Gdzie jest sznurek…

This topic has 120 odpowiedzi, 29 głosów, and was last updated 8 years, 1 month temu by Tomaso.

  • Autor
    Wpisy
  • #13783
     Tomaso
    Członek

    [quote]
    dr.marcin1 napisał(a):
    odp do Tomaso:A jeśli chodzi o szkołę Rolfa Quinke to może podzielisz się z nami na forum jakimiś info na jej temat.[/quote]

    Zetknąłem sie z książką napisaną przez niego. Jego metoda nazywa sie ASA (nie wiem od czego skrót) i generalnie chodzi o wyprodukowanie mocnego słupa powietrza, który według Rolfa powstaje dzieki całemu „aparatowi” składającemu sie z mięśni brzucha i grzbietu, przepony oraz mięśni twarzy i języka. Tyle że w tej szkole, jakkolwiek kąciki ust mają być zacisnięte, tak usta mają być dociśnięte do ustnika tylko na tyle, żeby nie uciekało powietrze.
    W książce jest sporo ćwiczeń, właściwie większość to przedęcia w różnych kombinacjach i inne ćwiczonka zwiększające elastyczność mięśni. Ciekawe są ćwiczenia polegające na graniu legata powyżej c1 samymi ustami, tzn. wydobywaniu np. legta c1,d1,e1,f1,e1,d1,c1 bez używania tłoków…

    Pozdrawiam

    #13784
     Blues
    Członek

    Dobra Marcinie, dzięki za informacje, ale interesuje mnie jeszcze jedna rzecz… Piszesz, że opierasz się głównie na dolnej wardze… A jak masz ułorzoną dolną szczękę i dolną wargę, jest na równi z górną, czy może trochę cofnieta??

    Jeszcze na temat wypowiedzi Tomaso:
    W tej książce piszą, żeby wydobywać c1, d1, e1, f1, g1 etc. bez uzycia tłoków… Czy jest tu ktoś kto potrafi to zrobić (mowa o d1 i f1 oczywiście 😀 ) albo chociaż widział kogoś kto tak robi?? I jeszcze jeśli ktoś widział(słyszał), albo sam tak gra(d1, f1 bez użycia tłoków) To niech napisze, czy te dżwięki są normalne i chociaż w miarę soczyste, czy tylko jakieś szumy, albo jęki wychodzą??
    Ja próbowałem tak się bawić i jedyne co mi wychodzi, to zagrać: h, a g małe bez użycia tłoków, ale te dźwięki są takie suche i mało brzmiące… Ale cokolwiek innego, jak choćby wspomniane d1, f1, to już nie ma bata, żeby usta ustawić pomiędzy c2, a e2 i żeby takie d2 bez tłoczków wyszło…

    #13785
     dr.marcin1
    Członek

    odp do Blues:Jest ona ułożona na równi z górną,ale skoro dolna szczęka jest ruchoma w przeciwieństwie do górnej to mamy możliwość pewnej regulacji podczas grania wysokich dźwięków,co już niestety trzeba wyczuć(nie da się tego opisać)no i do tego dochodzi kąt ułożenia trąbki(ustnika)względem zadęcia.

    #13786
     Tomaso
    Członek

    Do dr.marcin1 : u mnie problem z zadeciem glownie polega na tym, ze mam zdecydowanie bardziej wysunieta gorna szczeke od dolnej, co bardzo utrudnia mi opieranie sie na dolnej wardze… trabka ustawia sie w pozycji „klarnetu” 🙁 aczkolwiek probuje grac „na luzie’, wczym tez pomagaja cwiczenia Carmine Caruso. Mam pytanko: czy luz oznacza w tym przypadku zupelne rozluznienie miesni, jesli tak, to co z utrzymaniem dzwieku w dolnych rejestrach?
    po drugie: moglbys dokladnie opisac metode przeciwienstw „legato-staccato”… czy najpierw cwiczysz legato do uzyskania pelnego efektu, czy cwiczysz obiema artykulacjami naraz… i jeszzce jedno: jak ukladasz jezyk wzgledem podniebienia?

    odp do Blues: probowalem to cwiczyc i wychodzilo mi tylko na zasadzie osiagania okreslonej wysokosci dzwieku bez pelnego brzmienia. Musze przy tym przyznac, ze bardzo szybko tracilem przy tych cwiczeniach cierpliwosc i wracalem do przedec, wiec ciezko mi powiedziec cokolwiek na temat skutecznosci tych cwiczen. W kazdym razie, jak pisze Rolf, najwazniejsze jest wycwiczenie tego sposobu legata na dzwiekach c1,d1,c1,d1… oraz e1,f1,e1,f1… co jest zrozumiale ze wzgledu na odleglosc prymy 🙂

    pozdrawiam!!

    #13787
     dziabaq
    Członek

    Witam wszystkich,

    Mnie takie piszczenie nie imponuje, ja wole zagrać ładnym ciepłym dzwiękiem. Poza tym trzeba sobie zadac pytanie jaką muzyke chcemy grać? jeżeli Jazz i rozrywkę to oczywiście skala powyżej e3 wskazana. natomiast jeżeli się gra klasyke ( barok w moim przypadku ) to skala do e3 w zupelności wystarcza.

    Takich „magików” co robią cuda na trąbce widziałem już wielu, ale i tak najlepiej zarabiają ci co grają poprostu – ŁADNIE!
    Dobrej muzyki możesz słuchac godzinami, jazzowego pisku na trąbce nie wytrzymasz dłużej niż 4 godziny bo ci łeb pęknie. Ja po godzinie już wyłączam.

    Konkluzja, chcesz być artystą muzykiem czy cyrkowcem?

    😀

    #13788
     Debosch
    Członek

    Przesadzasz. Ja moge słuchać Fergusona po 4 godziny dziennie i mi nie przeszkadza (byle nie tego samego w kółko).
    Zresztą jazz to nie tylko pisk…
    Kwestia gustu, bo ja większości klasyki nie lubie.

    I wbrew pozorom to bycie „cyrkowcem” jest jednak znacznie trudniejsze 😡

    #13789
     dr.marcin1
    Członek

    odp do Tomaso:Jeśli chodzi o metodę łączenia przeciwieństw to zaczynam ćwiczyć legato(właściwie nie ważne co ćwiczysz,trzeba tylko zwracać uwagę żeby nie przekraczać g2)np.przedęcia,etiudy,cokolwiek.Tutaj całą swoją uwagę poświęcam na to jak ćwiczę.Przede wszystkim zwracam uwagę na otwarte gardło i nie używam języka.W zależności od tego ile mam wolnego czasu(proponuję poćwiczyć w ten sposób przez miesiąc).To jest programowanie siebie jak komputera.Staram się wpoić dobry nawyk dmuchania.Po miesiącu mówisz sobie stop,ale teraz zaczniesz ćwiczyć wyłącznie staccato,przez kolejny miesiąc,no i teraz musisz doświadczenie z ćwiczenia legato wprowadzić do techniki staccato tzn.chodzi o granie dokładnie takim samym oddechem jak przy legato.To jest przyczyna wielu kłopotów trębaczy że przy graniu staccato zamykają gardło bo język załatwi wszystko.Jak to opanujesz to wyszukujesz sobie nowe przeciwieństwa w grze na trąbce i robisz to samo,ale pamiętaj żę wszystkie poprzednie doświadczenia zabierasz w tę podróż ze sobą.We wszystkich ćwiczeniach tą metodą trzeba pamiętać że oddech to jest to co je ze sobą ma łączyć a nie dzielić.Co do twoich problemów z zadęciem to Ci nie mogę pomóc na odległość,ale moim zdaniem jesteś w lepszej sytuacji od trębaczy którzy mają dolną szczękę wysuniętą do przodu,a to dlatego że dolna szczęka jest ruchoma i możesz ją sobie wyregulować odpowiednio do górnej,jeśli ktoś ma szczękę dolną wysuniętą do przodu to może ją tylko cofać do tyłu a z tym może być już poważniejszy problem.A co do języka to przy otwieraniu gardła moją metodą musisz starać się jak najmniej go używać,najlepiej żeby sobie leżał w pozycji spoczynku.Pozdrawiam.

    #13790
     Tomaso
    Członek

    Dzieki wielkie!!

    MAm jeszzce jedno pytanie co do tzw. otwartego gardla… jak rozpoznac kiedy mam otwarte, a kiedy nie? czy chodzi o napinanie miesni, ktore przejawia sie „rozszerzaniem ” szyi, czy o cos innego?

    Pozdrawiam!!

Viewing 8 posts - 49 through 56 (of 121 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?