Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
coolmanUczestnik
Witaj, oczywiście najlepiej byłoby gdybym mógł zobaczyc na czym polega Twoje rozpychania szyi ale na pewno nie zaszkodzi jak wyelminujesz na razie atak języka z ćwiczeń i pograsz ćwiczenia „z powietrza” czyli bez ataku języka- takie jak w moim zeszycie ćwiceń nr.23.Może po prostu uruchomiłeś przeponę i teraz już lepiej dmuchasz ale faktycznie blokujesz gdzies w okolicy języka powietrze i szyja się zbyt mocno rozszerza…… ale tego nie można na odległość stwierdzić. Na razie pograj „z powietrza”:)
coolmanUczestnikWitaj,
cieszę się , że jest lepiej:) ćwicz spokojnie a z czasem i dolne i górne dźwięki zaczną wychodzić ……poza tym nie ma trąbacza , który by nie miał z czymś problemów:):) do przodu!!!! i będzie co raz lepiej.coolmanUczestnikWitajcie, co do sprawy Miles Davis- W.Marsalis……tego nie ma co komentować….Miles któtko mówiąc nie lubił Wyntona.Ocena Milesa nie wpływa na to kim jest w dniu dzisiejszym Winton,Jest wspaniałym Muzykiem.Świetnym techniiem i jak się wydaje dobrym człowiekiem.I jest JEDYNYM MUZYKIEM który wydał jednego roku dwie płyty- klasyczna i jazzową i obie mają stus złotej!!!! to genialne:)
Oczywiście niegdy nie grał jednago dnia równocześnie koncertów jazzowy i klasycznych …. myślę że nawet jednego miesiąca. Połączenie tych dwoch rodzajów muzyki na wysokim poziomie jest bardzo trudne ale to nie oznacza, że muzyk klasyczny nie może sobie „pojazzować” i jazzmen „poklasycyzować”. Uważam , że dobrze byłoby gdyby muzycy próbowali róznych stylów.
Utarło sie że jazzmani potrafią zagrać jakkolwiek klasykę a klasycy nie potrafią jzzu…..
to bardzo proste…. każdy jazzmen przeszedł ( choć w niewielkim stopniu ) szkołę klasyki a prawie żaden klasyk nie przechodził szkoły jazzu , chyba że własnie w tym kierunku był zaineresowany.( i stał się jazzmanem :):):) )
Więc wychodzi na to że każdy jazzmen był ( zanim stał się jazzmenem) klasykiem a żaden klasyk nie był jazzmenem zanim stał sie klasykiem…….
takie trochę zwiłe tłumaczenie ale myślę , że tu jest sedno sprawy- edukacja. Myślę , że powinno się to odbywać troszkę inaczej.
To znaczy:
każdy trębacz powinien do pewnego momentu przechodzić kształcenie podstawowe ( bliższe muzyce klasycznej) – do momentu ustabilizowania spraw technicznych- zadęcia, oddechu itd.
Później w zależności od zainteresowań trębacza powinien zgłębiac jeden rodzaj nie pozostawiając innych. Czyli jeżeli ktoś uwielbia klasyke to doskonali się w tym kierunku ale pozostaje w kontakcie z innymi rodzajami grania z naciskiem oczywiście na klasykę.
I odwrotnie , szlifuje swoją jazzową duszę mając kontekt z klasyką.
Myślę, że wszystkim wyszłoby to na dobre…….coolmanUczestnikWitaj,
w skrócie:) w szkole podstawowej chciałem dwa razy zrezygnowac z edukacji muzycznej…. to prawda….. jakimś cudem mój profesor mnie przytrzymał-powiedział,że będze mi łatwiej w wojsku jak skończe szkołę muzyczną- i jakos w ostatniej klasie mnie coś zainspirowalo i zapragnąłem jednak grac:)W liceum nie zastanawiałem sie czy gram tak czy inaczej- miałem dużo do nadrobienia, starałem się jak najlepiej ale patrząc z perspektywy lat to uważam , że w momencie kończenia liceum prawie nie grałem na trąbce:):):)I w ogóle nie myślałem o tym czy będę mógł wyżyć z grania….:):):) może powinenem wtedy się nad tym zastanowić????? :):):)Na studiach po 3 roku zaczęło byc już jako tako ale wciąż dużo pracy przede mną……:)
Oczywiście pracowałem zawodowo od 15 roku życia.Przerobiłem orkiestry dęte w dużych ilościach, orkiestrę Jerzego Miliana ( jeszcze przed maturą) i potem wiele różnych formacji, statlki i cyrki, teatry muzyczne i wiele innych ciekawych lub mniej ciekawych historii.
Reasumując mogę ze spokojnym sumieniem powiedzieć , że nie powinniscie się sugerować tym co w danym okresie życia ktoś osiąga i jak gra,ponieważ każdy jest inny i może być różnie.
Nie można powiedziec że skoro ktoś grał w liceum słabo to ja też mam jeszcze czas albo , że jeżeli ktoś w liceum grał świetnie a ja nie gram to juz po mnie:):):) to nie ma znaczenia:) trzeba starać się grac co raz lepiej i wtedy spokojnie doskonalić swoją grę- efekty będą na pewno i to szybciej niz się spodziewacie:)
Miałem wielu kolegów którzy w czasach licealnych mieli lepsze oceny z egzaminów i jeździli na konkursy:) miałem również słabszych od siebie….. ale nigdy się nie sugerowałem i nie porównywałem tylko starałem się grać jak najlepiej – na swoim poziomie. I taką drogę Wam polecam.:)
SPOKOJNA PRACA NAD WłASNYM GRANIEMcoolmanUczestnikRóżna rzeczy mówią ludzie……….:) każdy trębacz ma problemy i to przez całe życie:) mam na myśli pracę nad własnym warsztatem. Pokonuje się jeden problem i zanajduje się natychmiast drugi.Lub kilka na raz:) Problem w tym ,żeby je rozwiązywać….
Myslę, że przełomowym momentem w mojej edukacji muzycznej były studa w Katowicach:) więcej przełomów nie było i cały czas czekam na jakiś…….. 🙂coolmanUczestnikMyslę, że przerwa to dobry pomysł:) ważniejsze jednak będzie to po przerwie czyli wracanie do formy- bardzo delikatnie i stopniowo.Trzęsace się mięśnie- to może być efekt przemęczenia albo jest to sprawa na tle psychicznym.Po prostu się obawiasz tego co było i będzie. Nie ma się czego obawiać:) mięśnie jak każde inne….musisz podejść do tematu tak jak sportowcy w temacie dbania o mięśni i kondycję:) może jakiś masaż mięśni twarzy u profesjonalnego masażysty??? tokiego od masaży leczniczych.
Teraz jak nie grasz to nie ma po co się spotykać. Musiałbym zobaczyć i posłuchac jak grasz.Powinniśmy się spotkac jak zaczniesz wracać do trąbki.Warsztaty jeżeli się uda to w przyszłym roku:( w każdym razie dopóki nie zobaczę Twojego zdęcia itd to nic więcej nie pomogę.Szczerze mówiąc , nie można bagatelizować Twojej sprawy i jeżeli ma być dobrze to musisz prawdopodobnie po przerwie zmienic kila rzeczy w graniu ( tych ,które doprowadziły do kontuzji ) bo jeżeli tego nie zrobisz to problem pewnie powróci. Myslę, że może Twój sposób grania zbyt bardzo obciąża usta i mięśnie twarzy a zbyt mało korzystasz z powietrza:) ale to wszystko można i trzeba zmienić.
Daj znać jak będziesz chciał się spotkać- wyśli maila- jest na stronie http://www.coolman.pl 🙂coolmanUczestnikWitajcie moi drodzy:)
napiszcie , na czym dokładnie polega ćwiczenia na worku. Jestem ciekaw czy moje obawy są słuszne 🙂coolmanUczestnikNo własnie sedno sprawy polega na tym, że dobry dzwięk na trabce będzie jedynie wtedy kiedy możesz go zgrac na ustniku więc dobre C3 na trąbce będzie wtedy jeżeli będziesz potrafił zagrac również na ustniku C3 🙂 po to są te wszystkie ćwiczenia……żeby brzmienie i ustawienie zadęcia bylo jak najbardziej prwidłowe.
Na rancie możesz czasami ćwiczyć niezależnie ale ćwiczenia które napisałem ( 1-5) należy ćwiczyc na ustniku 🙂
Poprzez dobre brzmienie na ustniku osiągniesz mocne i dobre brzmienie na trąbce. -
AutorWpisy




