No to trochę się powymienialiśmy spostrzeżeniami i chyba temat sytuacji trąbkowej w Polsce został obrobiony 🙂 Nie chcę komentowac aspektów muzycznych zaproponowanych przez „mariagaux”….to troche inny temat a poza tym sami się już wymieniliście słusznymi ripostami:):):)
Podsumowując- nie patrzcie na to, na jaki produkt jest zapotrzebowanie tylko na to co lubicie grac i co Wam najlepiej wychodzi bo w tym macie szanse byc dobrzy.Wszystko co sztuczne i bez przekonania zostanie zdemaskowane:) W dziedzinach gospodarczych jest możliwe przewidywanie rynku i dostosowywanie produkcji o popytu na rynku. W muzyce i w sztuce ogolnie, trzba robic to co nas „kręci” i nie plakac ,że mało płacą:) taki żywot artystów 🙂 każdy powinien doskonalić się w dziedzinie w której czuje sie najlepiej. Ma szansę wtedy stawac się co raz lepszym:)
I tego Wam życzę – bądźcie co raz lepsi w tym co robicie bez względu na to czy to jazz, klasyka, big-band czy inne zespoły.
Liczy się to, jak a nie gdzie:)