mactr

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 8 wpisów - od 33 do 40 (z 271 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Do Pana Sołdrzyńskiego i innych Brasowiczów #13609
    mactr
    Członek

    Witam!

    Podpisuję się pod tym, co napisał przedmówca. Nie ma ustników dla zawodowców. Jak Ci leży super-płytki, to graj na takim; jeśli ustnik-wiadro, to wybierz taki. Co innego gdybyś chciał uczyć się od podstaw na wiadrze, to już byłby jakiś problem.
    Druga sprawa: usta nie zareagują z powodu zmiany koloru, ale zareagują kiedy jesteś po prostu uczulony na jakiś składnik „złotego” pokrycia.
    Jeśli chodzi o porównanie obu ustników – nie ma lepszych i gorszych w ogóle. Można nawet powiedzieć, że Polmuz nie jest pod żadnym względem gorszy od Monette. Jak ktoś na polskim ustniku ma skalę 4 oktaw i może grać cały dzień w dynamice fffff, to jest ok i nie powinien nawet myśleć o innym sprzęcie :).
    Jak masz możliwość, to pograj sobie parę dni na tym i na tym. Krzywdy sobie nie zrobisz raczej, a będziesz miał pełny obraz.

    W ogóle to polecam Bachy :).

    Pozdrawiam i zapraszam do urn :)!

    w odpowiedzi na: zaciśnięte gardło #13539
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Kolego Gajowy, gram na trąbce już trochę latek i jestem prawie pewien :), że mam B trąbę i żeby zagrać na niej B (w stroju B :)) muszę użyć 1 palucha (jak doznam momentalnego oświecenia i przypływu całej mej mocy :), to jestem w stanie zastosować w pewnych przypadkach krycie zastępcze, ale to nieważne 🙂 :)). Skołuj sobie aplikaturę na B trąbkę i graj z fortepianem (pamiętaj o transpozycji) – wtedy będzie wiadomo o co biega :).
    Dyskusja jest trochę offtopowa, ale ciekawa, hehe – może by ją tak przenieść do innego działu forum :).

    Pozdrawiam!

    PS

    A wszystkim polecam to:

    w odpowiedzi na: zaciśnięte gardło #13534
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Nic nie zrozumiałem z tego, co napisałeś, chłopie :).
    Nie wiem naprawdę, co ty tam na dole wydobywasz – w każdym razie B (każde jedno) zasadniczo leży pod pierwszym paluchem.
    B4 znajduje się tak daleko nad liniami, że nie ma sensu go notować na tej wysokości i rzeczywiście jest dość ciężko to wydobyć :). Ale pocieszę Cię – potrafi to sensownie zrobić może kilkunastu, kilkudziesięciu ludzików na świecie :).
    Teraz serio, rozumiem, że się dopiero uczysz podstaw zasad muzyki… Fajnie, że dociekasz, ale na początek książeczki i trąba w dłoń, a filozofię i używanie dziwnych określeń itd. polecam na kiedy indziej :).
    Wyjaśnij jakoś składnie o co chodzi, to na pewno się dogadamy.

    Pozdrawiam!

    EDIT

    aj, teraz zauważyłem, że to dział „Coolman” a my tu toczymy durnowate dyskusje, sorki :)…

    w odpowiedzi na: zaciśnięte gardło #13533
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Pewnie wielu chciałoby odpowiedzieć z dumą i ogromną satysfakcją na post Gajowego, ale jak już się zalogowałem… :). Więc informuję Cię Brassowiczu, że między innymi na płycie „Hot House” Arturo Sandovala doliczyłem się as4 – na normalnej B trąbie oczywiście (a można i wyżej). Fajnie, co? Ogólnie niezły pretekst się znalazł, żeby gorąco polecić tę płytkę – jako jedną z niewielu w dorobku Arturka, o której można bezspornie powiedzieć, „dużo techniki, ale jeszcze więcej muzyki” :).
    Wracając do tematu – słuchając starego Maynarda, jakichś kolesi na You Tube, mam wrażenie, że skala trąby nigdy się nie skończy, heh… co za życie.. 🙂

    To tyle i pozdrawiam!

    PS

    Mamy tu na Brassie paru forumowiczów, dla których As4 to z pewnością kwestia czasu :).

    w odpowiedzi na: Jacob de Haan – co sądzicie #8596
    mactr
    Członek

    Cześć!

    Mandre, gdzie tu smyczki? 🙂 Chyba na zdjęciu tylko :). No chyba że na żartach się nie znam… hehe.
    Nieźle ta orkiestra gra, ale przez te bębny to i tak mnie szlag trafi :).

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Jacob de Haan – co sądzicie #8592
    mactr
    Członek

    Witam!

    Wprawdzie nie jestem jakimś wielkim znawcą i wielbicielem orkiestr dętych (poza m.in tą/tymi, która „produkuje” soundtrack do wspaniałego filmu „Brassed Off” :)), ale kawałek, który zwie się „Oregon” jest po prostu świetny.
    Kurde, mam jego kilka wersji i niestety żadna nie wykorzystuje w pełni tego, co niesie ten utwór – albo kwadratowe bębny, albo płaska blacha, albo inna cholera…
    Tak sobie myślę, że mógłby nagrać to jakiś mocno poszerzony niezły big band. Gdyby tak dołożyć jeszcze piano, basówkę i w ogóle sekcję rytmiczną wystawić na pierwszy plan, hmm… Albo nawet przeinstrumentować to na porządny skład symfoniczny. Uaaaa…

    Inne rzeczy tego pana też są niezłe. Szkoda tylko, że mało u nas orkiestr, które biorą się za takie utworki i jeszcze są w stanie jako tako to wykonać.

    Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Inspiracja #13566
    mactr
    Członek

    Witam!

    Wracając do pytania zadanego przez Andrew (chyba domyślam się, o co mu mniej więcej chodzi :))…

    Też jestem ciekaw, jak Pan grał i w ogóle – rozwijał się – na różnych etapach szkolenia trąbkowego.
    Wielu z nas pewnie nieraz zastanawia się, co (i czy w ogóle coś) bedzię z naszej gry powiedzmy za tyle i tyle lat, jeśli teraz jesteśmy na takim i takim etapie itd.

    Czy kończąc liceum muzyczne/średnią grał Pan już gdzieś „zawodowo”? Jak Pan może ocenić swoją grę pod względem techniki i świadomości w ogóle, jeszcze przed rozpoczęciem studiów na „Rozrywce”?
    Czy na tym etapie wyróżniał sie już Pan w jakiś sposób swoją grą (chodzi mi o takie „przyziemne” sprawy, jak góra, szybkość itd.:)). W jaki sposób (z czyją pomocą) doszedł Pan do takich, „całkiem niezłych” 🙂 efektów? Może ogólną łatwość gry miał Pan od początku nauki (tacy też bywają)?
    Jednym zdaniem – czy przed rozpoczęciem studiów był już Pan na tyle pewnym instrumentalistą , że mógł Pan sobie powiedzieć: „cholera, będzie można z tego kiedyś wyżyć, jest naprawdę dobrze itd.” :).

    Jestem pewien, że Pańska (możliwie najbardziej szczegółowa :)) odpowiedź zainteresuje niejednego Brassowicza :).

    Dziękuję i pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Którą z tych trąbek najlepiej kupić: #5865
    mactr
    Członek

    Witam!

    Za 5 kafli świat używanych trąb staje dla ciebie otworem :). Jak się baardzo dobrze rozejrzysz, to kupisz świetną rurę i nawet na flugel może wystarczyć :). Poluj na Schilke, jakiegoś fajnego Kanstula – może z USA, Selmera, B&S (jeśli lubisz ćwiczenia z ciężarkami :)), albo jakąś górną Jamaszkę. A jak nie wiesz, co brać, to najlepiej daj mi ten 5000 – ja zrobię z nich dobry użytek :).

    Pozdrawiam i powodzenia w poszukiwaniach!

Wyświetlanie 8 wpisów - od 33 do 40 (z 271 w sumie)

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?