Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
mkrolCzłonek
[url=http://youtube.com/watch?v=XJM2szuV1Jo]Bardzo mi się podoba gra tej kobiety:)[/url]
mkrolCzłonek[audio src="http://members.1012surfnet.at/mag.ludwig.gruber/MP3/Il%20Silenzio.mp3" /]
To jest link uzytkownika KZW (zeby nie było :P) był on zamieszczony w tym dziale, trzeba szukac 😀
mkrolCzłonekJa nie posiadam takiego gadżetu, ale mój kolega puzonista używago namiętnie i bardzo go sobie zachwala. Mówi, że bardzo jest pomocny gdy nie ma za duzo czasu by się rozegrac to gra na nim przez kilka minut i to przyspiesza rozgrzanie się mięśni warg (musze dodac , że on z tym chyba wszędzię chodzi:P)
Będąc w DusznikachZdroju na warsztatach, zauwazyłem, że prof. Cecocho używał go głównie w cwiczeniach mających na celu zmianę ansazt’u (bądz zadęcia, ale badziej chodzi tu o miejsce w którym przykłada sie ustnik) i do owej kontroli na przykład tego czy przy ataku dźwięku jezyk nie wychodzi za wargi.
Nie uzywam i nie posiadam ringu – uwazam, że nie bardzo jest mi potrzebny, jakos zyję bez niego 🙂 Tez jestem ciekawy jak on pomaga muzykom regularnie z niego korzystającym.
mkrolCzłonekNie zostaje mi nic, tylko dołączyc się do opini mactra, który bardzo skrzętnie wypunktował swoje poglądy na teman p.Rubika w poprzednim poscie. 😀
Prawdemówiąc, trochę bałem się rozpoczynac temat o nim. Spodziewałem się ataków i odpowiedzi typu: „Ta muzyka jest swietna, spróbuj napisac lepszą jak taki mądry jestes „, „Bach to ściema, wolę Rubika”, lecz widac, że nie jestem jedynym opornistą co do tej sprawy:)
Ale powiem szczerze: nie mogłem rano zjesc sniadania słuchając muzyki Rubika, oszłołomiony porannym wstawaniem i pięciominutowym buczeniem budzika wprost w moje uszy( nie umiałem nawet zmienic stacji) po czym wstrzymywałem torsje:-o . Jest po prostu coś co mnie odpycha w jego muzyce, co przywodzi mi na mysl zawodzenie babc w kosciele i disco-polo…
Zmierzajac do konca – uważam i mam nadzieje, że owo „5 nimut” dla pana Rubika szybko się skończy (nie ze wzgledu, że równo kasę trzepie, wszyscy go znają itp) tak jak to spotkało „Ich Troje” i piosenki typu „ju gaciu pamperap”. Uważam tak, poniewaz wszyscy wiemy, iż prawdziwa sztuka przetrwa wieki, a wyzej wymienione przykłady nie przetrwały nawet kilku sezonów.mkrolCzłonekCiekawe co by było, gdyby Rubik tworzył dla sztuki a nie dla pieniędzy…. Teraz ma wielkie mozliwosci a po prostu chce sprzedac jak najwięcej… Moze gdyby tak było uczylibysmy się o nim wszkole muzycznej na historii muzyki:P:P
mkrolCzłonekAle niestety słychac, że ta góra powstaje kosztem jego barwy. Zauwazyłem, , ze niektórzy muzycy mogą miec lekkosc w wysokich rejestrach, ale z z techniką juz nie za bardzo. Albo, że ktos ma zajefajną technikę, ale barwę płaską, prawie że „nie trąbkową”. Wy pewnie tez zauwazacie takie rzeczy. Chociaz pewnie istnieją trebacze, którzy mają to i to 🙂
mkrolCzłonekNie czytałem Twojego wczesniejszego posta…
mkrolCzłonekTrochę rozwodnionej pasty do zębów (bez granulków:P) na szmatkę i trąbeczka błyszczy się jak nowa. Bardzo dobry i sprawdzony sposób.
-
AutorWpisy




