Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
markCzłonek
[quote]
Havkus napisał(a):
no to ja od siebie tez cos dołoze… sam zacząłem grac w wieku 9/10 lat i myslę ze to jest dobry czas na nauke… znam przypadki(a jest ich wiele) ze taki chłopaszek, lub jakas małą dziewczynka, która ma 6/7 czy osiem lat raczej nie słucha nauczyciela bo ją to nudzi… woli np. pobawic sie z innymi dziecmi… wiem bo sam jak byłem mały próbowałem grac na keyboard-zie i dla mnie to było strasznie nuzące i nudne…. a jak zacząłem grac kilka lat pozniej na trąbie, wiedziałem, ze to ma jakis sens…. zgadzam sie ze najlepiej jak najwczesniej zaczynac, ale jednak dziecko pozostanie dzieckiem… a po co takiego 7 latka zmuszac? przeciez po kilku latach i tak zrezygnuje bo go to nudzi… a jak go rodzice będą zmuszac to juz wogole nie bedzie chciał grac… dzieci nie są w stanie utrzymac jakiejs formy, aby grac codziennie bo dla nich to taka normalna zabawa jak wszystkie inne… a więc jak kazda zabawka po kilku dniach robienia tego samego mu to sie znudzi… to tyle [/quote]A się niezgodzę. Podejście do nauczania jest zupłnie inne dla każdego wieku. To nic odkrywczego. Ale przykładem może być Mozart – oczywiście genialny itd. ale czy komponował by mając kilkanaście lat, jeśli całe dzieciństwo bawił by się z rówieśnikami?
Kształcenie słuchu można swobodnie zacząć już dosłownie od 2-3 roku życia i nie musi to mieć nic wspólnego z wielogodzinnymi sesjami z instrumentem, nudnym panem od musyki lub jakiimkolwiek zmuszaniem. Moja córka w wieku 4 lat już płynnie czytała i nie wynikało to z jakiegokolwiek przymusu…a są dzieciaki, które dukają mając 10 lat, choć nie są opóźnione….markCzłonekCoś mi się zdaje że lepiej jest gadać niż robić.
Zapewne admin może się ustosunkować i zaproponować nowy dział moderowany (zdaje się że powinien mieć raczej charakter publikacji a nie dyskusji) ale nie ma problemu żebyście już coś tworzli.
Ja jestem dopiero co początkującym amatorem tego instrumentu i każde – sensowne!! -zdanie jest dla mnie kopalnią wiedzy w temacie zadęcia, transpozycji, doboru ustnika, ćwiczeń, przykładów nagrań… chyba nie muszę dalej wymieniać.Jeśli ktoś ma ochotę na zebranie kilku wskazówek na istotne tematy… tacy jak ja będą z zaciekawieniem czytać…
markCzłonekO Marcinkiewiczu? Ty nam tu polityki nie wciskaj 😀
A tak na poważnie to:
[url=http://www.mouthpieceexpress.com/catalog/index.php]wejdź i kliknij na sówmiarkę, wybierz Trumpet i masz[/url]
albo:
[url=http://kanstul.net/mpcJN/Compare/CompareIE.HTM]Tutaj możesz wybrać z list po lewej i prawej ustniki i porównać przekroje. są to skróty B-Bach S-Schilke i inne[/url]
Ja mam Schilke 11 i jest chyba roszkę za ….. no i nie wiem może wąski… może za płytki… – przez niego nic mi nie wychodzi 😆
markCzłonekWojtku, ze wszystkich warunków jakie wymieniłeś nie spełniam dwa, no może trzy…. szkoda bo reszta by się zgadzała…
Ale mi brakuje w tym „ogłoszeniu” lokalizacji – czy każdy potencjalny członek trupy jazzowej musi pytać się o tak podstawową sprawę… bo jak ze Szczecina można się angażować w logistykę np. w Rzeszowie?markCzłonekJestem dość świerzy w temacie grania. Trudo mi jeszcze ocenić dobór ustnika ale chciałbym ewentualnie zapytać się gdzie można przymierzyć się i czy wogóle dystrybutorzy zgadzają się na takie praktyki (czy np z powodów higienicznych itp..)?
A czy jest możliwe aby otworzyć taki temat „moje sugestie doboru ustników” albo „moje ustniki”? Takiemu nowicjuszowi jak ja, każde zdanie może dać sporo!!
markCzłonekA ja myślę że właśnie różnica miedzy trąbkami wynika z tych właśnie elementów jak drgające rurki.
Dotykałeś różnych części trąbki podczas grania? Warto by było zrobić eksperyment – zagrać na trąbce a potem to zamo na trąbce owiniętej np. ręcznikiem.
Moim zdaniem, samo powstawanie dzwięków to nie kwestia kształtu wnętrza trąbki, przebiegu powietrza ale wszystkich elementów. Z tego co słyszałem polskie polmuzy nie były dobre z powodu kiepskiej blachy, spodzwiewam się, że była zbyt gruba i z kiepskiego materiału…markCzłonekA no to pochwal się jak to zostało zrobione. Widzę że jest kilka osób dość zaangazowanych w ten temat, może warto by było się podzielić doświadczeniami i wesprzeć „by wespół zespół” może osiągnąć jakiś sukces.
W moim przypadku to umiejętności rozwijam na schilke 11. Ale coś czuję, że będę musiał się rozejrzeć za innym… Nigdy nie miałem okazjii popróbować różnych i pograć na nich.Prawdę mówiąc nie wiem gdzie takie próby można przeprowadzić… nie spieszę się z tym ale myślę że na wiosnę…
co odo projektowania: ja osobiście preferują program z serii autocad – Inventor Autodesk’a ale na jedno wychodzi. Mogę się rozejrzeć za zakładem z obrabiarką cyfrową i zobaczymy. jeśli chodzi o pokrycie powierzchni to mam człowieka który mógłby posrebrzyć…
może wątek się rozwinie i będzie kworum do eksperymentów…
markCzłonekJa też szukając trąbkę zaczynałem z zerowego poziomu wiedzy. Na szczęście wykazałem się cierpliwością i docielkiwością, przez co uchroniłem się przed pochopnymi decyzjami. Nawet nie licz na to, że uda ci się dobrą kupić na ślepo. Trąbkę powinna wybrać osoba, która coś już wie, choć niekoniecznie musi być dobrym muzykiem – przynajmiej w wypadku poszukiwań dla osoby początkującej.
Z tego co widziałem w komisach i na aukcjach to sporo tam strasznego dezelu i jak widzę „okazję tylko za 500” to wiem że lepiej zagrać w systemie, w totolotka, bo jest szansa na to że się wygra na porządną trąbę.Przede wszystkim napisz skąd „klikasz”, możliwe że ktoś coś zobaczy, może będzie miał do sprzedania. Ja np widziałem swego czasu ładnego conn’a w komisie na Wiktorskiej w Wawie za 1200 ale jak powiedziałem aby skontaktowali się z właścicielem to okazało się że i za 1000 by był…
Ale trąbkę kupiłem w komisie we Wrocławiu – schilke B6 w takiej cenie że szczęka opada
Poszukaj, popytaj i jak obejrzysz kilka z kimś, kto się zna, to może coś wybierzesz. No i co ważne, taką trąbkę trzeba dokładnie wyczyścić, przemyć a nawet wydezyfekować, potem odpowiednio naoliwić – to też powinna zrobić osoba z doświadczeniem…. Ja na tym etapie też popełniłem kilka błedów wynikających z nadgorliwości 😆 ale na szczęście nie zniszczyłem trąbki.
A poza tym to może nuczyciel tego obdarowywanego by się nieco wykazał? Bo jakby coś nie tak, to będzie wybrzydzał itp. -
AutorWpisy




