Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
andrewUczestnik
No to dobrze, że ci się fajnie gra. Zmieniłbyś zdanie, jeśli musiałbyś założyć po 6 latach gry. Aparat Ci się wbija w warę i ją rozcina?? Proponuję zainwestować w silikon ochronny. Na pewno ma go Twój ortodonta i da Ci go za darmo.
—-Pozdrawiam—-
andrewUczestnikI tak się uganiają 😀 😀 😀 A tak na poważnie. Granie z aparatem to ciążki kawał chleba. Nikomu nie polecam. Niech sobie nikt z potencjalnych aparatowiczów nie myśli, że to wszystko to tak „hop” „siup”. Ja zamierzałem założyć tylko na górne kły. Niestety. Przednie zęby poszły do przodu, a dolne zostały na miejscu. Tak więcej będę zmuszony do założenia też na dół. K….
Kończę ten mało interesujący temat 😎—-Pozdrawiam—-
andrewUczestnikWitam! Od paru dni choruje na jakąś grypę jelitową. Nie wiem kiedy dojdę do siebie. Mam pytanie odnośnie powrotu do dawnej „formy”. Czy żeby grać tak jak wcześniej lepiej siąść i pograć aż do kompletnego zmęczenia, czy może lepiej grać po trochę ale skuteczniej? A moze jakieś konkretne ćwiczenia np. długie dźwięki, przedęcia?
andrewUczestnikWięc tak. Aparat nosi się około 18 miesięcy. Ja noszę go tylko na górnej szczęce. Inaczej bym nie wyrobił. Do normalnej formy z aparatem nie da się dojść. Teraz przez to, że mam aprat gram o wiele gorzej. O zagraniu pełnym dżwiękiem nie ma mowy. Trzeba naprawde dużo ćwiczyć, żeby można było coś w ogóle zagrać. Czasami jak za dużo pogram np. podczas jakiś koncertów ten silikon się rozwala na zębach i druciki mi się wbijają w warę. Wkurzające jest też także to, że jeśli masz aparat tylko na jedenej szczęce to ta druga za bardzo odstaje i na początku są problemy z ułożeniem ust. Jest ciężko. Jeśli macie konkretne pytania odnośnie aparatu to piszcie. Pozdrawiam
andrewUczestnikWitam.nareszcie ktoś napisał.A więc tak.Pierwsze dwa tygodnie grania byłem załamany i nie wiedziałem co robić .Na szczęscie musiałem dużo grać ponieważ mieliśmy z orkiestrą wyjazd do włoch.Ortodontka chciala mi dać taki ochraniacz na zęby taki jak majż zawodnicy w rugby:)oczywiście się nie zgodziłem,bo jest za duży.Trzeba było wymyślić coś innego.Mianowicie,każdy kto zakłada aparat dostaje taki silikon,żeby przyklejać go do aparatu w nocy.Robi się tak po to, by nie rozwalić wary podczas snu. To jest podobne do przezroczystej plasteliny. Ogólnie jak się przyzwyczaisz to nie jest najgorzej.Przy dłuższym graniu ryj boliu normalnie i trzeba jeszcze raz przykleić silikon do aparatu.Jedynym plusem jest ,że można się oduczyć trochę przyciskania ustnika do wary.Najgorsze jest to ,że jak dasz za dużo tego silikonu to ucieka powietrze.Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze coś to pisz.Pozdrawiam.
andrewUczestnikA gdzi e w ogole mozna takie masci dostac??W aptekach?? Pozdrawiam
andrewUczestnikA możecie napisać jakies konkretne nazwiska oprócz w/w?? Mógłby ktoś napisać jak wygląda cały proces poznawania profa?? Bo ja za bardzo nie wiem jak się za to zabrać. Liczę na was!! Pozdrawiam!!
andrewUczestnikTak swoja droga to mialem juz kontakt z takimi osobistosciami jak: prof. Stolarczyk,Cecocho i Wojtasik.Chcialbym sie jednak dowiedziec czy mozna tak po prostu sie skontaktowac z jakims prof. i przyjechac na prywatne konsultacje.
-
AutorWpisy




