Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
markCzłonek
witam,
jeśli dobrze zrozumiałem, grasz z tą osłoną silikonową…
Ciekawe jak długo trzeba się przyzwyczajać aby osiągi były porównywalne z normalną grą.
Ile czasu będziesz miał ten aparat?
Z tego co widziałem, kuzynka miała spore „przemeblowanie” w szczęce i zgryz został całkowicie doprowadzony do ładu. Faktem jest że miała te zemby o numer większe niż szczęka to przewidywała i nawet chyba ze 2 zostały usunięte :-0
miała kilka miesięcy z kłopotami ale było warto.Myślę, że jeśli pomęczysz się z tym uczeniem się gry z aparatem, a potem z nowym zgryzem to i tak warto a za jakiś czas to już nie będziesz pamiętał o sprawie. Dziewczyny będą się ugaiać itp…
Tylko sobie fufli nie skatuj 🙂Pisz o doświadczeniach – może się przydadzą tym co się wstrzymują albo tym którzy stracą np. jedynki w boju pomeczowym 🙂
markCzłonek„Jest to stara trabka, bodajze z 88r produkcji polskiej, wynika to z wygrawerowanych na niej napisów. Jest polutowana, czy coś w tym rodzaju, podrapana, troszke pogieta. Jest przelot powietrza, ale bardziej pasuje jako element dekoracyjny niz użytkowy, wydaje mi sie ,że po małym wyczyszczeniu i pomalowaniu będzie stanowiła niezły element dekoracyjny… P.S W RZECZYWISTOŚCI JEST BRZYDSZA NIZ NA ZDJĘCIU.. Zainteresowanych tym starociem zapraszam do licytacji..”
Szczerość !!!!! To najważniejsze!!!
A przelot powietrza… to już prawie dobra trąbka!
A 88r… to niby srasznie stara? ja mam z połowy lat 90… złomiarz ze mnie…markCzłonekNo no… jestem pod wrażeniem!
cena wykonania dość przystępna – choć zdaje się że zapomniałeś o kilku szczegółach. Przede wszystkim o wygładzeniu powierzchni. Zdaje się że goście, którzy wyceniali robotę nie widzieli jaki ma być efekt końcowy. Zwłasza chodzi tu o powierzchnię części stykającej się z ustami i wewnętrzną gardzieli…. szlifowanko + polerowanko i koniecznie srebrzenie lub złocenie!!
Znając życie dopiero któryś z kolei byłby możliwy do zaakceptowania a ich koszt i tak znacznie przewyższył by cenę „handlowego”….
Moim zdaniem nie ma sensu kombinować jeśli celem nie jest produkcja seryjna. Chyba że mówimy o czymś co nie istnieje na rynku a cena nie jest głównym celem..
warto odwiedzić:
[url=http://kanstul.net/mpcJN/Compare/CompareIE.HTM ]porównanie kształtu ustników – przekroje[/url][url=http://www.mouthpieceexpress.com/catalog/index2.php?cPath=197]http://www.mouthpieceexpress.com/catalog/index2.php?cPath=197[/url]
[url=http://www.grmouthpieces.com/]http://www.grmouthpieces.com/[/url][img align=right]http://www.grmouthpieces.com/parameters.jpg[/img]
markCzłonekPytasz się jak wygląda proces poznawania fesora….
przedewszystkim musisz zlokalizować PROFESORA –
miejsce występowania: akademia muzyczna, skoła muzczna, opera, teatr itp.
cechy szczególne: starzy pan (możliwe że w okularach) i często występujący element: instrument w futerale !!! Jeśli futerał wskazuje na trąbkę to jest już połowa sukcesu.
Sposób nawiązania kontaktu pozostawiam Tobie, ale pamiętaj, że warto, przynajmiej raz, wspomnieć o grze na trąbce lub poprostu o trąbce!!!
No i jeszcze jedna ważna sprawa: honorarium – jest teoria o ustalaniu jego wysokości po statusie materialnym. A tu pomoże nam teoria o pomiarze statusu po profesorskim obuwiu. I jeszcze załużmy że honorarium to np. 25% wartości butów profesora. I tak mamy- nowe szykowne buty, elegancja itp – wartość 400 – 500 daje nam 100 PLN/godz, buty eleganckie ale raczej nie za drogie lub nieco znoszone wartość 200 czyli jakieś 50 PLN/godz. Jest też możliwe że zobaczysz buty raczej nie nadając się do noszenia o właśnie występujęcej porze roku (sandały lub klapki zimą, gumofilce upalnym latem ) lub uznasz że ich noszenie jest porównywalne z chodzeniem boso to możesz założyć że za lekcję wykręcisz się 1 – 2 tanimi winami….No dobra – na poważnie
1. Internet
2. ksiązka telefoniczna
zadzwoń do akademii lub szkoły muzycznej i wal prosto z mostu o co Ci chodzi.
Warto też złapać kontakt z jakimś muzykiem – ja np. uczę się u nieaktywnego już muzyka, który uczy w szkole muzycznej. Bierze ode mnie 50 za godzinę a i tak wszystko trwa 2 i więcej – w tej cenie. Jak na moje umięjętności jest ok.Pozdrawiam i życzę powodzenia
markCzłonekTo co ja mam powiedzieć … uczę się dopiero miesiąc…. ale myślę że raczej zagram to za jakiś rok – w najgorszym razie za 2 lata 😀
markCzłonekA może lepiej zakręcić się za standardami jazzowymi???
markCzłonekDabrov,
nie zabieraj się za metody proponowane przez „anonima” polegające na szlifowaniu cifem bez zastanowienia. Moim zdabiem musisz najpierw stwierdzić co się ztało – dlaczego tłoczek nie chodzi – czy coś się zagięło na krawędzi tłoczka czy jest skrzywiony itp.Niestety nie znam fachowca lepszego niż ja sam (żart) ale jeśli trąba jest wartościowa to czemu nie wysłać jej gdzieś do specjalisty?
jeśli natomiast nie jest to jakiś cud to można zaryzykować i oddać jakiejś „złotej rączce” – może masz w oklicy jakiegoś fachowca ale nie jakiegoś zmechola tylko np zegarmistrza.
Ja nawet się zastanawiałem czy sobie nie kupiś trąbkę-złom, do eksperymentów, na swojej się troszkę boję :-0markCzłonekRekalibracja jak już sama nazwa wskazuje – zmienili kaliber!!!
czyli nic innego jak wzięli drobny papier ścierny i potraktowali nim tłoczek. poprostu trąbka lekko się pogieła podczas upadku i stąd te nagłe pojawienie się tarcia. możliwe że naprawili lekko odginając np krąglik pierwszego tłoczka – bo prawdopodobnie też dostał i zagiął tą tuleję, w której chodzi tłoczek
dobrze że uszkodzenie nastąpiło kiedy tłoczek był w trąbce – jeśli by go nie było, odkształcenie nie miało by ograniczenia w postaci tłoczka i mogło by być gorzej…Ja myjąc trąbę lekko odkształciłem sobie rurki suwaka przy trzecim zaworze. myślełem że słąbo nasmarowałem, ale po chwili zabawy się udało i jest jak nowe. Trąbka to jednak delikatniusi instrument…
-
AutorWpisy




