- Ten temat ma 12 odpowiedzi, 6 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 18 lat, 10 miesięcy temu przez mkrol.
-
AutorWpisy
-
06/05/2007 o 11:05 #11472RoberthCzłonek
cZESC:) a gdzie sie wybierasz:) co grasz itd 🙂 Pozdrawiam
06/05/2007 o 16:05 #11473mkrolCzłonekWybieram się tam gdzie najbliżej, czyli do Wrocławia… gram to co na dyplom czyli Concertino Vidala i VIII Sonatę Corelliego
07/05/2007 o 21:05 #11474mkrolCzłonekhmmm więc tylko ja???
08/05/2007 o 20:05 #11476mactrCzłonekWitam!
Grasz Marcello na B? Przepikna sprawa ten kawałek, zwłaszcza adagio.
Akompaniament fortepianowy, czy może jakieś większe przedsięwzięcie :)?
Kurde, wrzuć gdzieś nagranko :), bo chyba nikt jeszcze nie wyprodukował takowego z B trąbą – ja nie znalazłem.
Kto gra jeszcze Marcello? Nie bać się! 🙂Pozdrawiam!
08/05/2007 o 20:05 #11477RoberthCzłonekCzesc:)
ja gralem marcello z 3 lata temu, teraz gram piekny kawałek : Transkrypcje koncertu wiolonczelowego Haydna….Sergiei Nakariakov takze to gra wiec pewnie znacie:) Pozdr.
Poza tym gram takze Perpetum mobile wycwiczylem juz na oddechu permanentnym …. a z koncrtow to Hummelek teraz 🙂 Pozdrawiam08/05/2007 o 20:05 #11478barteq_bmCzłonekja też gram ten koncert Marcello na B trąbce. A tak w ogóle to jest koncert na obój. Bardzo dobry i ładny kawałek. Sprawia troszkę problemów kondycyjnych – przynajmniej dla mnie. Część Adagio jest piękna ale buzia od niej boli trochę jeśli chcemy ją ładnie zagrać. Gram ten koncert na egzaminie na koniec roku tylko niestety z fortepianem bo o orkiestrę trudno będzie ;):P + Concertino Vidal’a. A maturę mam za rok 🙂
pozdrawiam,
Bartek08/05/2007 o 20:05 #11475ytr6Członekhej!ja też jestem maturzystą choć na studia planuje wybrać sie po skończeniu szkoły muzycznej czyli przynajmniej za rok. w tym roku gram koncert marcello kto wie może na wsrępnych go powtórze….
08/05/2007 o 22:05 #11479mactrCzłonekWitam!
Noo, jest to obojowy oryginał, ma się rozumieć – od słuchania wersji obojowej, kiedyś o mało mi łeb nie pękł, hehe.
Fakt, II część do najprzystępniejszych nie należy :). O ile mnie jeszcze tak nie martwi kondycja, to za cholerę nie wiem, jak wyciągnąć tam całą tą dynamikę i utrzymać frazę jako taką. Ogólnie, swobodne zagranie całego tego kawałka przy zachowaniu jakiejś tam dbałości o muzykę byłoby dla mnie nie lada powodem do cholernej satysfakcji.
Miałem gdzieś na kaseciaku wykonanie tego adagio – na piccolo, live z jakiegoś kościoła, w roli głównej Igor C :), ale chyba ktoś mi nie oddał… wrrr…To ja też się pochwalę programem: oprócz Marcello gram „Pojedziemy na łów” w wersji na trąbkę naturalną z towarzyszeniem klawikordu, a także „Góralu, czy ci nie żal” w aranżacji swingowej. Profesorowie powiedzieli, że osiągnąłem tam szczyty możliwości interpretacyjnych i mogę śmiało jechać na „Maurice Andre Competition”, hehe.
Pozdrawiam!
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.




