Student

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 8 wpisów - od 121 do 128 (z 172 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Kto jest dla ciebie najlepszym trębaczem?? #3068
    Student
    Członek

    Moim zdaniem , najlepszy trębacz na świecie …jeszcze się nie urodził 🙂 wszyscy wciąż czekamy na takiego…

    Słuchając Sandovala, Marsalisa, Andre, Nakariakova, E.Aubier mamy wrażenie, że każdy z nich jest najlepszy na świecie. W zasadzie, poziom ich gry jest tak wysoki , że jedyną rzeczą o której można dyskutować to ich interpretacja muzyki.

    Poza tym udzielenie odpowiedzi na to pytanie jest w sumie bezużyteczne bo…gdy powiem Ci ,ze dla mnie największym trębaczem na świecie jest Timofei Dokshister to co bedziesz miałl z tego ??…..Ty napiszesz, że dla Ciebie lepszym jest Marsalis bo Dokshister gra głośno i wibruje. Nie przekonasz mnie do swojego zdania ani ja nie przekonam Cie do mojego…

    Każdy z nas ma inna wrażliwość ,poczucie piękna inną estetyke postrzegania pewnych rzeczy dlatego w jakiejś części utożsamiamy się z pewnym wykonawcą który podobnie czuję muzykę w swojej interpretacji oraz gra pewną estetyką brzmieniową taką którą sobie wyobrażąmy, która dla nas samych jest w jakimś stopniu idealna.

    Dla mnie Nakariakov technicznie graniczy z ideałem ale Dokshister ma wg. mnie najpiękniejszy dżwięk ,za to Sandoval super gra góre- czego natomiast nie posiada aż tak Nakariakov itp, itd.

    Nie ma takiego trębacza bo tak jak każdemu serducho bije troche inaczej tak każdy gra w swój niepowtarzalny sposób dla niego tylko dążący do doskonałośći

    w odpowiedzi na: Złota czy posrebrzana? #5255
    Student
    Członek

    Jeśli chodzi o to posrebrzenie to już na forum była dyskusja. Sprawdź sobie.
    Osobiście uważam ,ze posrebrzenie jest lepszą formą wizualnej ozdoby instrumentu z racji chociaż by tego, że srebro dłużej zachowuje swoją żywotność niż pokrycie lakierowe. Z doświadczenia wiem ,ze tak jest. To chyba jedyny rozsądny argument za posrebrzeniem. Cała reszta dotycząca posrebrzenia i wpływu na samą gre jest jakimś mitem.

    Pozdrawiam.

    w odpowiedzi na: Zbędny syk #3051
    Student
    Członek

    Problem trudny do „zdiagnozowania” na łamach forum ponieważ to co dla Ciebie może być sykiem wychodzącym z trąbki dla mnie może byc jakimś dziwnym brzęczeniem dla kogoś innego może to być tzw:piach w dźwięku. Stąd jedyne rozwiązanie to zapytaj się swojego nauczyciele co jego zdaniem jest nie tak z tym „sykiem”.

    Pozdrawiam.

    w odpowiedzi na: Rozgrywanie #3026
    Student
    Członek

    To jest mój ostatni post w temacie przepony i oddechu

    Generalnie zmierzałem w swoich przedstawieniach tematu oddechu (rozgrzewki) przedstawienie faktu, że zawsze oddychamy płucami i bez nic gra na trąbce była by niemożliwa. Celowo pomijam przy tym fakcie przepone (pomijam w znaczeniu nie przewartościowania jej) ponieważ- kiedy skoncentujemy się na luźnym i głebokim oddechu wtedy samoistnie i automatycznie napina się przepona. Nie ma innej możliwośći. Jej napięcie pomaga płucą „rociągnąć się” aby pobrać wiecej powietrza a kolejnym korzystnym efektem jest to, że pomaga ona (przepona) instrumentalistą dętm w grze na swoim instrumencie ponieważ pomaga zwiekszać ciśnienie i wypychać powietrze na zwenątrz co jest bardzo pomocne w chociaż by wyżyszm rejestrze instrumentu. Jednak….
    Już dość dawno jeden z nauczycieli kazał mi twierdząc, że moja gra po tym bedzie dużo łatwiejsza nabierać na przepone powietrze i podczas wydechu trzymać ja jak najdłużej tak jak opisuje to Muzyk1 (chyba ,ze żle Go zrozumialem).No i własnie….moja gra wcale przez to nie stawała się lepsza tylko systematycznie grało mi się coraz gorzej. Przyczyną tego ,było to, ze ten sposób „oddychania” i podpierania powoduje gigantyczne spięcia w całym obrębie klatki piersiowej ,mięsni brzucha itp. Dlatego podczas takiego „podpierania” bycie luźnym jest czystym absurdem przynajmniej dla mnie. Może komuś oczywiśćie to pomaga ale to nie ma nic wspólnego z jaką kolwiek naturalnośćia w zwykłym procesie oddychania. Dla mnie ten sposób był destruktywny.
    Kończąc, ćwiczenia oddechowe oraz główna myśl na której się koncentruje jaką jest wzięcie pełnego ,cichego, głebokiego i maksymalnie! lużnego oddechu wszędzie nawet na górną część klatki piersiowej zmieniło moją grę całkowicie. Dlatego nie zastanawiam się co robi w danej chwili przepona. Jeśli jestem lużny, mam pełny wdech wszystko układo się samo! Przedewszystkim zyskała na tym barwa, bardziej wyśrodkowany i bogaty w alikwoty dźwiek oraz lekkość gry.
    Pamiętajcie też ,że jakiekolwiek spięcie jakiekolwiek! ramienia, brzucha, karku, kolan całkowicie zabija w Nas piekną barwę oraz kondycję i wytrzymałość. Ja to sprawidziłem i pracuje na tym ale wiem, że znalazłem tą drogę.
    ……jeśli nie ma sie pięknej brzmiącej barwy na trąbce-nie ma się w zasadzie nic!

    Pozdrawiam i Dzięki za dyskuje w tym temacie!

    w odpowiedzi na: Rozgrywanie #3020
    Student
    Członek

    W sumie to temat w którym pewnie nie dojdziemy do zgody bo każdy ma troche inne wyobrażenie o tym wszystkim i to jest zrozumiałe….ale
    Debosch napisał:

    [quote]Płuca „rozciągają się” właśnie dlatego, że w klatce piersiowej zaczyna sie nagle robić dużo wolnego miejsca (ponieważ przepona się skurczyła 😉 Wdech jest świadomy, wydech bierny – dlatego przepone kontrolujemy, choć robimy to bardzo nieświadomie[/quote]

    1. Płuca nie rozciągają się ponieważ robi się dużo wolnego miejsca tylko dlatego, że dostaje się do płuc powietrze często duża jego ilość tym samym zwiekszając obiętość (jak w fizyce) i to własnie powoduje rozchodzenie się klatki piersiowej. Jeśli uważasz inaczej to mylisz przyczyne ze skutkiem.
    2. Jeżeli cos robimy nieświadomie to nie kontrolujemy tego 🙂 nie ma możliwość „troche” kontroli lub „troche” niekontroli.
    3. Nie ma fizycznej możliwośći kontroli przepony. Jedyne co możemy kontrolować to wdech oraz wydech i jego szybkość jeszcze wzglednie mieśnie brzucha a nie przepone. Spytaj jakiego kolwiek lekarza jeśli nie wierzysz.

    Od rozgrzewki do oddechu -coraz bardziej odbiegamy 🙂

    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Rozgrywanie #3017
    Student
    Członek

    W zasadzie KonoPiotrze nie odbiegłeś od tematu …tylko poruszyłeś całkiem nowy temat 🙂 ale dobra dyskusja ma to do siebie, że często odbiega się od głównego problemu i to czasami znacząco.

    Przyznam, że zawsze jak słyszę jak ktos mówi, że on nie oddycha płucami kiedy gra na trąbce tylko przeponą oraz to, że nie dmucha z płuc tylko z przepony to …nasówa mi się od razu takie skojarzenie, jak to kiedyś ludzie wierzyli, że Ziemię podrzymuje dwóch atlasów albo, że cała Ziemia spoczywa na dwóch zółwiach….podobnie jest z tym nabieraniem powietrza i przeponą…
    Zawsze nabiera się powietrze do płuc !!,zawsze dmucha się z płuc a przepona napina się automatcznie podczas „rozciagania się” płuc. Przepona dlatego się obniża, żeby jeszcze wiecej powietrza weszło do płuc. Niektórzy jeszcze wierzą, że przepona się napina dlatego, że ją kontrolujemy podczas gry na trąbce i wtedy oddychamy i podpieramy z przepony. Nic bardziej mylnego. Przepona nie ma nerwów, nie jesteśmy jej w stanie kontrolować nawet jej nie czujemy! Jedyne co nam pozostaje i co możemy kontrolowąc to wzięcie pełnego ,głebokiego ,spokojnego oddechu tak aby się wypełnic się w całośći powietrze. Wtedy mamy pewność, że teraz podczas dmuchania wszystko bedzie tak jak potrzba,wszystko bedzie działać-przepona, mięśnie żebrowe, itp.

    W sumie porblem troche nowy ale jakby na to nie patrzeć do rozgrzewki niezbędny :]

    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Rozgrywanie #3011
    Student
    Członek

    Skro wspólnie szukamy to szuakmy wiec….

    Zakładamy wirtualnie, że mamy 5 minut na rozgrzewke no może troszke wiecej ale zakładamy,że nie wiecej jak 10 minut-proponuje:

    1)–>6 głebokich, luźnych wdechów: licząc spokojnie do 6- wdech, licząc do kolejnych 6 wydech. Całe ćwiczenie powtarzamy oczywiśćie 6 razy.

    2)–>wdychamy pełen! oddech na 1 na kolejne 1 wydech. Powtórzyć 6 razy. ( po tym ćwiczeniu może nam sie ostro kołować w głowie ale to tylko krótkotrwale).

    3)–> gra na ustniku. Proponuje granie oktaw od c1 co c2 i nastepnie chromatycznie w dół. Ważne aby pomiędzy każdą oktawą było glisando od.

    4)–> dmuchnąć pare dźwieków na trabce, troszke staccata po gamie.

    Na Zakończenie można troche jeszcze pomasować mieśnie ust aby jeszcze lepiej krew dotarła do mięśnia i…do dzieła 🙂

    Pamiętajcie rozgrywając się 10 minut przed koncertem „robicie to na własną odpowiedzialność” 😀

    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Rozgrywanie #3007
    Student
    Członek

    Drogi KlonoPiotrze…

    To co obecnie robi Twój kolega czyli ten dzwiny sposób grania na samym ustniku zwany jest potocznie Buzzingiem. Polega on na tym, że grasz na nim sobie gamy, odległości proste melodie.
    Co to tego buzzingu to cała sztuka jego efektywnośći i pomocy w grze juz na instrumencie polega na tym aby wiedzieć w jaki dźwięk trafiasz dmuchając w ustnik 🙂 Wtedy to ma dopiero sens. Oprócz znacznej poprawy jakośći dźwieku po pewnym czasie zwiekszasz swoja uwage oraz doskonalisz intonacje. Spróbuj zagrac zwykła game na samym ustnik. Jest to o wiele trduniejsze niż na trąbce ale zapewniam Cie -kiedy bedziesz wstanie zagrać coś na ustniku na pewno zagrasz to i na trąbce. Spróbuj!!!
    To tyle gry na ustniku. Już cześciowo poruszyliśmy ten temat w wcześniejszych postach w jaki sposób się rozgrzewamy.

    Pozdrawiam

Wyświetlanie 8 wpisów - od 121 do 128 (z 172 w sumie)

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?