Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
tutukuCzłonek
hehe jeszcze pojawil sie temat metod prof. Stolarczyka. Sa swietne i gosc serio wie co mowi, tym bardziej ze(przynajmniej tak mowil) wszystko sprawdzil na sobie dlubiac pare lat w swojej grze gdyz czul ze nie gra mu sie najlepiej.
Na pierwsz rzut oka to jest smieszna metoda zeby zrozumiec jak nalezy WYDYCHAC (bo mowa tu samym wydychaniu).
Weźcie sobie talerz, nalejcie wode albo zupe albo cokolwiek. pomyslcie sobie ze to jest gorace i chcecie to zjesc (prof. nie kazal podgrzewac ale czemu nie!! 🙂 ) i poprostu zacznijcie to studzic, czyli tak jak na to dmuchacie to tak sobie dmuchajcie – studzcie porpsotu niezastanawiajac sie nad niczym.
Potem wezcie ustnik, przylozcie do ust i w identyczny sposob wydychajcie do niego powietrze….trzeba wysilic wyobraznie i nie mozna sobie lekcewazyc tego cwiczenia bo nie da efektu…mowie o lekcewazeniu w formie na przyklad blednego myslenia ze nie trzeba robic tej szopki z talerzem bo ja sobie o tym pomysle i starczy…racja jednym wystarczy pomyslec inny musi postudzic:] ale lepiej postudzic:)
to takie niby smieszne ale moze wam tak jak mi stanie sie tak ze poczujecie ze na dobra sprawe wcale nie wydychaliscie powietrza tak jakbyscie studzili…a studzenie jest lepsze 🙂tutukuCzłonekJest jeszcze jedno cwiczonko…
1. puszczamu metronom na 60.
2. pierwsze cwiczenie.
metrum 5/4 i mamy na jednej cwiercnucie wdech i na czterech wydech…razem – 5:] (wdechy tez z reka i tez chuchanie)
3. drugie cwiczonko.
metrum 4/4 i robimy na jednej wdech a na trzech cwiercnutach wydech…
4. czwarte cwiczonko tez metrum 4/4
sluchamy metronomu i na ostatniej ósemce w takcie bierzemy oddech i na prawie calym takcie wydech bo juz na ostatniej osemce znowu wdech:)
5. To samo co wyzej, tez metrum 4/4 tylko bierzemy oddech zawsze na ostatnią szesnastke w takcie
6. Ostatnie to to samo co dwa poprzednie tylko w takcie o metrum 4/4 bierzemy oddech na opstatnia trzydziestodwojke.mozna sobie zalozyc ze kazde z cwiczen wykonujemy 5 czy 10 razy, potem odpoczynek i nastepna kombinacja. Ważne jest żeby:
– wdychac powietrze spokojnie ale bardzo efektywnie tzn nie brac go tak jakbysmy wynurzyli sie z wody po 2 minutach i sie dusili tylko tak wywazenie, stojac prosto i spokojnie ale rownoczesnie brac go tyle jakbysmy chcieli wciagnac w siebie caaale powietrze ktore jest z pokoju i wypelnic nim w 100% siebie (to mowil prof Cecocho i fajnie jest tak sobie wyobrazac, sprawdzcie), no i trzymamy ta reke ktora imituje ustnik bo wtedy powietrze nabieramy po bokach nie jest ten „wlot” tak swobodny jakbysmy nie mieli przylozonej reki czy ustnika
– wydychac cieple powietrze (po to reka zeby je czuc), uklad ust normalny jak przy chuchaniu
– wypelniamy sie od dolu do góry i wydychamy od dolu do gory , tak jak napelnia i oproznia sie butelka (prof. Cecocho)No to tyle. Pozdrawiam i polecam zwrocic na to uwage, i sprawdzic, ze faktycznie po takiej dawce dotlenienia sie przed graniem oddechy bierze sie glebsze i efektowniejsze, a wydychane powietrze jest wydychane rownomiernie przez co dzwiek jest lepszy. Super sa te cwiczenia przed koncertem i jakimkolwiek wystepem – relaksuja i na nowo ucza i przypominaja jak brac pozadny oddech, tym ardziej ze przed koncertem jestesmy w sytuacji kiedy niemal w 100% przypadkow (nawet nie zdajemy sobie sprawy) oddech jest kolosalnie plytszy.
tutukuCzłonekJasne! Na przykład w pierwszym ćiczonku slyszysz jak uderza Ci metronom (ćwierćnuta=60) i na 4 liczenia bierzesz wdech i na cztery wypuszczasz, i tak x4 potem bez odpoczynku caly czas w rytmie (najwazniejszy jest RYTM) wdech na 3 liczenia i wydech na 4 liczenia
i tak x4 i dalej….potem sie zmienia i zmiejsza ilosc liczeń na wydechu a trzecie cwiczonko polega na tym ze sie zmniejsza rownoczesnie ilosc liczen na wdechu i wydechu…te liczby ktorte napisalem 1 2 3 4 to porpsotu to do ilu masz policzyc w tempie cwiernuta=60 🙂 czyli stajesz..przykladasz lape palcem wskazujacym do ust…sluchasz metronomu zaczynasz brac wdech i liczysz : raz, dwa, trzy, cztery i wydychasz raz dwa trzy cztery i tak dalej :p Bardzo wazne zeby wdechy byly maksymalne a wydychane powietrze tak jakbys chuchal ma byc cieple i uklad warg tak jak do chuchania nie do ustnika!!tutukuCzłonektroche sie graficznie popsulo:) oczywiscie wdech na np 4 i wydech na 3 liczenia, o to chodzi 🙂 a zapomnialem napisac ze robimy to ustami i na wdechu prof. Gryn polecał przykladac dlon do ust pionowo tak by do warg przylegał palec wskazujacy, co imituje przylozony do ust ustnik a na wydechu odwracac dlon wew. czescia w strone ust i wydychac tak abysmy zwyczajnie chuchali cieplym powietrzem na dlon…
tutukuCzłonekB. dobre jest cwiczenie ktore goraca polecal prof. Gryń jak kiedys uczestniczylem w jego seminarium. Jest to cwiczenie ktore daje kopa i polecam miec za soba łóżko zeby na nie upasc jakby co:p. Powinno byc wykonywane przed cwiczeniem na instrumencie i ma na celu abysmy pamietali o glebokim oddechu i gleboki oddech nawet nie pamietajac o tym zeby brac – brali. I faktycznie to dziala nawet za pierwszym razem o czym polecam sie przekonac. B. podobne jest do cwiczen ktore stworzyl Arnold JAcobs a wyglada tak…
Puszczamy metronom ustawiony na 60 i robimy tak jak ponizej.Pierwsze cwiczenie (robimy bez przerwy)
wdech wydech
1 2 3 4 1 2 3 4 powtarzamy 4 razy
1 2 3 4 1 2 3 x4
1 2 3 4 1 2 x 4
1 2 3 4 1 x 4
odpoczynek jakies 30 sekund (zmienia sie kwasowosc krwi i kreci nam sie w glowie jak cholera ale po jakims dluzszym czasie cwiczenia tego stajemy sie wytrzymalsi)Druga partia tez bez przerwy:
wdech wydech
1 2 3 4 1 2 3 4 x 4
1 2 3 1 2 3 4 x 4
1 2 1 2 3 4 x4
1 1 2 3 4 x 4odpoczynek i trzecia czesc:
wdech wydech
1 2 3 4 1 2 3 4 x 4
1 2 3 1 2 3 x 4
1 2 1 2 x 4
1 1 x 4To jedno cwiczenie. Jest jeszcze kilka ale ja zazwyczaj robie to albo nawet nie koncze bo mam dosc zdecydowanie.
tutukuCzłonekJa się spotkałem z prof. Cecochą, Gryniem, Niepiekło, Mulakiem, Matusikiem i kilkoma innymi, ktorzy nie graja na trabce i musze powiedziec ze jak dla mnie najlepszymi sa wlasnie prof. Matusik i prof. Cecocho. A jak chodzi o prof. Matusika to jest bez wątpienia swietnym pedagogiem i trebaczem, zachecam do tego by sie o tym przekonac na wlasnej skorze.
tutukuCzłonekUważam, że chętnych byłoby dużo. Trzeba tylko taki kurs dobrze rozpromować no i żeby cena nie powalała…Zawiadomienie do szkół muzycznych można zaadresować do przewodniczących sekcji nie w formie suchych informacji o samym wydarzeniu, ale w formie listu, apelu, żeby siłą wykopali dęciaków na taką lekcję i wreszcie zaczęli robić coś w kierunku znacznego polepszenia poziomu gry w Polsce. Jeżdżę na tego typu wydarzenia i to ile czasem ludzi na nich się zjawia jest poprostu śmieszne!!! Ja chętnie pojadę.
tutukuCzłonekpolecam szkole Arbana na trabke i systematycznosc np przez pół roku, rok, dwa lata az zacznie super wychodzic, wedy sie to poprostu umie, a jak nawet sie zapomni to przypomnienie tego trwa juz doslownie pare dni…
-
AutorWpisy




