Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
krisCzłonek
Z Kolegą mogę się zgodzic jedynie w 2 kwestiach, jeśli chodzi o Getzena Eterna 700, że ma kiepski lakier i znakomite tłoki.
Nie jest to żadna wersja limitowana. Natomiast sam instrument jest średni w tej klasie cenowej. Z pewnoąsią znajdzie się doś na czym gra się lżej i ma ładniejszy dźwięk. Prosze wziąć pod uwagę Holtona ST550 Admiral – model sygnowany przez Maynarda Fergusona. Cenowo bardzo podobny, natomiast bije Eternę 700 pod każdym względem – nawet jeśli chodzi o tłoki.Wiem co piszę, bo przez ostatnie …naście lat przewinęło się przez moje ręce kilkadziesiąt trąbek. Takie mam hobby – kupuję w celach porównawczych, a później sprzedaję. Staram się, żeby mój „magazyn” nie przekraczał 10 instrumentów 🙂
Długo by jeszcze pisać – Eterna 700 to BARDZO ŚREDNI instrument.
Jakby ktoś coś, to ja chętnie udziele rad.
krisCzłonekGłowę bym dał sobie uciąć, że na początku tej nazwy powinna być jeszcze jedna literka… Wydzie wtedy szydło z worka – Neverplay!
krisCzłonekGrać to nie grałem, ale sądząc po jego konstrukcji też będzie stawiał duży opór. Generalnie nie jestem zwolennikiem ĆWICZENIA z tłumikiem… Tam gdzie trzeba, to trzeba, a gdzie nie trzeba, to nie trzeba 🙂
krisCzłonekZ tymi dźwiękami to pewnie chodzi Ci o łatwiejsze granie góry lub dołu. Generalna zasada jest taka, że im płytszy i im mniejsza średnica wewnątrz kielicha tym łatwiej grać górę. Bach 1C uważany jest np za wiadro, ale ja na takim grałem kilka lat – ze znakomitymi rezultatami.
Dużo zależy od wrunków indywidualnych niestety… i nie ma złotej metody na wybranie właściwego ustnika. Trzeba próbować, próbować, próbować…
Ja chyba już spocząłem na laurach i znalazłem to, czego szukałem – Yamahę 16C4 GP. Znakomity, bardzo wygodny i z pięknym, ciepłym brzmieniem – dokładnie taki, jakiego przez długi czas szukałem.
A dla odmiany od trąbek Ymaha – z daleka 😉krisCzłonekHmmmmm może to być też kwestia szmatki użytej przy czyszczeniu. Gram na rurze … naście, czy … dzieścia lat i nie dalej jak tydzień temu kupiłem fajną szmatkę na stoisku w hipermarkecie za 4 czy 5 PLN. Fajna mówię – mięciutka, jak kaczuszka – do tłoków jak znalazł. Wyczyściłem ową szmatką, naoliwiłem tłoczki na swoje miejsce włożyłem, wcisnąłem po kolei 1, 2, 3… i tak już zostały!
Po przeprowadzonym śledztwie okazało się, że szmatka zostawiła na powierzchni tłoków i wewnątrz cylinderków mikrowłoski, które skutecznie zablokowały ruch tłoków.
ZWYKŁA flanelka, czy bawełniana szmatka rozprawiła się z problemem w 3 minutki!krisCzłonekMoże wypadało by oliwką potraktować po myciu…?
krisCzłonekWysyłka do Polski 8 eurasów…
Pozdro, Kris
krisCzłonekW wolnej chwili zripuję DVD i dorzucę polską ścieżkę z VHS. Będzie jazda!
-
AutorWpisy