Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
koskoCzłonek
Jest wiele przemyśleń nt. festiwalu. Tak jak mówiłem wiele osób dzieli się nimi za kulisami. Na takim forum jeszcze się nic takiego dobrego nie urodziło w postaci jakichś wniosków do organizatorów, zmian – dlatego ludzie nie piszą. Naprawdę pogadajcie ze swoimi kapelmistrzami o pewnych sprawach, jak zorganizować coś oddolnie, coś pozytywnego dla takiej naszej wspólnej imprezy jak Festiwal. Poza tym polecam artykuł dha Kosiby w ostatnim „Strażaku”. Wiele ciekawych spostrzeżeń.
pozdrawiamkoskoCzłonekJak masz możliwość to wrzuć mi tą „czerwoną panterę” na wrzutę. Z chęcią posłucham albo pogram. Niestety nie słyszałem jej w tym kolorze.
A Choczni niestety nikt nie broni… A z tego co słyszałem Chocznię urąbali za przemarsz.
Czuję, że niektórym chodzi nie o zasady tylko o same niekorzystne wyniki dla nich.
pozdrawiamkoskoCzłonekhehehehe
Czepiacie się ich musztry przed koncertem finałowym??!!! Przecież to było coś jak „wyrwani z kontekstu”. Orkiestry miały zaprezentować „coś”. Niektórym mówiono nawet co konkretnie. Nadarzyn miał zagrać niejaką „czerwoną panterę”, ale że takowej nie mieli (hehehehehe, ktoś ma”???) to zagrali co innego. Nie można przecież jednego utworu tak wyciągnąć z parady. Nie zawsze się da.
Mamy jednak w strażackich ork problem tożsamości – czym są orkiestry OSP, kto powinien w nich grać itd. Mamy różne regiony Polski, różne skupiska szkół, muzyków (ludności), tradycji itd. Łatwiej jest stworzyć ork pod Warszawą, Krakowem czy Bielskiem niż gdzieś koło Sulechowa, Włoszczowy czy Szczecina.
Przypuszczam, że wszyscy obstawiali „filharmonię” z Dobrynina na zwycięzcę. Teraz wygrało „wojsko”. Co będzie później??? Nikt nie mówi, że skrzywdzono Chocznię, a przecież zagrali świetnie na scenie, nikt nie pyta co się z nimi stało???
Mamy rzeczywiście problem z całym cyklem eliminacji, ale zauważmy, że nie ma innego tego typu cyklu w Polsce. Trzeba „coś” z tym zrobić, ale nikt nie proponuje „co”. A co tyczy się takich ludzi z wojska jak dyrygent z Nadarzyna to uwierzcie: niech działają. Niech działają fajnie młodzi ludzie z big bandów, filharmonii, orkiestr zawodowych, studenckich itp. Zróbmy takie zawody, żeby nie można było zrobić ork „konkursowych”, zaproponujmy coś, stwórzmy rozwiązania, pogadajmy z dyrygentami, organizatorami.
…
Tylko nie kłóćmy się między sobą.koskoCzłonekTak to jest z plotami… Ktoś nagle miał „oficjalne papiery” a tak naprawdę jakiś druk z forum Związku, gdzie ktoś po prostu… zgubił Koło.
A może przyjaciele po prostu pogadajcie z kapelmistrzami o waszych rozterkach??? Tak naprawdę w kuluarach się mówi dużo, a jak przyjdzie jechać na zebranie to wszystkim rury miękną (są i tacy co nie przyjeżdżają albo są „nieco niedysponowani”)koskoCzłonekZawsze po tych przeglądach jest jakieś „ale”. Myślę, że trzeba sporo uwiarygodnić jeśli chodzi o ocenę i usprawnić jeśli chodzi o organizację. Szkoda, żeby największa tego typu rywalizacja Orkiestr w Polsce miała tak dużo słabych punktów.
Może warto do parady zaangażować inne jury – w składzie z choreografem??? Może w jury koncertu winni znaleźć się też ludzi spoza Komisji Kultury, którzy rzucą okiem zupełnie z boku??? Może ktoś młodszy, niezwiązany z wojskiem??? Może dodatkowo ktoś z zagranicy???
Może warto popracować w szerszym gronie nad regulaminem??? Co do wykluczenia „orkiestr-widmo” też są sposoby. Trzeba tylko chcieć poświęcić trochę czasu.
Zawodowcy??? To też długa rozkminka…
-
AutorWpisy




