- Ten temat ma 74 odpowiedzi, 42 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 8 miesięcy temu przez Tenor1b.
-
AutorWpisy
-
10/02/2008 o 13:02 #11069smigloCzłonek
Nie znosze oboju … w sumie to nie wiem dlaczego ale tak mi sie ciężko nie podoba że masakra … ;]
13/02/2008 o 21:02 #11010mkrolCzłonekMam „kolegę”, który na każdej przerwie męczy swoją gitarę, ubóstwia ją na każdym kroku. Przepraszam wszystkich amatorów tego instrumentu, ale tak mi zbrzydł,że… Szczególnie jak ktos nie umie na niej zbyt dobrze grac…
W ogole mam jakis uraz do instrumentow strunowych/szarpanych…jakiego instrumentu Wy nie znosicie?? (czywiscie prócz altówki :):):):)
13/02/2008 o 21:02 #11070marthaCzłonekWydaje mi się, że każdy instrument coś w sobie ma 😀 Wszystkie potrafią nas mile zaskoczyć. Nasza niechęć rodzi się chyba z niemiłych doświadczeń i urazów. Wszystko zależy od tego jaki utwór usłyszymy, jakiego autorstwa i wykonawcy 😛 np brzmienie jakiegoś instrumentu wydaje nam się okropne a czasami w niektórych utowrach daje wspaniały efekt 🙂 No ale gdybym miała wybierać… to męczy mnie akordeon w szczególności w tramwaju jadąc do szkoły muzycznej 😛 gdy jakieś cygańskie czy rumuńskie dzieci chcąc zarobić pieniądze grają ten sam motyw przez 15 min… i to z jakimi fałszami :/ masakra! Skrzypiec- ale tylko gdy ćwiczą jakieś etiudy na korytarzu szkoły przed przesłuchaniami! oczywiście orkiestry sobie bez nich nie wyobrażam 🙂 strasznie męczące.. flet picolo (wysokie i piskliwe dźwieki) i dudy 🙂 to chyba wszystko.. Pozdrawiam 🙂
12/05/2008 o 18:05 #11071magdziaCzłonekszczerze nie znoszę skrzypiec 😕 musiałam na tym grać 6 lat… miałam okropną nauczycielkę która z 45 minut mojej lekcji handlowała z innymi nauczycielkami kosmetykami z avonu przez 20 minut a resztę spędzała na obgadywaniu ich z nauczycielką z klasy obok… jak już coś grałam to ciągle mnie biła nutami w łokieć i plecy(dla zachowania postawy)albo mówiła mi że jestem beszczelna albo czepiała się moich trampek… tydzień przed dyplomem powiedziała mi (po 6 latach) że nie nadaję się do gry na skrzypcach:oops: a na zakończenie roku powiedziała że jestem wariatką… cóż…
13/05/2008 o 10:05 #11072AdasssUczestnikMoze powiem troszke nia na temat. W mojej szkole muzycznej jest nauczycial od puzony ktory zamiast nacisnac delikatnie na brzuch by zwiekszyc podparcie (mozniej dmuchac) do wbil mojeju koledze palec w brzuch tak ze mial potem siniaka. Ja nigdy nie chcal bym miec takiego profesora.
Ale wszystko zalezy od podejscia nauczyciela do nauczania.16/01/2009 o 13:01 #11073Damians.Członekja strasznie nie nawidzę skrzypiec. jak ktos nie do końca potrafi grać to tak zawodzi ze uczy więdną
16/01/2009 o 18:01 #11074andrzej10Członekwaltorni
22/01/2009 o 14:01 #11075netka_trCzłonekJa miałam grać na gitarze…..tzn. w formularzu zgłoszeniowym do szkoły muzycznej miałam wpisany ten instrument. Ale podczas egzaminu powiedziałam, że chce grać na trąbce i na szczęscie mnie na nią przyjeli. Nie znaczy to, że nie lubię gitary…..znam kilku gitarzystów którzy grają fantastycznie. Jesli miałabym wybierać jakiś instrument za którym nie przepadam byłby to klarnet….
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.




