Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
trumpetteCzłonek
Jak zjeżdżasz w dół to nie rozlużniaj tak mięści od razu. Jak pewnie zauważyłeś,idac w górę bardziej je napinasz.Idąc w dół powinno byc trochę luźniej-bo o to przecież chodzi- ale nie na tyle,zeby było prrrrr 🙂
Kiedy w graniu przyciskasz 1 i 2 wentyl (jak e czy a) powinieneś wysówać taką rurkę co Ci odchodzi od tego pierwszego wentyla. Natomiast przy przyusickaniu jakiejkolwiek kombinacji z 3 wentylem dźwięk naturalnie jest nieczysty. Trąba to instrument neidoskonały i po to wymyślił taki mądry pan,co to ją przebudowywał,żeby też była dodatkowa rurka do obniżania (bo dźwięki z taką kombinacją są zwykle za wysokie :] )
A poza tym..no ja Ci mówię,żebyś Ty tę trąbkę pokazał,bo wcale nie jestem pewna,czy ona ma wszystko na swoim miejscu 🙂
pzdr
trumpetteCzłonekPowiedz proszę, jak się nazywa. Mam znajomych trąbkarzy w Myśliborzu, zapytam 🙂
trumpetteCzłonekNajpierw weź trąbkę potraktuj prysznicem,naciskając wentyle,żeby się to wszystko przepłukało. Potem rozłóż trąbę na części: osobno wentyle, osobno suwaki. I te rurki, co włażą do środka (zwykle bardziej zczerniałe..) wyczyść Kiwi do metalu,a konkretnie „do mosiądzu i miedzi”. jakąś miękką szmatą,tak jak do samochodu ;P Jak się zrobi takie czarne strasznie to doczyść to do błysku,aż zejdzie cała ta „rdza” i „nalot”.
Jak już to zrobisz to rozkręć wentyle. Dokładnie je przemyj, daj oliwki,żeby się to porządnie zakonserwowało na jakiś czas i żeby swobodnie chodziło w graniu.
Jak będziesz już dawać suwaki na swoje miejsce weź wazelinę techniczną (do kupienia w każdym chemicznych albo gospodarczym sklepie).
Żeby trąba ładnie lśniła z zewnątrz mozesz też tym kiwi potraktowac,ale mało,bo od tego może lakier przestać być błyszczący po jakimś czasie. Jak się boisz,możesz tylko wypolerować tak,zeby porpostu nei zostały zaschnięte krople wody.
I ważne jest,żeby nie zostało to czarne na metalu po kiwi,trzeba bardzo porządnie doczyścić, choć czasem się człek wkurza, ze to tak długo zajmuje…A generalnie doraźnie, jesli trabka jest dobrze zakonserwowana,to wystarczy tylko oliwka co pare dni do wentyli no i ta wazelina techniczna.
Pzdr i powodzenia :]
P.S. zwykle na poczatku wszyscy tak dbają o trąbki,potem to już im się nie chce ;P
trumpetteCzłonekWięc myslę, że Birdland jednak nie będzie dobrym rozwiązaniem. Słuchaj,żadko teraz bywam tam gdzie dawnie,ale zapytam się w orskiestrze dętej hutniczej, oni tam mają rózne nutki,i w sumie nei wiem tylko czy bardziej Cię interesują rzeczy w stylu „książeczki marszowe” czy jakieś fajne opracowania (dośc proste niektóre) przebojów Sinatry itd. Proste rzeczy,a melodię ciągnąć pewnie będą Ci,co mieli wcześniej do czynienia z muzyką. Myślę, że w niedługim czasie powinnam się tam pojawic,więc spróbuje swojej mocy ;P
trumpetteCzłonekZalezy co rozumiesz przez stwierdzenie „ciekawe nuty”. Mogę Ci przesłać partyturę na orkiestrę dętą plus sekcje,czyli big band (do Birdland). Zawsze się to może przydac,nawet jeśli narazie to początkująca orkiestra (jeśli to juz doswiadczeni muzycy,a zespół dopiero nowy,to przepraszam z góry za złe myślenie!!!)
PzdrtrumpetteCzłonekTak tak,wiem..jest wtorek a ja Wam tego jeszcze nei wysłałam. W kazdym razie jutro jadę skanowac już. Wybaczciem,proooooooooooooszę ….. „jam” się przedłużył i odsypiałam…..
trumpetteCzłonekCzym się rózni muzyk jazzowy od pizzy?
..pizza wyrzywi rodzinę…Spotyka się dwóch muzyków jazzowych
A: Stary, jak ja Cię dawno nie widziałem!
B: No co tam porabiasz?
A: Aaa,wiesz..nagrałem ostatnio płytę…
B: Wiem, kupiłem ją.
A: TO BYŁEŚ TY???Co robi wokalistka jazzowy rano?
Wstaje, myje się, maluje i..wraca do domu.Po wykonaniu prapremiery koncertu na trąbkę, którym dyrygował Haydn, trębacz wpada do garderoby mistrza-kompozytora.
Trebacz: Panie Haydn!!!Orkiestra grała tak głośno, że nie byłem w stanie się usłyszeć!!!
Haydn: Miał pan ogromne szczęście….trumpetteCzłonekO tak! Hummel wykonany być przeciekawie 🙂
Ale kurcze, fajne shaeki tam robił 🙂 no i melodie ciagnął takim jazzowym soundem a la Armstrong ;P I na końcu najbardziej mi się podobało, jak się wkurzył,zrobił ładnego glisa pod tą górę :))))Zaratustra..Rany Boskie! jak Rysiek Strauss tego słucha to się w trumnie przewraca…. teraz to trzeba posłuchac sobie z 10 razy odysei kosmicznej,żeby zatrzeć niesmak..brr…..
„Aria Królowej Nocy” Mozarta jest przesliczna…pehehehe…
Przy Haydnowskim es miałam się ochotę rozpłakać…
-
AutorWpisy



