzmienie to Concept TT i Xeno chyba odpada. Z tego co pamiętam wszystkie Stomvi maja kraniki amanto więc one też odpadają.
Czy myślałeś o trąbie Selmer Chorus? [url=http://www.instrumenty.biz.pl/magazyn.php?a=u]TU[/url] jest do sprzedania używany Chorus 90 i TT (złoty mat 😀 ) Swoją drogą ten TT to chyba najladniejsza trąbka jaką widziałemJazzikCzłonekPo pierwsze popracuj nad ortografią. Jak nie chcesz żeby trąbka stawała to może porozmawiaj z nią – moja się słucha i jak ją ładnie prosze to siada.
A tak nieco poważniej … zakładam że chodzi Ci o zacinajace się wentyle – odrobina spirytusu zamiast oliwki załatwi sprawę (przynajmniej tak mówili koledzy, którzy grali w reprezentacyjnej).JazzikCzłonekNa Twoim miejscu poszukał bym używanego instrumentu – za 5 tyś nie kupisz nowej w pełni profesjonalnej trąby, a jeśli masz za kilka lat zmieniać instrument to nie ma sensu pakować sie w trąbkę „interediate”.
Stomvi robi bardzo fajne trąbki, wg mnie lepsze od Yamahy.
Na używany instrument trzeba po prostu polować – przeglądaj strony z ogłoszeniami i allegro – teraz jest tam Schilke w bardzo atrakcyjnej cenie. Jest jeszcze jeden plus kupna używanej rury – nie traci na wartości jeśli kiedyś chciałbyć ją sprzedać 😉JazzikCzłonekNapisz może na jakiej trąbie teraz grasz i co Ci w niej nie odpowiada. Czy wolisz instrumenty o większej/mniejszej menzurze, jaśniejszym/ciemniejszym brzmieniu itd. Tak będzie łatwiej coś doradzić
JazzikCzłonekFeeling to jedno (masz racje – z tym trzeba się urodzić), a znajomość harmonii i patentów, które można wpleść w solo to drugie. Zanim ktoś mi nie pokazał, że mozna przebiec półtonami od dźwięku A do B, przebiec skalę dodając tu, czy tam dźwięki „spoza” słuchałem tych Wielkich i głowiłem się skąd oni biorą te dźwięki. Nad wieloma nadal się głowię, ale z wiedzą którą teraz mam moja wyobraźnia muzuczna jest bogatsza … a jeszcze wiele do nauczenia 😉
JazzikCzłonekJak bardzo się tremujesz to i tak będzisz kiksować, niezależnie od tego czy grasz solo z kapelusza czy z nut i ten argument do mnie zupełnie nie trafia. Z drugiej strony wcale nie uważan żeby pisanie sobie sola było czymś nagannym, o ile robisz to żeby póżniej wykorzystać i rozwinąć w improwizacji na zimno wykalkulowane zagrywki. Sam nigdy sobie nie pisałem, ale uczę się fraz które wysłyszę w swojej głowie/na nagraniach, czy przebiegów po funkcjach i podczas improwizacji uzywam ich mniej lub bardziej swiadomie
JazzikCzłonekA na czym polegała ta rekalibracja?
JazzikCzłonekPrzejdź się do filharmonii narodowej na Sienkiewicza – tam w sklepie yamahy jest serwis … a na przyszłość nie zostawiaj instrumentu bez opieki – ja trąbkę trzymam w ręku, albo wkładam do futerału, żeby takie przykre wypadki się nie zdażyły.
-
AutorWpisy




