Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
markCzłonek
Witaj,
ja też głosowałem, i jak widzę szybujecie do góry!!!
Ale jak traficie na pierwszą pozycję to ekipa Brodki utworzy komisję, dopatrzy się układu kolesi z Brasserwis, zlustruje kontakty i będziemy mieli 3 lata prób pod celą 🙂A co do No Limits.. to ile osób posostało ze starego składu?
Adam, więcej sekcji dmuchanej! Może jakaś solówka? Napieraj do przodu – wokal zostaw z tyłu!
No i fajna wokalistka….
markCzłonekWitaj,
każde ćwiczenie jest wskazane ale w odpowiedniej proporcji i stopniu trudności.
Granie na ustniku daje wiele ale jako uzupełnienie normalnej gry na trąbce. Wielokrotnie nie wiedziałem dlaczego pewne dźwięki nie chcą mi wychodzić na trąbie ale zagranie tego samego na ustniku dało odpowiedź – to nie wina trąbki tylko moja.
Jeśli troszkę podmuchałeś w ustnik, to dobrze, teraz trzeba się zabrać za trąbkę – bo przecież nie chcesz nauczyć się grać na ustniku tylko na trąbce!
A jaka trąbka? – na początek może być prawie każda. Wystarczy nawet pożyczona, nawet uszkodzona. Poznasz jak wydobywać dźwięki. Chyba lepiej teraz pograć na czymkolwiek, co pozwoli zagrać proste melodie i nie zniechęci do dalszego grania. Jak się już otrzaskasz, zrozumiesz co stanowi że dana trąbka jest lepsza od drugiej i sam sobie poradzisz.
Jeśli nie chcesz czekać to raczej zdaj się na zdanie kogoś, kto będzie ciebie uczył.
No i właśnie – nauczyciel – niektórzy troszkę podważają możliwości edukacyjne trębaczy z orkiestr „ochotniczych”. I chyba słusznie. Co innego z kimś pograć a co innego kogoś nauczyć. To podobnie jak w przypadku nauki jazdy samochodem. Instruktor zawodowy potrafi znacznie szybciej skorygować pewne błędy już na początku. Gdybyś uczył się tej sztuki ode mnie to zapewne w dwa miesiące stracił byś prawko (o ile wcześniej nie zakończył jazdy na słupie). A wynika to z tego że pewne odstępstwa dla osoby doświadczonej są poprostu odsępstwami ale nie powinny być podstawą dla osoby uczącej się.
A jeszcze w sprawie trąbki, na forum w większości wypowiadają się ludzie grający już sporo czasu i zawodowcy, nie dziw się że mają często krytyczny stosunek do trąbek z niższej półki.markCzłonekCo do składu jury, to mam nadzeję, że jest to trochę lepiej pomyślane niż w przypadku doboru ławników sądu grodzkiego, choć mają pewną cechę zbierzną ( choć pewno są wyjątki ) – raczej niewybierają niesłyszących w stopniu całkowitym lub jest ich stosunkowo mało.
Ale nikt nie jest w stanie wykluczyć tego faktu w żadnej z tych grup ekspertów.markCzłonekNo Panowie, dostarczacie wręcz sportowych emocji!!
To już półmetek.
Tak sobie pomyślałem o odniesieniu do dyscyplin lekkoatletycznych. Moglibyśmy spróbować zorganizować sztafetę. Np. z Rzeszowa do Szczecina przez kilka ścieżek poprzez 4 miejscowości (a właściwie „skrzynki” kontaktowe naszych forum’owiczów). Można by policzyć czas poczcie a przy okazji zorganizować najszybszą ścieżkę przerzutu…
Można by też pomyśleć o skoku w dal, sprincie, maratonie….No dobra ( trochę powagi), z „Ciszą” też swego czasu miałem do czynienia i może się nie starałem jakoś specjalnie ale ciągle w ręce wpadały mi inne wersje. Jakoś nie przemawia do mnie ten utwór, poza tym mam tylko jedno wykonanie więc nie mam odniesienia. Ale szczególną irytację wywołuje u mnie „Gabriel’s oboe” Morricone. Mam chyba ze 7 wersji papierowych, 3 nagrania – i każde inne. No niby różnice nie są wielkie ale jednak są!!!!
Mój kolega, grający na zmarszczce (akordeonie lub wstydzie jak kto woli), namawia mnie na wspólne granie. Myślę że się to skończy zawodami biegu przez puszki. Kolega gra dobrze i ma spore doświadczenie w „grywaniu weselnym” a mnie chyba 2 – 3 puszka dobije ale nie dam się darmo!markCzłonekA ten Jasieniec to przypadkiem ten pod Grójcem?
Z tego co wiem to w Grójcu jest jakiś zapalony nauczycielmuzyki i chyba też prowadzi jakąś orkiestrę … ale ta wiedza może być mocno przesadzona lub nieaktualna.
Jeśli organizujecie jakieś przyjęcie inauguracyjne z wyszynkiem to dajcie znać!markCzłonekNie miałem zamiaru urazić nikogo, tylko troszkę lekką formą wyrazić uznanie dla tradycyjnych metod…
Co do czajury… no tyle lat pracy nad ortografią… a człowiekowi wypomną każdą literę. Ciekawe kiedy zabiorą się za przecinki?A powracająć do „Ciszy”. W obiegu chodzi dość sporo wesji tworzonych ze słuchu. Ma ktoś orygimał?
markCzłonekPrzemku, wydaje mi się że decyzję o tym co wstawić powinieneś głównie podejmować ze stomatologiem. Chyba nie chciał byś żeby problemy przeniosły się do okostnej itp. bo wtedy komplikacje mogły by przedłużyć okres leczenia.
Mam pewne przeczucia że najlepszym rozwiązaniem mogły by być implanty. Koronka to chyba jest wstawka pomiędzy zębami trzymająca się na drutach (może fantazjuję ale tyle mi się przypomina). Możliwe że będzie ci to latać, uginać się itp. Jeśli okaże się że lepsze rozwiązanie będzie kosztowne to może warto nieznacznie poczekać i uzbierać, może wrazie czego zrobić zbiórkę u znajomych… może też na forum. Ale tak żeby sprawę załatwić na zawsze a nie na jakiś czas…..
właściwie talent ci nie pomoże jeśli z zębami będzie kiepsko. jesteś jeszcze młody i masz sporo czsu na naukę, „robienie” kariery więc się nie bój okresu bez trąby. lepsze to niż walka z bólem i niepewnością kiedy sprawa się „załatwi”
pisz jak to przebiega, może innym się przydamarkCzłonekNie no… nie żebym się czepiał… poprostu nie mamy nic nowego do grania 🙂
A i przydał by się utwór „Brasserwis.art.pl”A tak na marginesie: ilu słuchaczy tyle opinii ale niewielu ma tyle sił żeby zacząć i jeszcze narazić się na krytykę.
Powodzenia! I jak reszta, czekam na następne kompozycje.
-
AutorWpisy




