Gdzie jest sznurek…

This topic has 120 odpowiedzi, 29 głosów, and was last updated 8 years, 1 month temu by Tomaso.

  • Autor
    Wpisy
  • #13776
     Blues
    Członek

    No, to w sumie też jakaś zabawa jest 😀 Ale nigdy nie spotkałeś się z puzonistami, którzy grali powyżej skali??

    #13775
     filip
    Członek

    [quote]Ktoś kiedyś pytał [sorki ale nie pamiętam kto ] dlaczego puzoniści /waltorniści nie prześciagają się w graniu góry[/quote]

    No właśnie 😡 Prześciganie się kto zagra wyżej to cecha najbardziej charakterystyczna dla trębaczy 😉 My puzoniści to raczej dosłownie się ścigamy kto po prostu zagra szybciej nie walnąwszy w kogoś suwakiem 😉 Każdy widocznie ma swoje konkurencje 😉

    #13777
     Jazzik
    Członek

    Dawno mnie tu nie było i ciekawa dyskusja mnie ominęła … ale nigdy nie jest za późno żeby sie podłączyć 😉
    Jak któś kilka postów wspomniał jest sporo (również w Polsce) nieznanych osób które grają w stratosferze – sam znam takich osobników, więc to chyba nie tylko prodyspozycje ale i ten magiczny patent. Tylko strasznie dużo kombinowania żeby na niego wpaść 😉
    A tak przy okazji mam pytanie do dr.marcin1’a – czy robisz jakieś specjalne ćwiczenia oddechowe to „wyrzucania” z siebie powietrza u góry? U mnie muzyka kończy się na d3, przy dobrych wiatrach na f a wyżej wyraźnie brakuje mi ciśnienia.

    #13778
     filip
    Członek

    [quote] Ale nigdy nie spotkałeś się z puzonistami, którzy grali powyżej skali??[/quote]

    No jasne że się spotkałem 😉 Na żywo i w internecie. Posłuchajcie np. Bolero w wykonaniu Zoltana Kissa i oceńcie czy to muzyka 😉 [url=http://www.grabarek.block.punkt.pl/bolero.mp3]bolero.mp3[/url]

    Moim zdaniem granie „powyżej skali” jest fajne, ale tylko żeby popisać się swoim warsztatem lub żeby rozwinąć sobie aparat gry, bo granie całego niemal utworu ponad skalą to przesada. Co innego np. w big bandach czy jazzie, kiedy „gwizdanie” stosowane jest w umiarze i z głową.

    #13780
     dr.marcin1
    Członek

    odp do Tomaso:nie nie słyszłem a może jakieś szczegóły z taj szkoły byś ujawnił.Kiedy uczyłem się grać górę,było to może 10 lat temu to ćwiczyłem ze szkoły Gordona,trochę z Colina,ale tak na prawdę nauczyłem się grać górę podglądając najlepszych i wyciągając wnioski ze swojego grania.Czasem jest to bardzo trudna droga metodą prób i błędów.Te wszystkie szkoły w/g mnie nie dają całości obrazu na granie górki.Są napisane wybiórczo,np.te nieszczęsne przedęcia to tylko wycinek z całej układanki.A jeśli chodzi o szkołę Rolfa Quinke to może podzielisz się z nami na forum jakimiś info na jej temat.

    #13779
     dr.marcin1
    Członek

    odp do jazzik:tak,Przedewszystkim dużo ćwiczę piano i pp,ale tak żeby nie dociskać ustnika,aż do uzyskania pełnej kontroli nad dźwiękiem.Kiedy uzyskam cukierkowy wręcz dźwięk w takiej dynamice,to przy normalnym graniu wzrasta tzw.power w dźwięku no i g3-a3 wychodzi mi z uderzenia.Przykładam trąbę uderzam dźwięk i jest.Jest jeszcze inna szkoła ,mówiąca o tym żeby wszystko ćwiczyć legatotzw.przedęcia,ale u mnie się to nie sprawdza,wolę używać języka ,ale bardzo miękko.i odpowiem jeszcze wszystkim,że nie ma w tym żadnego ścigania się(w graniu góry).Jeśli ktoś preferuje taki typ myślenia to raczej nie doścignie nigdy najlepszych w tym temacie.

    #13781
     Blues
    Członek

    [quote]
    filip napisał(a):
    No jasne że się spotkałem 😉 Na żywo i w internecie. Posłuchajcie np. Bolero w wykonaniu Zoltana Kissa i oceńcie czy to muzyka 😉 [url=http://www.grabarek.block.punkt.pl/bolero.mp3]bolero.mp3[/url]
    [/quote]

    Nie no :-D, to nie jest muzyka, tylko przegięcie i powinno się znajdować raczej w temacie „Jak nie powinny być wykonywane niektóre utwory” 😡 , to przecież ten trębacz gra „swoją górę” o niebo lepiej, ale nie wierzę, że każda puzonowa próba grania powyżaj skali się tak kończy… 😉

    [quote]
    Moim zdaniem granie „powyżej skali” jest fajne, ale tylko żeby popisać się swoim warsztatem lub żeby rozwinąć sobie aparat gry, bo granie całego niemal utworu ponad skalą to przesada. Co innego np. w big bandach czy jazzie, kiedy „gwizdanie” stosowane jest w umiarze i z głową.[/quote]

    zgadzam się w 99% 🙂

    Jeszcze prośba do dr.marcin’a:

    Skoro już uchyliłeś „rąbka tajemnicy” 😉 , to czy mógłbyś napisać coś więcej, a najlepiej jak najwięcej na temat tych ćwiczeń do grania góry i na temat tego grania „bez użycia mięśni”…
    Ja to tam jeszcze do grania a3, czy coś takiego z wykożystaniem w normalnej grze(bo ot tak sobie na świeżych ustach coś wytrąbić to każdy głupi potrafi 😉 ) to mi jeszcze daleeeeeeeko…, ale coś takiego się przydaje w normalnej nawet grze…

    #13782
     dr.marcin1
    Członek

    No więc tak:to co pisałem wcześniej to są pewne zasady,któeych absolutnie łamać nie wolno.Usta muszą być zawsze miękkie i elastyczne jak gąbka,nigdy nie wolno się spinać sztucznie przy graniu góry,to ma się odbywać naturalnie.Mięśnie policzków muszą być rozluźnione,gardło otwarte,przy nabieraniu powietrza przepona musi być rozluźniona,nie wolno nabierać powietrza i mocno przy tym wypychać przepony,na ustach każdy według swoich predyspozycji powinien znaleść solidne oparcie(czy to jest górna czy dolna warga to już kwestia indywidualnych predyspozycji) ja zawsze grałem na ustach zwilżonych śliną,ale po jakimś czasie usta mi się męczyły i zaczynałem dociskać,jak to się kończy każdy wie(mięśnie się rozjeżdżały ze zmęczenia i kondycji nie przybywało,rozwiązałem to po przez oparcie na dolnej wardze (i suchej) górna pozostaje wilgotna i luźna.Aby uzyskać duże ciśnienie powietrza trzeba bardzo dużo ćwiczyć piano.Co do ćwiczeń to generalnie wygląda tak że trzeba starać się łączyć przeciwieństwa.Każde ćwiczenie np.etiudkę,należy ćwiczyć tak:wszystko legato-do perfekcji bez użycia języka(to nie ma być jeden dzień)Później na zasadzie przeciwieństwa ćwiczymy tylko staccato,to ma być najkrótsze staccato jakie można zagrać.to wszystką ćwiczymy w dynamice ppp tak długo jak tylko się da, aż przyjdzie taki moment że z trąby odpali dzwięk jak prom kosmiczny.Dalej łączymy dźwięki wysokie które są w naszym zasięgu z dźwiękami niskimi i znów zasada legato staccato z pełną precyzją( ja jestem na etapie gdzie mogę wykonywać skoki dwóoktawowe bez naimniejszych problemów a oktawy wychodzą na tyle szybko że można to już shakiem nazwać)oczywiście przedęcia zaczynamy od tercji,stopniowo zwiększając interwał aż dojdziemy do oktawy).A tak na marginesie jest tutaj ktoś kto potrafi gracie przedęcie oktawowe z szybkością trylu wargowego(shake)?i to by było tak po skrócie,musiałbym książkę napisać żeby opisać wszystko.Zawsze należy pamiętać żeby dźwięk był suchym prostym dźwiękiem bez jakiś szumów, przydźwięków, no i możemy zapomnieć o jakimkolwiek dociskaniu zwłaszcza na górną wargę.Jeśli poczujemy choć trochę zmęczenia należy zrobić przerwę(jest to bardzo ważna informacja)podobno amerykanie w ten sposób budują kondycję.I pamiętajcie zawsze o umiejętnym łączeniu przeciwieństw.Wybieramy na początku ćwiczenia które nie przekraczają g2 i ćwiczymy tą metodą aż do uzyskania pełnego luzu na g2.Ten dźwięk ma wychodzić tak lekko jak c1.To może trwać nawet pół roku.Pamiętajmy że z góry nikt nas nie będzie rozliczał,to nie jest wyścig.Spokojnie i konsekwentnie idziemy do celu,jakim jest zagranie g2 z lekkością c1.Usta muszą stać w miejscu,czym mniej ruchu tym lepiej,Ja przykładam do takich ust jak bez trąbki jest buzia zamknięta.Po prostu przkładacie i gracie.Warto pamiętać zasadę największych mistrzów stratosfery czym mniej kombinowania tym lepiej.Najważniejsza jest zasada prostoty.Nie warto utrudniać sobie życia.Trąbka jest wystarczająco trudnym instr.No i jeszcze trzeba myśleć o problemie swojej psychiki( każdemu się wydaje że jak gra się wysoko to musi być mocno )Trzeba zerwać z takim myśleniem.Zawsze odzielamy ćwiczenie od normalnego grania.W czasie normalnego grania ma po prostu wszystko wychodzić.Jeśli chodzi o rozluźnienie zadęcia to ćwiczymy to tak samo jak powyżej na zasadzie kontrastu,na początek napinamy mięśnie aż się naturalnie zmęczą i rozluźnią.Jako że piszę to do zainteresowanych nocą to nie mogę już sobie więcej przypomnieć.Wybaczcie teraz jak sobie coś jeszcze przypomnę to napiszę.Z góry przepraszam za błędy w pisowni.Pozdrawiam wszystkich.

Viewing 8 posts - 41 through 48 (of 121 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?