Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
28/02/2008 o 19:02 w odpowiedzi na: Phil Smith – I trębacz New York Philharmonic gra koncert Haydna #10513DevilekCzłonek
philip ogólnie fajnie gra. mam jego płyte. gra tam m.in trio na trąbke skrzypce i fortepian Ewazena, czy sonate Kennana. fajna muzyka. z tego co wiem stworzył też coś w rodzaju studiów orkiestrowych-wyjątki z partii orkiestrowych, nuty+ opis jak grać i nagranie. fajna sprawa 🙂
DevilekCzłonektak samo jak na dole jeśli chodzi o atak dzwięku. tył języka idzie troche do góry żeby zwiększyć ciśnienie.
DevilekCzłonekniestety o materialy ciężko. miałem zajęcia z techniki aleksandra na warsztatach ale żadnych materiałów nie posiadam. zresztą nie wiem czy książka by tu coś pomogła, potrzebny jest instruktor. troche informacji jest tu http://technikaalexandra.w.interia.pl/ .
DevilekCzłonekszmatka rzeczywiście zdaje egzamin. ja co jakiś czas jeszcze używam preparatu Kiwi do czyszczenia srebra 🙂 a jeśli chodzi o czyszczenie w środku to wycior,mydelko, ciepła(ale nie gorąca) woda i do boju 😀 😛
DevilekCzłonekheh.. 3 lata nauki i już chce sobie xeno kupować. 😛 świat idzie do przodu. grałem na xeno, nie uważam żeby to był zły instrument. ja jakbym miał tyle kasy to bym ściagnął bacha z usa 😀 😛
DevilekCzłonekpo prostu chodzi o to żeby grać luźno. tak jak już zostało wspomniane: odczucie powinno być podobne jak kiedy ziewasz 🙂 cięzko to wytłumaczyć słownie, ale jak to załapiesz to Ci się będzie o wiele lżej grało 😉
DevilekCzłonekkażdy powód żeby rzucić palenie jest dobry 😛 są tacy którzy palą i grają, a są tacy którzy nie palą i nie grają 😀 ja tam jestem przeciwnikiem papierosów. chociaż wątpie czy mają aż taki wielki wpływ na grę. tak jak mówiłem:znam osoby ktore palą i grają bardzo dobrze 😉
DevilekCzłonekutudniacie sobie życie 😛 oni tak grają tylko dlatego że grają luźno. kiedy dacie komuś trąbke po raz pierwszy to wszelkie dzwięki jakie ten ktoś wydobędzie będą pochodziły ze spięcia, siły i napiętych mięśni(wszystkich możliwych 😛 ). dopiero potem stopniowo będzie sie rozluźniał. ale po pewnym czasie nasz organizm przywyczaja sie do tych spięć i uważa je za naturalne i nie traktuje ich jako napięcia. a tak na prawde przeszkadzają 😛 miał któryś z Was kontakt z techniką Aleksandra? ja mialem. na początku Pani nam zaprezentowała ile niepotrzebnych ruchów i spięc miałem podczas takiej błahej czynności jak siadanie na krześle!! a wydaje się to być takie proste i naturalne. a ile takich niezauważonych może być w grze na trąbce?
najlepsi trębacze po prostu szybciej zauważali te spiecia i je eliminowali zanim sie do nich przyzwyczaili. jak nie oni sami to ich nauczyciele. dlatego po kilku latach nauki byli w stanie grać te wszsytkie trudne rzeczy na takim poziomie. 😉 poza tym: im sie to podobało, to była dla nich zabawa, a jesli byli luźni to ich to nie męczyło.
takie jest moje zdanie. wiadomo że jeden może mieć lepsze predyspozycje do grania a inny gorsze. ale wychodze z założenia że kazdy może świetnie grać. i oni mówia o relaksie i luzie dlatego że to jest najważniejsze. oni po prostu umieją się skuteczniej rozluźnić. dlatego jak grają to sie wydaje że nie wkładają w to żadnej siły, granie nie jest dla nich wysiłkiem. -
AutorWpisy




