mactr

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 8 wpisów - od 233 do 240 (z 271 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Concert Study op.49 -Alexander Goedicke #9879
    mactr
    Członek

    Witam!

    Aaa, to ja też poproszę nagranko tego kawałka…
    mactr@wp.pl

    Z góry dziękuję!

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Czym oddychać?? #3472
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Z tym nosem to jest tak:

    W róznych mądrych 🙂 książkach spotkałem się z opinią, żeby nochalem nie oddychać, chyba, że przy ćwiczeniu, np. długich dźwięków (przy okazji – bardzo fajny sposób). Nie wiem jak to jest w teorii, ale mnie wydaje się, że zaczerpnięcie przez nochal od czasu do czasu nie jest niczym niezdrowym i ogólnie złym (choć na pewno nie jest to tak wydajne jak oddychanie przez gębofon).

    Prof. Cecocho z kolei bierze normalny głęboki wdech i w ostatniej chwili „dopełnia” się przez nos krótkim, szybkim „wdeszkiem”. Ten dodatkowy oddech wypełnia powietrzem górne partie płuc i sprawia, że prof. C. jest ultrahiper pełny i jeszcze efektywniej i efektowniej może produkować muzykę zarypistej jakości
    😀 .
    Wydaje mi się, że jest to całkiem niezła metoda – naprawdę
    ma się wtedy większy zapach powietrza.

    Próbuj, kombinuj – w tym przypadku nic do stracenia…

    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Czym oddychać?? #3474
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Studencie, masz oczywiście racje, ale według mnie jeśli jakiś niedoświadczony, zielony trębacz chciałby nagle zacząć oddychać tylko nosem, (co rzeczywiście na pozór jest bardzo wygodne), to radzę mu porozmawiać z kimś, kto się zna na rzeczy i naświetli mu ewentualne konsekwencje stosowania takiej metody itd. To co jest dla nas wygodne i ułatwia nam grę nie zawsze jest dla nas zdrowe i w dalekiej przyszłości może się nam odbić głęboką czkawką. Wprowadzanie takich małych „rewolucji” jak oddychanie nochalem zawsze jest lepiej przemysleć, obczytać, skonsultować…

    Zaznaczam, że ja też nie jestem zwolennikiem metody nauczania „tak nie wolno, bo nie”. Wprowadzanie nowinek i dziwnych metod do swojej gry jest cholernie twórcze, ale dobrze jest się najpierw zorientować w temacie.

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Najtrudniejsze utwory #9854
    mactr
    Członek

    Doberek!

    Nutki to nie wszystko – zostaje jeszcze kwestia robienia muzyki. Technicznie rzecz biorąc, zagranie Hummla to wcale nie jest jakaś kosmiczna sprawa. Właśnie – ZAGRANIE Hummla to nie jest problem, ale WYKONANIE tego utworu to już co innego.

    Tak przy okazji – chyba nie ma co stawiać Karnawału weneckiego obok Haydna i Hummla. Ten pierwszy jest czystą popisówką osadzoną w romantyczno-infantylno-operetkowej 🙂 stylistyce, w której naprawdę jest się stosunkowo łatwo odnaleźć. Gorzej już jest „wejść” w klasykę z jej wszystkimi smaczkami i problemikami. Według mnie – zrobienie Karnawału technicznie jest żadnym osiagnięciem w porównaniu do zrobienia Hummla muzycznie.
    Oczywiśćie nie odmawiam Karnawałowi jego niewątpliwej wirtuozerii i wdzięku, którego dodaje mu ta ciągła wypieprzanka :).

    PS
    Polecam bardzo Arutuniana – świetne połączenie pięknej muzyki i
    średniozaawansowanej napieprzanki 😀

    PS nr 2
    Oj… zagrałoby się kiedyś „Karnawał” w marsalisowskim tempie… 😀

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Przepona #3459
    mactr
    Członek

    Witam!

    Radzę Wam dać sobie spokój z tą przeponą, bo się pozabijamy :)…

    Nie twierdzę, że przepona nie bierze udziału w procesie oddychania na instrumencie dętym – oczywiście, że bierze, jest to mięsień, który przy wdechu znacznie obniża się, co pozwala na pionowe „rozciągnięcie” płuc, a co za tym idzie – zwiększa się ich objętość. Przepona to główny mięsień wdechowy, dzięki któremu możemy w ogóle wziąć powietrze.

    Natomiast twierdzę, że przeponą się NIE ODDYCHA – nie można jej wypełnić powietrzem jak płuc! To nie jest worek, ani balonik, ale wyściółka. Zmierzam do tego, żebyście dali sobie spokój ze wszystkimi radzieckimi bajkami o „podpieraniu” przeponą, itd.
    Jedynym słusznym sposobem oddychania (wg. wiekszości pedagogów) jest ten, w którym emisję dźwięku opieramy na słupie powietrza, a nie na przeponie, bo to prowadzi tylko do niepotrzebnych napięć CAŁEGO ciała.

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Przepona #3452
    mactr
    Członek

    Radekss napisał(a):
    Kiedy nabierze sie duza ilosc powietrza trzeba ten miesnien nieco obnizc(nie wiem jak to zobrazowac tak aby w pelni pokazac o co mi chodzi) aby zrobic wiecej miejsca dla powietrza. Aby dosjc do takiego poziomu w ktorym nabieramy duzo powietrza jednoczenie ruszjac odpowiednio przepona (w szybkim czasie) musimy troche pocwiczyc rowniez 😉 tak mi sie wydaje byc moze nie mam racji.

    JEZUS MARIA!!! 🙂 – zostaw tą przeponę w spokoju, bo i tak jej samodzielnie nie poruszysz (co najwyżej możesz poruszać brzuchem), a tylko niepotrzebnie będziesz się spinał. Ta uwypuklająca się przy wdechu część pomiędzy pępkiem a mostkiem to już rozszerzające się płuca, a nie przepona. A niżej to już masz jelita (nie przydają się przy oddychaniu). Przepona to taka wyściółka, KAWAŁ MIĘCHA – nie napełnisz jej powietrzem!!! 😀 Nie myśl o niej przy wdechu i nie napinaj tam nic przy wydechu (tzw. „podparcie na przeponie” – bleee). Bierz swobodny, głęboki oddech, a wszystko w środku samo Ci się odpowiednio poukłada.

    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Przepona #3447
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Mam złą wiadomość: przepony nie można rozciągnąć (przynajmniej samodzielnie i za cholerę się tego nie wyćwiczy).
    Nie oddychasz żadną tam przeponą, tylko płucami (co najwyżej możesz zwiększyć ich pojemność poprzez odpowiednie ćwiczenia, a i tak nie to nie jest najważniejsze w nauce prawidłowego oddychania).

    Radzę zajrzeć do książki od biologii, albo do innych tematów na forum (było o tym dużo) 😀

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: trema #3419
    mactr
    Członek

    Witam!

    Na własnym przykładzie mogę powiedzieć: głeboki, swobodny, dobrze „ustawiony” oddech + 120% opanowanie materiału = 0 tremy (co oczywiście nie znaczy, że ja się nie tremuje, świetnie oddycham, gram na 100%, itp. – po prostu trzeba mieć ciagle TĄ świadomość).

    1. Tak naprawdę wszystko sprowadza się do oddychania. Właściwa cyrkulacja i ciśnienie powietrza naprawdę eliminują masę problemów, jak np. zasychanie w gębie (sam się kiedyś meczyłem na egzaminach z tym „tfa, tfa..”, zamiast „da, da…”) – jeśli nawet poczujesz w trakcie gry małą piaskownicę w gębofonie to odpowiednio silny i stały strumień powietrza i tak przebiję się przez, na pozór, niedrgającę i spierzchnięte wargi. Ciągłę odpowiednie ciśnienie ponadto świetnie wspomaga pracę języka (patrz: III część szkoły Sandovala – co on tam wyrabia pojedynczym staccatem i to wcale nie jest zasługa ultraszybkiego jęzora). A już oczywiste jest, że głębooooka wentylacja w czasie
    gry ogólnie rozluźnia, a przez to odstresowuje. I zawsze oddychaj
    „pełną piersią” (oczywiście nie tak, żeby unosiły Ci się ramiona) – ogólnie cały czas musisz czuć, że masz podparcie (nie przepony!, ale strumienia powietrza).

    2. Ogólna trzęsawica i telepanie to zwykły strach (muzycy w przeciwieństwie do innych śmiertelników, znają te objawy bardzo dobrze). Po prostu, jeżeli zdajemy sobie sprawę, że nie umiemy choćby pół taktu ze swojej 10-stronnicowej partii, to nie ma co liczyć na bezstresowe granie. Mój nauczyciel mawia :): „Żeby zagrać na 100% przed ludźmi, to w czterech ścianach musisz grać na 120%” (w sumie oczywista i znana prawda, ale bardzo obrazowa i warta przypomnienia).
    Tutaj ogromną rolę odgrywa podświadomość, którą – jeśli nie mamy 120% pewności opanowania materiału, a jutro występ – trzeba zwyczajnie wyrolować. Chodzi o to, żeby nie dopuszczać do siebie myśli, że czegoś nie umiemy. Ciągle trzeba mieć świadomość, że wszystko mamy wielokrotnie przegrane, nie myśleć o niedopracowanych miejscach (nie ćwiczyć ich na chama na godzinę przed koncertem), pamiętać o tym, żeby cały czas po prostu dmuchać i robić muzykę z tego co już umiemy (jak nie wyjdzie technicznie, to chociaż muzycznie :))

    Tak, tak – ten ostatni akapit też wydaje mi się trochę naciągany, ale w kryzysowych sytuacjach trzeba się łapać wszystkich sposobów 😀

    Pozdrawiam!

Wyświetlanie 8 wpisów - od 233 do 240 (z 271 w sumie)

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?