brass

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 8 wpisów - od 25 do 32 (z 51 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Gdzie jest sznurek… #13808
    brass
    Członek

    Nie wiem dlaczego tak późno trafiłem na ten topic ale myśle że mogę dodać swoje 3 grosze. dr.marcin ma całkowitą rację. Moja historia wygląda mniej więcej tak. jestem po II stopniu. Na koniec szkoły swobodnie grałem do około a/h3. (swobodnie – czytaj: z reguły wychodziło). Większość ustnika opierałem na górnej wardze. Szkołę skończyłem z 2 lata temu. Mimo że nie poszedłem na akademie muzyczną to nadal gram tu i tam. Skala taka utrzymywała się stale, nie wiele się zmieniało. Aż pewnego razu… W ostatnie Boże Ciało wracając z procesji miałem to szczęscie że rozmawiałem z jednym trębaczem. Powiedział mi że znalazłę jakieś fajne skrypty/opracowanie w ktorym opisali to co wcześniej opisał dr.piotr (tj oprzec się na dolnej wardze, górna ma tylko dotykać ustnika i że grając coraz wyżej można obniżać trąbkę w dół tj chować dolną szczękę). Jako że był początek wakacji, grań nie wiele, do szkoły już nie chodziłem postanowaiłem całkowicie się przestawić, spobować co z tego wyjdzie, najwyżej nie będę wstanie nic zagrać (mówiąc młodzieżowo wisiało mi to :lol:) Zabrałem się do roboty. Kółko i przed lustro. Drastycznie w kilka dni obniżyłem przyłożenie ustnika , starając sie opierać na dolnej wardze. Grało się dziwnie. Czułem że ustnik leży nie naturalnie, ale ćwiczyłem tak dalej. ćwiczyłem, ćwiczyłem ………………. ćwiczyłem ……………ćwiczyłem i już mi tak zostało. Po staremu nie szło jakoś a po nowemu nie było źle. Miałem troche problemy z kondycją ale myśle że już jest ok.
    Wnioski.
    Po tych dwóch miesiącach takiego grania gra mi sie o wiele lżej niż kiedyś i o wiele wyżej. Przy dobrym rozegraniu jestem wstanie dojśc do g3. Parę dni temu pierwszy raz w życiu zagrałem c4. Mam wrażenie jakby teraz otwarły mi się oczy jak należy grac. To tak jakby ktoś odblokowł mi hamulce które miałem przez wszyskie poprzednie lata. Miałem takie momenty że mogłem zagrać skoki dwu oktawowe bez żadnego wysiłku. Miałem też tak że przez jakiś tydzień grało się fenomenalnie. Grałem bardzo lekko i miałem wrażenie że wszystko co gram nie ma żadnego wpływu na usta, nie czułem żadnego zmęczenia czy nawet zmian docisku. Trwało to niestety tylko około tygodnia, nie wiem dlaczego. Sądzę że odkryłem nowy nie zbadany ląd nad którym muszę teraz zapanować. Mimo że miałem lepsze momenty po przestawieniu to nawet w słabsze dni gra mi się lepiej niź kiedyś. Więc czy metoda dr.marcina jest dobra — nie wapię w to. (poszedłem o kwintę w dwa miesiące) 😀

    w odpowiedzi na: Trąbki Stagg C i piccolo #4899
    brass
    Członek

    Echhh już chyba nigdy nie sprobuje jak gra się na piccolo. Na porządny instrument trzeba wydać sporo a nawet jakbym tyle miał to kupiłbym pewnie jakąś dobrą b.

    w odpowiedzi na: Kill Bill „Green hornet” #2315
    brass
    Członek

    Ma może ktoś nuty tego. Z wiekszością sobie poradziełem ze słuchu no ale są momenty że wymiekam….

    w odpowiedzi na: NAsz BrAsS #2218
    brass
    Członek

    uff Już myślałem ze to o mnie

    w odpowiedzi na: usta #2359
    brass
    Członek

    Ja gram na suchych. Zwilzanie warg jest dla mnie dziwnie i nie naturalne. Ustnik sie zle trzyma i wogle. Nie znam nikogo kto zwilża wargi. Trafianie w dzwięki to raczej kwestia ćwiczenia i dobrej kondycji.

    w odpowiedzi na: Kółko #3553
    brass
    Członek

    Kółko w zasadzie przeznaczone jest do kontroil. Sam z niego czesto korzystam bo zmieniam powoli zadęcie. Widze teraz dużą poprawę (mam za duzo górnej wargi w utniku) a raczej miałem. 😀

    w odpowiedzi na: Constellation z 75 roku #5316
    brass
    Członek

    Miałem okazję pograć trochę na jakimś RoyBensonie (czy jakoś tak) oraz jakimś modelu Stovni (nie wiem jaki ale ponoć za ponad 2000).
    Wnioski.

    Benson – kiepścizna, nie równo sie dmucha, dziwnie wchodzą dzwieki. Po chwili sie przyzwyczaiłem i grało sie średnio.

    Stonvi – no tu zupełnie co innego grało sie łatwiej i ładniej.

    W porównaniu do mojego Conna Roy Benson nie ma szans. Zbliża sie do niego Stonvi ale też nie jest to co bym chciał. Największą różnicę usłyszałem w jakości dzwieku. CONN poprostu powala. Daje pełny i otwarty dzwięk. Jedynym plusem Stonvi i Bensona było leciutko chodzące tłoki (nić dziwnego – nówki). No ale pewnie z czasem sie to zmieni.

    Wiec na razie zostawiam CONNa dla siebie. Chciałbym jeszcze pograć troche na schagerl 1000. Ponoć swietne instrumenty w rozsądnej cenie. Uważa tak sporo profesorów z Poznania.

    i to tyle moich doswiadczeń.

    w odpowiedzi na: Oliwki do tłoków #6636
    brass
    Członek

    Oliwka La Tromba smierdzi. Raz kupiłem i „wywaliłem za okno”. Toleruje tylko Fasta lub Bacha. 😀

Wyświetlanie 8 wpisów - od 25 do 32 (z 51 w sumie)

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?