Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
trumpetteCzłonek
z reguły to lepiej żebys sobie spravdził kilka modeli,pograł trcohę i porównał. A poza tym…do góry potrzebne nie są płaskie ustniki,ale przede wszystkim oddech no i mięsnie. Bez tego,choćbyś miał calleta,shilke czy jakikolwiek inny płaściuteńki ustnik-nie wyjdzie tak,jak ma wyjść.
A jeśli na takim na którym grasz góra nie wychodzi tak jak ma wychodzić,to moze porosu masz zły rozmiar ustnika w stosunku do ust,a nie skali,hm?trumpetteCzłonekrózne metody są dobre,jeśli skutkują. tu nikt nie mówi o zamykaniu w komórce,żeby ćwiczyć aż sie krew będzie lać,tak jak to Paganini musiał,ale mi na przykład Igor bardzo pomógł w podejściu do kalsyki przede wszystkim. Nawet polubiałam te potworne utwory które musiałam grać. Stały się ładne :]
choć nie powiem,nie powiem,o wiele bardziej ładny jest koncert Arutuniana albo Marcellego..albo sonatka koncertowa :]
Ale Igor jeśli o klasykę chodzi to mentor jak dla mnie.
Wiecie,ze u niego nawet jest jedna studentka na trąbce we Wrocławiu? 😀trumpetteCzłonekgrałam na czymś takim na targach. trochę dziwnie się trzyma, bo trzeba miećlekko mówiąc większą łapę,bo ta trabka jest mniejsza,ale za to grubsza. nwygodna do noszenia i przewozu, nie wygodna to trzymania podczas grania.
nie wiem jaka to firma,ale generalnie ta,na której grałam miała dźwięk barrrdzo w porządku i żądnych innych zarzutów.
ale osobiście wolę te o bardziej tradycyjnych kształtach z małymi zmianami co najwyżej.
chociaż z drugeij strony cena kusi, a takie coś warto mieć w domu,w razie czego.trumpetteCzłoneksą trąbki basowe????????
trumpetteCzłonekNie wiem czy dalej szukasz tych nut,ale je mam. Na dwie trąbki.
Podaj mi adres (nie mailowy) w wiadomości prywatnej i dostaniesz to w kopercie.p.s. wszystko to jest pisane w dwugłosie razem.
trumpetteCzłonek[quote]
grzesiek napisał(a):
ułaaa! idealne powiedziane 🙂Pragnę tylko dodać, że dużo daje granie staccata z metronomem.[/quote]
P.S. jak ktoś nie ma metronomu to polecam płytkę z nagraną perkusją w róznych tempach 🙂
trumpetteCzłonekHmm… ale jak się gra jakiś koncercik w knajpie, gdzie słychać stukot kufli z piwem,jakiś kieliszków wina,w piwnicach kamienicy,to wybaczvie-ale bez tej mgiełki nie ma klimatu…
Pali się wtedy biernie 🙂
Chociaż fakt..przed jakimś porządnym graniem to nie radzę nikomu,bo ani to nie pomniejsza nerwów,a kondycja spada jak cholera…Chociaż, generalnie na jakiś 40 trębaczy jakich znam to nei pali może z sześciu… Ale jak już czasem któryś przestaje,to f4 aż miło posłuchac 🙂
trumpetteCzłonekweź potraktuj trąbkę prysznicem,zamocz ją potem w wodzie.
Spróbuj sam ją rozkręcić.Jesli sie nie będzie dało to w każdym serwisie muzycznym powinni to zrobić.Ale spróbuj przy tym być,bo nie zajmie im to napewno dduzo czasu a będziesz wiedział co robią z Twoim instrumentem (żeby niczego nie spiepszyli bo rózni są czasem,np.nowicjusze……. 😐 ).
Kup sobie kiwi do mosiądzu i metalu.Jak już będziesz miał trąbkę w częsciach rozłożoną,każdą wyczyść z tej rdzy co pokryła ją na dwa lata ;P
i kup sobie oliwkę i wazelinę techniczną,nasmaruj.Co do ciepłego brzmienia…
Jeśli traktujesz jazzik powaznie to polecam zelmery,ma trochę matowe brzmienie,ale generalnie można sobie wybrać coś specjalnie dla siebie,tak już w tę stronę.
Albo Yamahe,kurcze…taka co weszła rok temu chyba do obiegu…jeszcze się zorientuje.Ale taka w kolorze ciepłego złota. Nie brzmi zupełnie jak yamaha. Słyszałam jak kilka ludzi na niej gra,własnie rozrywkę.Cudowny sound… Choć jak dla mnie to ciepełko ma większe Zelmer. Tylko to kasa oczywiście…Radzę Ci pograć sobie teraz tak rok,dwa na tej i nadrobić,bo nie ma co brać czegoś innego.Potem będziesz już wiedzieć czy „jest sens inwestować” (chociaz jesli naprawdę chcesz grać-zawsze jest sens…). Musisz się skupić na nadrabianiu,i na tej trąbce (o ile nie jest potwornie zmasakrowana;P) to jest najlepsze,bo na niej,jak wnioskuję,grałeś zanim miałes przerwę. Teraz taki powrót będzie najlepszy.
A!Jesli chodzi jeszcze o to miękkie brzmienie: to w większości równiez sprawa ustników.Ale mówię Ci,zanim skupisz sie na rozrywce,nadrób podstawy na tym.Potem poleci jak z górki.
Choć moze byc jeszcze jeden problem: Twoje usta mogły zmienić kształt teraz,przez 2 lata. Kurcze,no!Trzeba by było,zeby Cię tam ktoś we Wrocku czy w Zielonej zobaczył i pomógł osobiście.Przecież tam jest kupe trębaczy i dęciaków. Weź idź zapytaj siepoprostu na akademię,do Wrocka najlepiej do Igora Cecocho na klasyczną,gość wie co robi doskonale i nie ściemnia,i nie psuje niczego,tylko pomaga. Jak nie chcesz atakowac takich sfer to weź jakichś studentó dopadnij,przeceiż tam fura ludzi na jamach gra!!!p.s. Powinieneś zmieścić się spokojnie w 500 złotych,jeśli w grę wchodzi lutakowanie 😛 no i pomoc w rozdzieleniu trąbki na częsci,według jej naturalnej anatomii 🙂
pzdr i powodzenia!
-
AutorWpisy



