Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
StudentCzłonek
Witam
Po pierwsze to nie moge patrzec jak Kolonopiotrze piszesz po kropce z malej litery. Pomijam fakt iz strasznie się to niewygodnie czyta… jeśli chodziles do szkoły podstawowej to tam napewno wspomnieli Ci aby rozpoczynać zdanie wielką litera. Moze ktos bedzie mial o to do mnie pretensje, ze zwracam na to uwage ale jest to taka dorbnostka a ułatwia zdecydowanie czytanie tego co piszesz w swoich postach…
Co do ustników Schilke to sam gram na 17-stce. Kiedys gralem na Bachu ale zdecydowanie Schilke maja wygodniejszy rant i tak nie wbijają się w usta. Choc to jest moje oczywiscie subiektywne zdanie. Jesli chodzi o gore to się nie wypowiadam bo jest to sprawa głównie zadecia i wlasnych umiejetnosci a nie ustnika…choc oczywiscie pomaga 🙂 mnie sie na schilke góre gra bardzo dobrze. Pozdrawiam.
StudentCzłonek[quote] Często zdarza się jednak, że wyrażenie muzycznych emocji w takim kształcie, w jakim byśmy chcieli, staje się niemożliwe ze względu na błędy aparatowe – złośliwą fizykę naszego c[/quote]
W tym przypadku zgadzam się. Przyznam,ze w tym temacie wypowiedzialem na łamach tych dyskusji juz wszystko i nie chce się za bardzo powtarzac. Kazdy jest inny, kazdy ma inny aparat, inne zeby, miesnie, innaczej ustawiona zuchwe. Nie ma takiej mozliwosci aby kazdy byl ustawiony tak samo i gral tak samo. Jeden ma duza szczeline i gra wszystko -gore ,dól. Drugi ma tez duza szczeline i nie gra nic. Jeden ma trabke do doly kolejny zas trzyma ja skierowana ku gorze i obaj wygrywaja wszystko. Dlaczego?…juz się powtarzam do znudzenia-bo tak dlugo cwiczyli az zaprogramowali organizm aby funkcjonowal tak jak oni chca. Co do robienia muzyki- nawet najwieksze checi i muzykalnosc nic nie pomoga gdy nie ma się sprawnie dzialajacego warsztatu. Mozna się kolysac,wibrowac ,wczówac ale i tak na nic się to zda. Gdziekolwiek się nie wejdzie w kolejne zakamarki temat wszystko sprowadza sie do 1000000 powtarzania i powtarzania, dzwieku,gamy, itp itp. Pozdrawiam i koncze wypowiedzi w tym temacie. Pozdrawiam .Student
StudentCzłonekJeszcze jakbyście się podpisywali to bym wiedzial chociaz do kogo mam kierowac moje posty 🙂 Zmyślcie nawet swoj nick ale…lepszy taki niz w ogole. Fizyka fizyką niby wszystko wporzadku i to dobry znak, ze i nauka zaczyna mocno ingerowac w gre na instrumentach detych. Wydaje mi się ,ze jak w kazdym swiecie czy to sportowym czy swiecie muzykow ( nas deciakow) mozna podzielic pewne osoby na tzw przeze mnie: teoretykow i praktykow. Z doswiadczenia wiem,ze ta pierwsza grupa czyli teoretycy wspaniale wszystko wiedza co trzeba ,gdzie ,po co ,dlaczego ( co im się chwali) ale jeszcze nie spotkalem się ,zeby tacy ludzie dobrze grali na trabce,waltorni,czy puzonie. Natomiast ta druga grupa czyli praktycy z reguły wiecej robia mniej mysla. Oni juz przyjeli pewne rzeczy ktore uznali za „swiete słowa” jak: oddech, luz, dzwiek i cwiczenie i cwiczenia i ta grupa ludzi gra zdecydowanie radzi sobie w grze 🙂 Jakby wybitny sportowiec ,biegacz nagle zaczol się zastanawiac jak znalezc np: balans pomiedzy ruchem sciegna w golanie a szybkoscia ruchu sciegna w kostce…to gwarantuje, ze tak siedzial by i zastanawial by sie nad tym wszystkim do konca zycia i nigdy by nic nie osiagnal. Zebym nie byl taki madrala to kazdy z Was byl napewno kiedys w cyrku i widzial zaglera ktory bawi się zaglujac talerzami ,1,2,3,4,5..10 oma . Jesli byscie się zapytali o czym on mysli kiedy wychodzi na scene i wprawia ludzi w zdumienie to na 100% powiedzial by Wam i mnie rowniez ,ze mysli….”czy dzisiaj co do minuty zaliczylem swoj 10 godzinny trening tak jak nakazal mu trener” Oczywiscie trening z głowa!!! nie ma innej drogi do mistrzostwa czy to na trabce, w biegach , w plywaniu itp. Nikt na swiecie nie wynalazl lepszej metody jak nudne powtarzanie tej samej czynnosci do bolu. Pozdrawiam. Student 🙂
StudentCzłonekProblemy które poruszył kolega dotycznace tych wszystkich rzeczy i czynnosci ktore trzeba wykonac aby wydobyc jeden dzwiek sa oczywiscie wazne ale jesli przed kazda zagrana nuta zaczniesz zastanawiac się co masz zrobic to… jak powiedzial Adam nie zagrasz ani jednego dzwieku! Moje skromne zdanie jest takie- bierzesz oddech ,przykladasz i grasz i wszystko … Sam na sobie juz sprawdzilem, ze im wiecej kombinowalem z ustami tym gorzej mi się grało. Z ta brodą o której piszecie to jest wg. mnie tak – brode trzeba napinac ale w celach cwiczebnych (na sucho,bez instrumentu), zeby wzmocnic pewne miesnie ust i samej brody ale kiedy bierzemy instrument o niczym takim nie myslimy. Oczywiscie jak madrze napisal Adam kiedy przylozy się juz trąbke i wprawi usta w wibracje wtedy one automatycznie się same napinaja i dostosowuja do wysokosci granego przez nas dzwieku. Własnie dlatego wymyslono „długie dzwieki” które tak wspaniale działaja na „kondycje ” bo wzmacniaja miesnie. Moje zdanie podsumowujace jest takie- myslec o prawidlowym swobodnym i pełnym oddechu oraz słuchac tego co wychodzi z trabki, jak ona brzmi. Sergiej Nakariakov wcalenie tak wspaniale nie gra dlatego ,ze napina brode tylko dlatego, cwiczyl od rana do wieczora co dla wielu z nas łacznie ze mna jest raczej nie wykonalne. ( Warto pamietac, ze Nakariakova kilku profesorow chcialo przestawiac…) Pozdrawiam. Student
-
AutorWpisy




