Moim zdaniem masz zły sposob na cwiczenie. Rozkładaj sobie ten czas. Np pol godziny rano, pol w poludnie, godzine po poludniu i pol godziny wieczorem. Oczywiscie nie odgrywaj wszytskiego co do minuty. Nadrzedna zasada jest to ze jak cos sie zaczyna dziac chociaz lekki dyskomfort odpoczywasz. Cwiczenia w takich krotkich setach pozwala na zachowanie swierzosci przez caly tydzien 🙂 w niedziele przerwa na regeneracje ust i dalej z koksem 🙂 z tego co sie orientuje mnostwo trebaczy tak cwiczy. W miare naplywu sil i kondycji sety mozna wydluzac albo skracac czas odpoczynku. Powinno sie unikac zgrania i konczenia dnia na zmeczonych ustach albo jak niektorzy robie na zgranych maksymalnie jak sie da 🙂
powinno pomoc polecam i pozdrawiam