Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
krisCzłonek
Napisów to może i nie mam, ale mam za to ten film w 2 wersjach: amerykański orginał na DVD i na VHS nagrane z polskiej jedynki, czy jakoś tak… W każdym razie w naszym języku. Ze 3 razy już to puszczali – dziwne, że nie zauważyłeś 😆
Jakby co to wiesz…
krisCzłonekWycior raz w miesiącu obowiązkowy – przez wszystkie możliwe rurki. Trzeba tego pilnować od początku, bo jak się nie dopilnuje to wiadomo co.
Ja osobiście w wannie, wyciorkiem z mydełkiem , odkręcam słuchawkę od prysznica i wężykiem, wężykiem – po wszystkich rurkach. Ciepła woda jeszcze żadnemu instrumentowi nie zaszkodziła – nawet lakierowanemu. Ale CIEPŁA, a nie gorąca!
No i potem smarowanko. Do krąglików Yamaha robi SUPER mazidła. Do 3-go i 1-go, smar do suwaków w puzonie. Do pozostałych dwóch – taki w małym okrągłym pudełeczku – twardy. Jest super.
[b]Oliwka[/b] do tłoków jest ważna! I w miarę możliwości nie zmieniać!!!! Wielokrotnie zauważyłem, że po zmianie oliwki przez tydzień tłoki chodzą tak, jakby mąka była wsypana…. Tydzień grania (a czasem dwa) z bani.krisCzłonekJeśli chodzi o styl Dizzy, to wyboru zbyt wielkiego nie ma – King i Jupiter. Ze wskazaniem na tą drugą firmę. U nas mało znana, ale instrumenty robi świetne! Ten model z wygiętą czarą głosową ma dodatkową zaletę – drugą, ZWYKŁĄ czarę. Tak więc wg upodobań możesz sobie zmontować taki instrumencik, jaki chcesz. Do wyboru, do koloru!
krisCzłonekW sklepie na pewno nie. Ale tak jak już czytałeś – giełdy internetowe pełne są okazji! Jakieś 3-4 miesiące temu sprzedałem nowego Conna Vintage One w atrakcyjnej cenie, a przed tygodniem Kinga 2070 Legend za niecałe 5 000. Też nowego. Do dopiero są (były) instrumenty… Cóż – takie czasy – musiałm się ich pozbyć, a teraz gram na najlepszym z możliwych staruteńkim Holtonie 101 Symphony. Cool. VERY coooool. Z dużą menzurą. Lepszej mechaniki nie ma ani Schilke ani Getzen (to nie są obiegowe opinie, tylko sprawdzone przeze mnie organoleptycznie). Mam trąbkę Getzen C Custom Series i Holtonik klawisze ma 2 razy szybsze. Nawet nie nasmarowane 🙂
Wiem, że mieć nowy instrument to fajna sprawa. Ale mieć rewelacyjny instrument za niewielkie pieniądze to dopiero COŚ!
Za ww Holtona wyasygnowałem 1800 PLN, wliczając w to 150 PLN na koszt przesyłki z Francji. Nie wygląda pięknie. Jest w kilku miejscach puknięty, lakieru też już niewiele zostało, ale gra tak, że na żadną Yamahę bym go nie zamienił.krisCzłonekZawsze to jednak „tylko” Yamaha 🙁
Można poszukać czegoś używanego z duszą za te pieniądze.
krisCzłonekA ile chciałbyś na rzeczony instrument złociszy wyasygnować?
Moim zdaniem nie ma co przesadzać i kupować nowego instr. w sklepie. Można kupić BARDZO fajne instrumenciki w bardzo dobrym stanie używane. Taki B&S Challenger 1 można trafić za mniej niż 2 tysiące. A to na prawdę przyzwoity instrument!krisCzłonekTe kawałki blachy i rurek poskładane tak, żeby wyglądały jak trąbka w rzeczywistości są zakamuflowanym młotkiem. Idealnym do wbijania stalowych gwoździ w beton. Miałem kiedyś w rękach…
Przy cenie 95$ z wysyłką będziesz musiał jeszcze bulnąć cło i VAT. Będzie tak: 95 + 3,25% + 22% i wyjdzie 120 baksów.
Nie ma zmiłuj!
krisCzłonekO!!!!! Proszę 😆
King gra BARDZO podobnie. Jego dźwięk jest jeszcze ciemniejszy niż Conna Vintage One. Prawdopowobnie jest to kwestia dużej menzury Kinga. Reszta parametrów jest bardzo podobna.
Ale co ja będę zachwalał – samemu trzeba się przekonać. WARTO!
-
AutorWpisy