Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
trumpetteCzłonek
Na tego typu problem polecam silent brass-kazdy sklep yamahy, około 550 zł (tłumik + coś co wygląda jak korg + słuchawki).
Trochę inaczej się dmucha,ale ani „nie wkurzasz sąsiadów”, i ćwiczysz sobie do woli co chcesz, jestes w stanie wiele rzeczy wysłyszeć w słuchawkach (co jest keidy indziej nie możliwe, chybaze grasz do lustra), i możesz grać ffff ;PtrumpetteCzłonekDalej 😐
Ale się domyślam. DO października niedaleko,a wtedy juz będzie wszystko offffficjalnie :]trumpetteCzłonekChyba nie koniecznie brunetami i nie koniecznie wieczorową porą, ale rano na próbie big bandu.
trumpetteCzłonekPrawda, ćwiczenia warto zakupić. Tak teraz patrzę i nie chcę nic mówić, ale… wiecie, że Pan S. Sołdrzyński się zalogował na forum…? :] hiehiehie..
Skończmy może temat tej szkoły tak za plecami,hm? ;PP.S. => RadekOpa
„powyzej g2 rozjezdzaja mi się usta i niestety przyciskam….czy jak gracie jakies te przedecia to dociskacie troche?”Jesli grasz powyżej g2 i masz coś takie, to znaczy,że mięsnie nie wyrobiły się jeszcze na tyle,żeby grać wyżej. Nie wiem ile lat grasz,ale to mniej istotne. Większość takich rzeczy bierze się ze złego oddechu. Wszystkiego co grasz (w środku czy w górze skali) powyżej g2, nie możesz regulować przyciskiem (choć podobno tak jest łatwiej 😐 ) musi być osiągnięte przez większe czy mniejsze ciśnienie powietrza. Nie ma lekko i nikt nie mówił,ze będzie. A jeśli masz grać góre z przyciskiem,to lepiej sobie odpuścić-serio. Lepiej zrób jakieś ćwiczenia, i buduj skale powoli,ale systematycznie. Bo tak będziesz mieć non stop sforsowane usta z tego przycisku,a poza tym nigdy tej góry tak naprawde nie będziesz mieć z fajnym soundem w taki sposób. Nie tędy droga. Pzdr i powodzenia 🙂
trumpetteCzłonekw Shake`u chodzi generalnie o przedęcia między alikwotami. Łatviej robi się je w górze,dlatego,ze róznica alikwotów jest mniejsza. Poćwicz sobie na pustych g dwukreslne na b dwukreslne legato. Potem weź przyspiesz. Wszystko musi byc bez przycisku i powietrzem,a nie przyciskiem trąbki do ust.
TRudne,ale do zrobienia. Chodziaż rzeczyviscie, szkoła SOłdrzyńskiego jest bardzo dobra. KOsztuje coś koło 30 złotych,a pewne uwagi są bezcenne.
powodzenia w ćwiczeniutrumpetteCzłonekMogą czasem bardzo utrudnić,a czasem nawet uniemożliwić. Zależy w jakim stopniu zmniejsza się przepływ powietrza z buzi do ustnika. I utrudnienia występują także przy odpowiednim zadęciu i przyłożeniu samego ustnika. Duzo się trzeba nagimnastykować na początku. Ale jeśli jest odpowiednia osoba, która potrafi skorygować złe przyłożenie, to jest kwestia przyzwyczajenia do danego ułożenia i kropka. A telentowi nic nie przeszkodzi,choćby i brak zebów jak u Bakera 🙂
trumpetteCzłoneknie uważam żeby Lutak był najlepszy. to raczej stara szkoła,a teraz jest mnóstwo nowych,lepszych,bo pedagodzy mają większe doświadczenie i wogóle więcej jest możliwości. jutro postaram się napisać,bo gdzieś już tu wymieniałam po kolei fajne szkoły. Ale zaczynało się chyba od Collinsa,mtaka amerykańska z balonikiem na okładce. wszystko o oddychaniu,ćwiczenia, o przyłozeniu ustnika,poczatkowe melodie jakieś totalnie proste,ale zavsze to radocha,ze nieiwele tak jeszcze mogąc po krótkim czasie grania coś juz na kilku dźwiekach mozna zagrać 🙂
jutro wieczorem napisze,sprawdzę tytuły i autorów na półce.
pzdrp.s. ale rzeczywiście,jak tu kolega mówił, początki są najtrudniejszei najważniejsze, łatwo sobie coś zepsuć. POtrzebvna by Ci była osoba, która się na tym zna, i któa umiała by skontrolować i ewentualnie skorygować pewne rzeczy.
trumpetteCzłonekta z midi to może tak dla niedosłyszących,czo? ;P
-
AutorWpisy



