Student

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 8 wpisów - od 129 do 136 (z 172 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Rozgrywanie #3005
    Student
    Członek

    Szybką ,skuteczą i w dodatku wspólną metode na sprawne rozegranie ….obawiam się, że nie znajdziemy 🙂 bo to by znaczyło, że z punktu filozofii znaleźlibyśmy „złoty” środek a jak wiadomo taki chyba nie istnieje 🙂 a z punktu trębacza…..hmm no to naprawde trudna sprawa. Mimo wszystko tak jak we wszystkim- jeśli coś jest szybkiego, szybko zrobione to jest to właściwie niezrobione bądź też nie w pełni.
    Sądzę, że jedyną radą i wskazówka bedzie przydatna wszedzie zdolność „przewidywania”. Jeśli wiem, że bedzie mało czasu na rozegranie to znajduję każda wolną chwile aby poświecić ją na rozgrzewkę czy to: w taksówce, czy w pociągu, na postoju lub tak jak jest to na wyjazdach: podczas porannego mycia, czy zaraz po śniadaniu itp itd lub też….wstawać 20 minut wcześniej i powoli uruchamiać organizm do dziesiejszego grania. Tak mi się wydaje, tak sądzę.
    Temat naprawdę ciekawy i interesujący choć zapewne nadal pozostanie bez odpowiedzi.

    Pozdrawiam.

    w odpowiedzi na: Rozgrywanie #3001
    Student
    Członek

    Sprawa dość ciekawa i podejrzewam ,ze dla wielu z Nas skąplikowana …ponieważ jeśli gram jakies koncerty to z reguły zaczynam rozgrzewke jakies 2 godzinki przed owym graniem. Rozgrzewka ok.30 minut a potem odpoczywam do samego koncertu. Jeszcze przed samym wystepem jakies 5 minutek gry i koncert.
    W ekstremalnych sutuacjach jak te o których piszesz Adamie….hmm przyznam, że staram się nie dopuszać do takich ale gdyby były…hmm wiem tylko tyle, że bez ćwiczeń oddechowych które dla mnie osobiśćie są świetnym lekarstwem i doskonała rozgrzewka nie wolno mi zagrać bez nich ani jednego dźwieku na trąbce. Jeśli komuś mogłbym polecić jakiś sposób na 15 minutowe rozegranie się to…przeznaczyć ten czas na uruchomienie oddechu oraz masaż mieśni ust. Jak uruchomi się oddech to wszystko inne na pewno jest już uruchomione 🙂 Chce tu bardzo podkreślić ,ze ten sposób na pewno działał by dla mnie. Komu innemu mógłby nie pomóc.

    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Rozgrywanie #2998
    Student
    Członek

    W Sumie to powiedziałem już wszystko w tym temacie ale…jak jest z kim podyskutować to …czemu nie:P
    Moim zdaniem zagranie dobre dźwięku na trąbce podkreślam „dobre” jest nie lada wyczynem wcale nie ustepującym niezle i sprawnie przebiegnietym 100 m. Ponieważ wydobycia z trąbki dobrego tonu za każdym razem kiedy bierze się instrument do ręki wymaga użycia głowy do tego: jaki to ma być dzwięk, jak on ma brzemieć, czyli mocno poruszona strona wyobraźni, kontrolując się czy bierze się dobry oddech itp itd. Ktoś powie, że jak tak się bedzie myślało to się nigdy nie zagra -poprostu bierzesz i grasz….hm no tak ale wtedy to się nazywa ” wygrywanie ” na trabce a nie „gra na trąbce” a to sa dwa inne poziomy wykonawcze 🙂 Oczywiśćie z czasem to wchodzi w nawyk i nie trzeba aż tak bardzo myślec o tym wszystkim ale jednak ….to nie jest takie do końca proste i spontanicze. Koncentracja i myślenie musi byc a przede wszystkim rozgrzewka.
    Dla mnie osobiście rozgrzewka ma na celu tak przygotowanie organizmu aby był wstanie produkować taką jakość dźwieku jaką mam w wyobraźni. Bo tak naprawde to przecież to my gramy cali sobą a trąbka to tylko taki „translator” tego „co nam w duszy gra”. Stąd, jak coś nam nie wychodzi albo mamy z czymś problemy to tylko dlatego, że my żle funkcjonujemy a nie trąbka :p. Jak zwykle się rozgadałem…

    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Rozgrywanie #2995
    Student
    Członek

    Po pierwsze to został poruszony bardzo ciekawy temat jakim jest rozgrywanie.
    Do tego co napisał Adam a właściwie do artukułu który jest dość kontowersyjny…
    Trąbka jest właściwie jak sport. Aby coś na niej osiagnąć trzeba ćwiczyć ,powtarzać a wszystko to odbywa się w zasadzie za pomocą mieśni całego ciała ,począwszy od miesni ust ( dla Nas najwazniejszych) skończywszy na mięśniach odpowiadających za oddchanie które się kurczą i spinają tak wiec…
    jeszcze jedną analogie można znaleź w rozgrzewce sportowca i trębacza. Czy wyobrażacie sobie aby jakikolwiek profesjonalny sportwiec np: ktos kto podnosi cieżary lub biegacz rozpoczynał swój trening bez rozgrzewki??? 😮 ….teraz wracając do artykuły w którym jest mowa, że dobrym sposobem na rozpoczecie każdego dnia gry jest zagrać od razy wysokie dzwieki jak c3 czy c4 a kiedy już to zrobimy inne dźwieki zagramy z palcem w nosie…nieobrażając nikogo to jest jedna wielka niedorzeczność! To tak jakby wspomniany przeze mnie cieżarowiec przychodząc na swoj trening od razu zaczynał go od podniesienia 300 kg–bo w myśl artykuły jak podniesie się 300 kg to wszystko po nizej pójdzie już łatwiej…bzdura i jeszcze raz bzdura! albo ten biegacz od razu przebiegnie sobie 50 km bo gdy to zrobi to juz wszystko co ponizej bedzie łatwiej…Gwarantuje Wam ,ze ci ludzie do końca życia siedzieli by w fotelu i czytali gazete ponieważ nigdy wiecej nie mogli by wrócić juz na swój trening ponieważ nabawili by czesto kontuzji nie do wyleczenia !
    Kazdy z Nas trębaczy jest inny. Zgadzam się z tym. Kazdy potrzebuje innej rozgrzewki ale nie wazne kto i tak wszyscy jej potrzebujemy! jeden 5 min drugi 10 a trzeci 1 godzine. To nie jest istotne tak bardzo jak to ,ze rozgrzewka jest niezbędna chociaż by dla samego Naszego Zdrowia!!!. Kiedy czlowiek budzi się po nocy wszystkie mieśnie sa zastałe dlatego trzeba je uaktywnic i pobudzić do nowego dnia gry na trąbce.
    Przyznam ,ze kiedyś potrzebowalem rozgrzewki ok.1 godziny-grałem pasaże, gamki, legata ale od kiedy zmieniłem sposób oddychania i każdego dnia przed zagraniem PIERWSZEGO dżwieku wykonuje same ćwiczenia oddechowe któe zajmują mi około 25 minut w zasadzie nie potrzebuje się rozgrywać. Moge od razy przylożyc trąbkę i grać brzmieniem takim jak chce jednak…dodatkowo po tym wykonuje około 10 minut ćwiczenia na ustniku,nie wysoko, delikatnie. Po tym wiem ,ze mój organizm jest przygotowany do dzisiejszego dnia.
    Dlatego kończąc mój post. Jeśli ktoś bedzie sie wzorował, próbując grać pierwsze swoje dźwieki od c3 ,c4 to moge się założyć, że bedzie on bardzo bliski swojego końca gry na trąbce 😕 Może…jednemu na 100 osób ten sposób jakimś cudem bedzie pasował ale 99 pozostałych wiele straci.
    Na koniec polecam ćwiczenia oddechowe, troche buzzingu a reszte wg. własnego uznania.

    Pozdrawiam Serdecznie. 🙂

    w odpowiedzi na: Czy to coś warte? #5206
    Student
    Członek

    Musze powiedzieć ,ze mój znajomy kupił trąbke własnie na allegro frimy STAG za około 530 zl. Powiem szczerze, ze miałem ją w reku przez 10 minut pograłem pare dzwieków i…juz gdzies o tym pisalem ale moje odczucia były bardzo pozytywne. Jak za taki instrument to chyba warto. Sądzę, że trabka firmy STAG jest porównywalna jak nawet…lepsza! od standardowej Yamahy.Yamaha z seri I kosztuje około 1800 zl. Ja osobiście zakupił bym wtedy STAGa bo jest duzzzo tańszy a gra podobnie. W tym Stagu ku moijemu zaskoczeniu tłoki chodziły bardzo ładnie. „Biły” Yamahe na głowe.
    Tak jak napisalem , grałem na trabce firmy STAG i polecam ten instrument na poczatek nauki.Warto !
    Co do tych innych egzotycznych wynalazków…to kiedyś w sklepie muzycznym grałem na takiej trabce piccolo za ok.2000 nowa!. Przyznam, że …ta trabka dobrze nadawała by się do grania trójdźwieków zmniejszonych 😀 tragedia…
    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Wynton Marsalis w Polsce?? #12333
    Student
    Członek

    Poltka szybko się rozchodzi ale jak widać nie zawsze jest ona dokładna 🙂 czyli jednak Brandford. Szkoda bo Wynton też mógłby zawitać. Dzieki za informacje.

    w odpowiedzi na: Eliminacja zaciskania się #2776
    Student
    Członek

    Jedyna rada moim zdaniem do graj to tego dźwieku do którego jesteś w stanie zagrać w miare swobodnie. Pograj tak przez jakiś czas a potem spróbuj zagrać o jeden pół ton wyżej i znowu jakiś czas pograj do tego dźwieku i jak poczujesz ,ze grasz go swobodnie to rozszerz skale o kolejny pól ton i tak dalej. Od razu mówie, żebyś nie spodziewal się postępu w ciągu 2 czy 3 dni. To żmudna i czasochłonna robota. Grunt to spokój i cierpliwość…choć chyba każdemu z Nas jej brakuje czasami 🙂

    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Begginer’s question’s + aparat na zęby :P #2910
    Student
    Członek

    Jeśli chodzi o aparat na zęby to…niestety ale muszę Cie zmartwić. Gra z tym urządzeniem na zebach bardzo ale to bardzo przeszkadza w grze na trąbce. Sam aparat moze i nawet by nie przeszkadzał ale własnie te druciki i śróbki. Bedą one bardzo raniły Twoja wargi generalnie…samo noszenie aparatu i tak wystarczająco rani wargi a co dopiero kiedy dociśniesz je jeszcze za pomocą ustnika do zębów…bedzie bolało. Co prawda jest taki wosk który się przykleja na te druciki ale on tylko powoduje ,ze wargi nie bedą tak się ocierać o aparat. Generalnie chyba bedą jednak problemy z noszeniem aparatu i grze ba trąbce.

    Pozdrawiam

Wyświetlanie 8 wpisów - od 129 do 136 (z 172 w sumie)

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?