- Ten temat ma 85 odpowiedzi, 32 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 9 miesięcy temu przez tysia13.
-
AutorWpisy
-
21/06/2009 o 19:06 #13242koskoCzłonek
Tak to jest z plotami… Ktoś nagle miał „oficjalne papiery” a tak naprawdę jakiś druk z forum Związku, gdzie ktoś po prostu… zgubił Koło.
A może przyjaciele po prostu pogadajcie z kapelmistrzami o waszych rozterkach??? Tak naprawdę w kuluarach się mówi dużo, a jak przyjdzie jechać na zebranie to wszystkim rury miękną (są i tacy co nie przyjeżdżają albo są „nieco niedysponowani”)22/06/2009 o 09:06 #13243michałCzłonekDzień dobry wszystkim,
obserwuje temat od dłuższego czasu i szczerze mówiąc strasznie mi przykro kiedy czytam jak każdy wyciera sobie buty Naszą orkiestrą, szkoda że nikt nie docenia ogromu ciężkiej pracy, kilku lat przygotowań, ciągłego dążenia do doskonałości, i wielkiej pasji z której rodzą się wyniki. Rozumiem że można być zawiedzionym, ale nie jest to powód żeby odgrywać się na niewinnych. Czuje się w obowiązku ustosunkować się do kilku tematów, więc na początek najpopularniejsza kwestia doboru muzyków z wojska.
Jest ich pięciu, są instruktorami w naszej kapeli, uczą nowych adeptów, pomagają wdrożyć się do już grającego składu i odwalają kawał dobrej roboty. Nikt nie dobiera nikogo na jedno granie za symboliczną stówę, ci ludzie pracują z nami od lat i wiele razem przeszliśmy, między innymi całą drogę eliminacji do Krynicy. Jeśli na prawde uważacie że pół składu to wojsko, to chyba wypada mi sie tylko cieszyć że robimy takie zacne wrażenie.
Co do ustawiania miejsc przed festiwalem, to nie bardzo wiem po co o tym rozmawiać, przecież to czyste szaleństwo. Chyba ktoś naczytał się Daeniken’a i teorie spiskowe rodzą się w głowie same.
Co do musztry, nie powstawała w ciągu jednego dnia tak jak ktoś DOBRZE POINFORMOWANY napisał, rodziła się w wielkich bólach przez kilka tygodni przed wyjazdem do Pekinu, i kosztowała nas sporo pracy. Szkoda że nikt nie napisał że fajna, czy cos w tym stylu, byłoby miło gdyby ktoś docenił.
Jeśli chodzi o repertuar, to jest on wyborem całej orkiestry, choć decydujący głos ma zawsze Dyrygent.
Jeśli zaś chodzi o ubiór na ceremonii otwarcia, tudzież zamknięcia festiwalu, to nie zauważyłem żeby ktoś z jury miał jakieś obiekcje, wiec czemu Wy sie doszukujecie uchybień?
Generalnie dzięki wszystkim za wspaniałą zabawę, i mam nadzieje że spotkamy się nie raz w lepszych okolicznościach.
p.s. Piwo kupowałem w sklepie, więc co do cen się nie wypowiem, ale dyskoteki faktycznie brakowało.
Pozdrawiam!
22/06/2009 o 17:06 #13244bumblebeeUczestnik[quote]
michał pisał(a)):Co do musztry, nie powstawała w ciągu jednego dnia tak jak ktoś DOBRZE POINFORMOWANY napisał, rodziła się w wielkich bólach przez kilka tygodni przed wyjazdem do Pekinu, i kosztowała nas sporo pracy. Szkoda że nikt nie napisał że fajna, czy cos w tym stylu, byłoby miło gdyby ktoś docenił.
Jeśli zaś chodzi o ubiór na ceremonii otwarcia, tudzież zamknięcia festiwalu, to nie zauważyłem żeby ktoś z jury miał jakieś obiekcje, wiec czemu Wy sie doszukujecie uchybień?
[/quote]
no offence, ale jak mi powiesz, ze musztre, ktora prezentowaliscie w niedziele przed wynikami robiliscie w bolach dlugie miesiace to bede musial stwierdzic, ze nie rokuje to najlepiej :P, bo nie gram od wczoraj i widzialem juz takie musztry i choreografowie nie ukrywali ile czasu im poswiecili zyskujac sobie tym wiekszym szacunek, bo wygladaja one bardzo efektownie. (a kto jak kto, ale Wasz kapelmistrz wie jak sie robi musztre 🙂
czytaj ze zrozumieniem…napisalem, ze widzialem tylko ten jeden utwor i uwierzylem kolezance, ze pozostale kawalki byly naprawde dobre i sie o nich nie wypowiadam.co do strojow to masz racje, czepiamy sie, bo tak wynika z regulaminu(orkiestry maja wystepowac w mundurach strazackich), a ze komisja na to nie zwraca uwagi to juz inna kwestia…
22/06/2009 o 18:06 #13246michałCzłonekCały sęk w tym, że pokazywaliśmy musztrę poza konkursem, więc wszyscy podeszli do tematu bardzo na luzie. Poza tym kilka osób musiało wyjechać wcześniej, więc były braki w składzie.
ale jak mi powiesz, ze musztre, ktora prezentowaliscie w niedziele przed wynikami robiliscie w bolach dlugie miesiace
tygodnie, czytaj ze zrozumieniem.
Tak jak napisała koleżanka wyżej, nie jest łatwo zgrać osoby młode z kilkoma starszymi, i właśnie dla tego proces jest długotrwały.
22/06/2009 o 18:06 #13245saksofonCzłoneko miło mi, że wierzysz mi na słowo 🙂 bo akurat należę do osób które kłamstwa nie tolerują.
doskonale wszyscy wiemy że w orkiestrach są osoby w zasadzie dzieci ale są również osoby starsze, już w podeszłym wieku… sądzę że najtrudniejsze w musztrze jest zgrać maluchów z ,,dziadkami” jak również ułożyć choreografię którą wykona dziecko jak i osoba starsza. Może właśnie to nie zagrało w tym utworze co kolega wyżej widział na pokazie i do czego ma zastrzeżenia… mi osobiście musztra się bardzo podobała, naprawdę rewelacja…pokazaliście kasę… i dlatego ode mnie brawo dla orkiestry z Nadarzyna 🙂 nie przejmujcie się tym co mówią inni, Wy na prawdę wiecie jak u Was jest. i sądzę że możecie być z siebie dumni.
pozdrawiam serdecznie ;)( wszystkich,żeby nie było, że tylko Nadarzyn) 🙂 ale 2 kolegów wyżej w szczególności 🙂
22/06/2009 o 22:06 #13247koskoCzłonekhehehehe
Czepiacie się ich musztry przed koncertem finałowym??!!! Przecież to było coś jak „wyrwani z kontekstu”. Orkiestry miały zaprezentować „coś”. Niektórym mówiono nawet co konkretnie. Nadarzyn miał zagrać niejaką „czerwoną panterę”, ale że takowej nie mieli (hehehehehe, ktoś ma”???) to zagrali co innego. Nie można przecież jednego utworu tak wyciągnąć z parady. Nie zawsze się da.
Mamy jednak w strażackich ork problem tożsamości – czym są orkiestry OSP, kto powinien w nich grać itd. Mamy różne regiony Polski, różne skupiska szkół, muzyków (ludności), tradycji itd. Łatwiej jest stworzyć ork pod Warszawą, Krakowem czy Bielskiem niż gdzieś koło Sulechowa, Włoszczowy czy Szczecina.
Przypuszczam, że wszyscy obstawiali „filharmonię” z Dobrynina na zwycięzcę. Teraz wygrało „wojsko”. Co będzie później??? Nikt nie mówi, że skrzywdzono Chocznię, a przecież zagrali świetnie na scenie, nikt nie pyta co się z nimi stało???
Mamy rzeczywiście problem z całym cyklem eliminacji, ale zauważmy, że nie ma innego tego typu cyklu w Polsce. Trzeba „coś” z tym zrobić, ale nikt nie proponuje „co”. A co tyczy się takich ludzi z wojska jak dyrygent z Nadarzyna to uwierzcie: niech działają. Niech działają fajnie młodzi ludzie z big bandów, filharmonii, orkiestr zawodowych, studenckich itp. Zróbmy takie zawody, żeby nie można było zrobić ork „konkursowych”, zaproponujmy coś, stwórzmy rozwiązania, pogadajmy z dyrygentami, organizatorami.
…
Tylko nie kłóćmy się między sobą.23/06/2009 o 14:06 #13248bumblebeeUczestnik[quote]
kosko pisał(a)):
hehehehe
Czepiacie się ich musztry przed koncertem finałowym??!!! Przecież to było coś jak „wyrwani z kontekstu”. Orkiestry miały zaprezentować „coś”. Niektórym mówiono nawet co konkretnie. Nadarzyn miał zagrać niejaką „czerwoną panterę”, ale że takowej nie mieli (hehehehehe, ktoś ma”???) [/quote]nie czytaj dwoch postów, tylko przeczytaj sobie wszystkie…i powiedz mi kto sie czepial ich musztry?
czerwonej pantery nigdy nie grales? duzo orkiestr to ma 😛
a co do orkiestry z Choczni to zagrali bardzo fajnie…ale chyba nie trafili z doborem repertuaru
23/06/2009 o 19:06 #13249saksofonCzłonekwybaczcie moi drodzy że się czepiam ale od kiedy to jest ,,czerwona pantera” a nie różowa…? ;P
pozdrawiam 🙂
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.




