Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
DrC4Członek
mactr,
ja też miłem przyjemność pracować z PANEM akustykiem, raz.
Akustyk to artysta, jak każdy inny artysta. Musi mieć wiedzę i poczucie estetyki.
Ostatnio nagrywałem dla TV… wizję i fonię „Live”. Ustawiono mikrofony na wysokości kolan. Uprzejmie zasugerowałem:
może wyżej !? Odpowiedź: źle bedzie wyglądało w „obrazku”.
Faktycznie mikrofonów nie było w „obrazku”. Foni w „obrazku” też nie było !
Czasami wydaje mi się, że głównym kryterium rekrutacji na tzw. akustyka jest możliwość udźwigniecia kolumny.
Pozdrawiam wszystkich prawdziwych Artystów Akustyków.
DrC4DrC4CzłonekRobi się gorąco !
Ale faktycznie, trzeba oddać głos spragnionym wiedzy uczestnikom forum.
Pas.
DrC4DrC4Członekmactr,
z tym linczem to bym trochę ostrożniej, ale z drugiej strony za przeciwstawianie się heliocentryzmowi też palono na stosie.
Może więc w imię prawdy….?Teraz już wiemy, że mity grecki, bogowie rzymscy, wróżki, znaki zodiaku, horoskop, smoki itd. można między bajki włożyć. To Ziemia się kręci. I to wszystko.
Kidyś też nie można było krytykować jedynych i słusznych …..
i jak zwykle historia pokazała, że większość nie ma racji.Jeśli pojazd ma jechać do przodu, koła nie mogą obracać się w ruchu przeciwnym. A na tym właśnie bazuje metoda „buzzing”.
Owszem „neguję sensowność gry na ustach lub ustniku” z powodów powyższych, ale „kretynem” nie jestem.
Z poważaniem,
DrC4DrC4CzłonekTen cały buzzing na ustach bądź ustniku jest elementem do mącenia w głowach a przy okazji mądrzenia się, wydania paru publikacji i zdobycia kolejnego tytułu w hierarhii. To nic nie daje, wręcz przeciwnie: aparat gry zupełnie inaczej funkcjonuje podczas kontaktu z trąbką.
To jest temat zastępczy, gdy się nie wie jak podejść do instrumentu.
DrC4DrC4Członekmactr,
nie mogę zgodzić się z opinią, że akustycy to podła rasa. Ich po prostu u nas nie ma. Są tylko dyletanci i goście od rozwijania i wtykania kabli !
DrC4DrC4Członekzolty111,
Systematic Approach To Daily Practice For Trumpet + wszystkie dodatkowe polecane w przedmowie.
Pan Niezgoda z http://www.music-concept.pl z pewnością pomoże.DrC4
DrC4CzłonekQba,
pewnie się narażę wielu, ale Bach robił świetne instrumenty
w Mt. Vernon. Po sprzedaży Selmerowi zrobiła się z tego zwykła manufaktura. Gorąco NIE polecam. (to, że pół polski jeździ Fiatem, nie znaczy, że to dobre auto).Schilke to inna sprawa, średnio z warsztatu wychodzą
4 instrumenty dziennie, nikt się tam nie spieszy – jakość przede wszystkim.
Czas oczekiwania ok 6 miesięcy. Zazwyczaj na indywidualne zamówienie. Dużo opcji.
Są serie B, X i S. X jest cięższa i ma większe przekroje rurek natomiast S jest bardziej cylindryczna w swojej budowie.
Do wyboru są 3 rodzaje „bore” – M ML L (XL w wersji X4),
oraz takie same rozmiary czary z następujących stopów:
yellow brass, cooper, sterling silver, berillium-bronze(to nazwa komercyjna, w istocie to cooper, ale o połowę lżejsza).
Symbol L odnosi się do instrumentów o konstrukcji „tuning bell”.
Polecam B1, B5, X3.
Dealer w Polsce : http://www.jarmulamusic.com.pl
Niestety ma ceny mało konkurencyjne. Jeśli masz możliwość lub kogoś w USA to zamawiaj tam.
Pozdrawiam,
DrC4DrC4CzłonekA po co to komu? Raz jeszcze – sport, a kasa na piwo.
-
AutorWpisy




