Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
zjacekUczestnik
Witam
Najpierw pytanie zasadnicze (bo mam braki w wykształceniu): DP są od c razkreślnego w dół? Jeżeli to jest correct, to mam pytanie właściwe: jakie jest palcowanie poniżej ges? Takie jak w razkreślnej?
PozdrawiamzjacekUczestnikWitam
A ja na ten przykład do tłoków używam nafty kosmetycznej do włosów, w aptece za siedem złotych niecałe. Nafta ma ten plus, że nie dość, że smaruje, to jeszcze czyści, no ale któżby zniósł permanentny swąd instrumentu? Stąd nafta kosmetyczna. Pomysł sprawdzony, ale wiadomo – każdy ma swój sposób na wszystko i zasada „zróbcie mi tak, żeby mi było dobrze” nie da rady… 🙂
PozdrawiamPS.: Aha, a przypomniał mi się jeszcze ciekawy sposób na szczelność i dobrą kondycję tłoków (też sprawdzony). Wspomnianym w poście powyżej smarem do suwaków puzoniastych można dokładnie i szczelnie wysmarować tłoki w trąbce (tak!), a potem pieczołowicie czystą szmatką to wszystko zebrać. Idzie o to, by rzeczony smar wniknął we wszystkie niewidoczne mikroszczeliny i pory, tak by oliwka (bądź nafta kosmetyczna…) kładziona była już na równą powierzchnię.
Pozdrawiam raz drugi
zjacekUczestnikHej! 🙂
No cieszę się, że Ci się wszystko udało. Zabawny zbieg okoliczności: zajrzałem na forum właśnie w trakcie rozgrzewki na ustniku 😉 Myślę, że Twoje osobiste doświadczenia i relacja z nich rozwieją ostatecznie wszelkie wątpliwości co do wartości w/w ćwiczeń.
PozdrawiamzjacekUczestnikWitam
Hm, dawno nie czytałem czegoś tak celnego i wyczerpującego jak post mactr’a. A że ostatnio przerabiałem właśnie to zagadnienie, to mogę tylko dodać od siebie, że wszystkie te ćwiczenia dobrze robić przed lustrem i obserwować swoje wargi w celu wyeliminowania ich nadmiernego ruchu. Tak, żeby grać powietrzem, a nie wargami.
To tyle, pozdrawiam i życzę powodzenia. Często sam jestem w podobnej sytuacji (wyjazdu, nie grania koncertu 🙂 ), więc po powrocie napisz, jak poszło.
PozdrawiamzjacekUczestnikWitaj Jasiu, Podhale się kłania.
Mógłbym napisać na priva, ale pomyślałem że lepiej tak – pro publico bono…
No więc chciałem się Ciebie zapytać, co daje takie pozłocenie, co zmienia, na co ma wpływ etc. Bo w jakimś dawnym poście z dawnego tematu ktoś napisał, że ktoś tam dał jakąś trąbkę do pozłocenia, i że był to jakiś filharmonik czy cóś. Więc gra jest warta pewnie świeczki, a ja w tym temacie jestem ciemny. Więc jakbyś nieco mnie ozłocił, oświecił…
PozdrawiamzjacekUczestnikWitam
Jako że ustnik jest posrebrzany, to czyszczę go również zwykłą pastą do zębów – ewentualne naloty schodzą w mgnieniu oka. Patyczek z watką na końcu – owszem, ale wciąż nie mogę przepchać go przez przewężenie 🙂 Chyba będzie trzeba kupić sobie wreszcie profesjonalny wyciorek…
PozdrawiamzjacekUczestnikWitam
Używam SB gdzieś tak od ponad pół roku. Świetna sprawa, oczywiście, zwłaszcza dla mieszkającego w bloku, jak ja. Ale od jakiegoś czasu mam również zwykły tłumik i chociaż jest głośniejszy, to przecież nie na tyle, by budzić sąsiadów i szczerze mówiąc, wolę grać na nim, bo to, co jest największą zaletą Silent Brass, jest również – niestety – jego główną wadą. To znaczy myślę, że przez konieczność silniejszego dmuchania zniekształca się zadęcie, ustawienie aparatu no i w ogóle wszystko. Nie uważam bynajmniej, że przez granie na SB cofam się w rozwoju :-), sądzę jednak, że bezpiecznym jest używanie tego wynalazku najwyżej przez 20-30% dziennego czasu grania. Główną zaletą została więc dla mnie możliwość podłączenia zewnętrznego akompaniamentu. Bo już szlifowanie barwy mija się z celem…
To są moje osobiste spostrzeżenia i odczucia, jesli ktoś ma inne, chętnie się dowiem(y).
Pozdrawiam WszystkichzjacekUczestnikDziękuję pięknie.
Pozdrawiam -
AutorWpisy



