Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
11/06/2007 o 19:06 w odpowiedzi na: problem w graniu forte wysokich nutek i tych przy samym dole #4340arek72Członek
Witam ponownie.
No właśnie to przerwanie lub załamanie dźwięu to problem. Trzeba tak uaktywnić wargi żeby na całej długości glissanda brzmiał tak samo. Niestety nie jest to łatwe bo jakaś czestotliwość może sprawiać kłopoty, ale ćwiczenia na ustniku ( dłuższe ) pomogą. Widzę że ustniki masz zawsze duże bo 17 GP też jest duży. Z ustnikami zbyt dużo nie kombinuj, jak ci dobrze leży to zostaw, niektórzy zawodowo grający mają ustniki od fanfary ( polskie ). Zacznij codziennie ćwiczyć Stampa ( lub własne ćwiczenia oparte na tej technice ) Naprawdę dużo dają. Oczywiście nie są to jedyne ćwiczenia jakie należy ćwiczyć. Stamp to ćwieczenia na rozegranie a nie przed rozegraniem. Na nich się rozgrywaj i potem graj. Ćwicz też na samych ustach ale nie za dużo bo to męczy usta, ale w ten sposób będziesz wiedział czy obydwie wargi drgają jednakowo, kontroluj to w lustrze czy wargi nie zachodzą na siebie ( to też ważne bo będzie się dźwięk przytykał w górze ). Pozdrawiam serdecznie.11/06/2007 o 05:06 w odpowiedzi na: problem w graniu forte wysokich nutek i tych przy samym dole #4338arek72CzłonekDo Student.
Skoro studiujesz ( chyba że nick jest tylko taki sobie ) to pewnie już wiesz dużo na ten temat. Przede wszystkim kolega napisał że ćwiczy piano. Nie wiem jaki czas na to poświęca ale jeżeli tylko tak ćwiczy to skąd ma się wziąść forte, nie jest do niego przyzwyczajony. Jak zaczyna grać solo to zaczyna bardziej dmuchać i wargi zaczynają mniej wibrować stąd płaski i cichy dźwięk. Polecam ćwiczenia na ustniku, zaczynając od powtarzawnia dźwięku z pianinem i oczywiście zwracając uwagę na dźwięk, który powinien wychodzić z ustnika czysty bez syku powietrza. I tak przez całą dostępną skalę. Potem też na ustniku glissanda ( w miarę możliwości oktawowe ) ale na pełnym brzmieniu tak żeby nie było w nich załamania powietrza ( do góry i w dół i tak po pół tonu w dół i w górę ) polecam zeszyt cwiczeń Stampa. Trudno opisać ćwiczenia dla kogoś kogo się nie słyszało, może problem tkwić całkiem gdzie indziej np. w niesystematycznym ćwiczeniu i całe pisanie poszło się. Gordon np. poleca ćwiczenie co drugi dzień żeby włókna mięśni twarzy mogły się zregenerować ( jak w kulturystyce ) inni polecają ćwiczenie codzienne. Myślę że wszystkie sposoby prowadzą do sukcesu kiedy będą stosowane systematycznie, bez większych przerw. Ustnik kolegi jest o.k. Schilke 17 to duży ustnik ( może nawet za duży ). Ja np. nie mogę grać na schilke bo mi nie pasują ranty i profil kociołka ale jak komuś odpowiada to o.k.
Polecam też ćwiczenia Sebastiana Sołdrzyńskiego ale to już dla bardziej zaawansowanych trębaczy jest w nich wytłumaczone jak ćwiczyć i jest płyta demo. Oczywiście temat jest o wiele obszerniejszy ale co pisać ?? Nie mam pojęcia jak ćwiczy kolega, ile ćwiczy. Wszyscy moi uczniowie ćwiczą te sposoby na ustniku i mogą niektórzy nie grać technicznie, ale w całej dostępnej przez nich skali grają zarówno piano jak i forte. Pozdrawiam serdecznie10/06/2007 o 18:06 w odpowiedzi na: problem w graniu forte wysokich nutek i tych przy samym dole #4335arek72CzłonekWitam. Nie jestem jak to nazwałeś ” profesorkiem na uczelni „a z prof Dziewiorem miałem właśnie dlatego najwięcej kłopotów że nie umiał mi pomóc bo jak napisałeś potrafi muzycznie nauczyć jak nikt, dźwięk ma jak mało kto ale nie wie jak to zrobił ( tu zgoda w 100 % ) i musiałem sam sobie pomagać dlatego wiem jak to jest. Poza tym o czym my tu dyskutujemy ?? Ty cały czas stawiasz za przykład trębaczy rozrywkowych a widziałeś żeby jakiś klasyk miał chusteczkę ?? Oczywiście napiszesz pewnie że Nakariakov wyciera usta rękawem. Owszem sam widziałem i to prawda. Nie jestem wspaniałym trębaczem jak napisałeś z przekąsem, niewielu jest takich w naszym kraju. A co do pokory wobec instrumentu to dziwnie brzmi w twoich wypowiedziach, bo to właśnie w nich jej nie widać. To że ty rozwiązałeś problemy u siebie to super, ale nawet słowem nie wspominasz że nie wszystkim taki sposób ich rozwiązywania może spasować. Przecież każdy jest inny i jeden może grać na sucho inny na mokro, jeden ma ustnik na środku inny na boku ale jedno jest pewne – bez dmuchania nie ma grania. Poza tym właśnie wymieniajmy poglądy a nie atakujmy się wzajemnie bo to do niczefgo nie prowadzi. Nasze metody widać po naszych uczniach i to niech będzie płętą naszego niezbyt miłego starcia. Może moja wina, może mogłem w inny sposób rozpocząć tą dyskusję, ale …… nie zacząłem. Pozdrawiam serdecznie
10/06/2007 o 01:06 w odpowiedzi na: problem w graniu forte wysokich nutek i tych przy samym dole #4334arek72CzłonekWitam. Ja całe życie gram na suchych ustach, ale jak np. spocisz się ( no chyba że się nie pocisz ) i wargi stają się mokre a nie masz czasu ich wytrzeć to co wtedy ?? Tak jak napisał bart1234 przeprosisz i wyjdziesz bo nie zagrasz ?? Ten problem jest tylko w twojej głowie. Zgodziłbym się ze stwierdzeniem że mogą zbyt słabo wibrować usta – wtedy dźwięk może być nie taki ale mokre wargi ?? Ty chyba przeczytałeś wszystkie publikacje na temat ” techniki gry ” bo jesteś strasznie pewny siebie i jak widać – nieomylny już sam nick świadczy o tym. Powodzenia w rozwiąywaniu problemów innych, nie znam cię i ty nie znasz mnie więc nie oceniaj kto jakim jest trębaczem jeżeli go nie słyszałeś.Pozdrawiam
08/06/2007 o 19:06 w odpowiedzi na: problem w graniu forte wysokich nutek i tych przy samym dole #4319arek72CzłonekOczym ty człowieku piszesz. Jakie zbyt zwilżone usta. Gdzieś ty to przeczytał ?? Co to za bzdury. Co ma zwilżnie ust do dźwięku ?? Nie pomagaj lepiej nikomu bo zrobisz więcej krzywdy jak cię ktoś posłucha. Pozdrawiam.
08/06/2007 o 19:06 w odpowiedzi na: problem w graniu forte wysokich nutek i tych przy samym dole #4318arek72CzłonekWitaj. Twój największy problem to włśnie granie tego piano. Miałem ten sam problem jak byłem na drugim roku AM w Katowicach. Ożeniłem się i przeprowadziłem do bloku. Niby ćwiczyłem ale nie tak jak przedtem i…… właśnie w mojej grze nie było mocy. Kup sobie worek anestezjologiczny i ćwicz na nim mocne wdechy i wydechy. Poza tym nie napisałeś jaki masz ustnik. Być może to on cię trochę blokuje. Ćwicz przedęcia ale na głośności takiej samej w górze jak i w dole. Poza tym wiesz pomoc na odległość to trochę nie tak. Jest wiele przyczyn takiego grania i nikt nie pomoże ci przez jedną radę. Napisz skąd jesteś. Pozdrawiam.
08/06/2007 o 14:06 w odpowiedzi na: Ogólnopolski Przegląd Orkiestr Dętych OSP 2007 – Krynica Zdrój #12542arek72CzłonekI już po graniu. Było super z tym że nie na pewno. Podest się nie złamał wszyscy spotkali się na fermacie a autobus wiozący zawodowców dla Wilamowic nie dojechał ( chyba inne kapele podpłaciły kierowcę i zawiózł ich do Krynicy Morskiej ). Pozdrawiam serdecznie
06/06/2007 o 08:06 w odpowiedzi na: Ogólnopolski Przegląd Orkiestr Dętych OSP 2007 – Krynica Zdrój #12541arek72CzłonekJa tak czytam te wszystkie wasze wypociny to strach mnie bierze że w Krynicy zamiast grania i konkurencji artystycznej będzie super nieprzyjemna atmosfera bo zamiast słuchać będziecie wszyscy liczyć „zawodowców”. Trochę to straszne. Dlaczego nie zastanowicie się np. nad tym dlaczego ci tzw. zawodowcy chcą grać w Wilamowicach ?? No nie wmówicie mi że z powodu kasy, no bo jakiej kasy ?? Chyba że mnie oszukują :), bo akurat tam gram ( w miarę możliwości ) i nigdy nie wziąłem kasy za to i inni też. My tam chcemy grać bo jest super atmosfera i dobra orkiestra. Zamiast zastanawiać się ilu tam gra „zawodowców” zróbcie w swojej kapeli taki klimat żeby sami przyszli do was i chcieli tam grać. Pozdrawiam wszystkich rozgorączkowanych tym tematem.
-
AutorWpisy




