Trabeczka

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 8 wpisów - od 1 do 8 (z 9 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Trabeczka
    Członek

    Cytat:

    lever napisał(a):
    trąbeczka jak to nie klasyfikujesz ludzi na lepszych czy gorszych przeczytaj dobrze co napisałeś w tym przedostatnim poście , a jeżeli Wilamowice są tak dobre i wkażdym koncercie grają na jednakowym poziomie to tylko chwała im za to , że każdego słuchacza trktują jednakowo , ja w swoim ostatnim poście nic o Wilamowicach nie pisałem , jak umiesz czytać to pisałem o Dobryninie , ponieważ słyszałem ich w składzie dobieranym , jak również w składzie „rodzinnym ” i różnica jest naprawde zaj……. co ja mówie jaka różnica , to są dwie różne orkiestry , gdyby grali tym rodzinnym składem to prawdopodobnie mieli by problemy z dostaniem się na przegląd regionalny , chodziło mi o to że takie zespoły jak Dobrynin właśnie psują renomę innym zespołom , nawet tak dobrym jak Wilamowice , myśle że uważasz podobnie
    pozdrowionka lever

    Jeżeli ktokolwiek poczuł się urażony przez moją wypowiedź o tym że ludzie na wiejskich festiwalach nie znają się na muzyce, to bardzo go przepraszam, bo nie taki był mój zamysł, ale myślę Lever, że przyznasz, iż mam w tym względzie sporo racji. I jeśli orkiestra gra na wysokim poziomie, to nie potrzebuje dobierać dodatkowych ludzi na takie granie, a dobiera ich wtedy gdy na prawdę czuje, że ich obecność się przyda. Wiem że nie pisałeś nic o Wilamowicach, ale ja moje spostrzeżenia opieram głównie na ich orkiestrze, gdyż bardzo lubię ich brzmienie i kilku moich znajomych grywa z nimi czasami. Co do Dobrynina, to ani się z tobą nie zgodzę, ani nie będę się sprzeczał, bo po prostu nie słyszałem ich w życiu i nie znam tej orkiestry na tyle żeby zabierać głos, ale jeśli jest taj jak mówisz, to faktycznie BE.

    Pozdrawiam wszystkich Trabeczka.

    Trabeczka
    Członek

    Po pierwsze to Pan Trąbeczka to mój ojciec, a ja jestem po prostu Trąbeczka

    Ale co do tego co pisze Lever. Pisząc, że nikt nie dobiera ludzi na wiejski festiwal, miałem na myśli, nie to, żę profesjonaista nie będzie się zniżał do takiego poziomu, ale raczej to, że Kapelmistrz orkiestry, nie będzie zatrudniał dodatkowych osób na każde granie, bo albo go na to nie stać, albo (w przypadku grania za darmo) po prostu nie chce ich fatygować. Nikogo nie chciałem obrazić, ani tym bardziej klasyfikować ludzi na gorszych i lepszych. A co do grania w „rodzimym składzie”, to taka np OSP Wilamowice, nawet bez osób, które nie przyjeżdżają na każdą próbę (nie nazywam ich dobranymi, bo już to wcześniej wyjaśniłem), brzmi fenomenalnie. Słyszałeś ich kiedyś NIE na konkursie? Bo ja tak. Pozdrawiam serdecznie.

    w odpowiedzi na: PSM w krakowie na basztowej #11506
    Trabeczka
    Członek

    Kurna!!

    Jak ja mogłem o tym zapomnieć. No jasne że Huta. Tomek, to zdecydowanie najlepszy wybór w Krakowie. Nie wiem jak uczy, ale gra fajnie i ma pojęcie duże o muzyce.

    Polecam.

    Trabeczka
    Członek

    Cytat:

    jobman napisał(a):
    Jestem zawodowym muzykiem. Dostałem propozycję zagrania z orkiestrą OSP Hocznia na festiwalu w Krynicy. Za obecność na 2 próbach i zagranie koncertu mam dostać 600 zł. Oprócz tego mam również zapewniony przejazd na próby klimatyzowanym autokarem. Oczywiście nie mogłem odmówić bo 600 zł nie leży sobie tak po prostu na ulicy…

    pozdrawiam wszystkich grających!!!

    Po pierwsze, chcę zaznaczyć, że nie mam nic przeciwko dobieraniu muzyków, bo robi tak ogromna większość orkiestr. Tyle tylko, że zaobserwowałem tu na forum pewną debatę, a właściwie kłótnię nawet, które to orkiestry dobierają najwięcej muzyków itd itp. Cytaty w stylu:

    -„Nie wiem ilu muzyków dobiera Chocznia, ale na pewno mniej niż Wilamowice” (Nie jest to dosłownie przytoczona wypowiedź, ale sens został zachowany).

    Dobieranie muzyków służy przede wszystkim zwiększeniu poziomu artystycznego orkiestry. To że robi się to akurat przed konkursem jest normalne, bo trudno żeby dobierać muzyków na wiejski festiwal na który przyjdzie 50 – 100 osób, którzy i tak nie znają się na muzyce. Ale do czego zmierzam. Otórz wkurzyło mnie już to wieczne wieszanie psów na orkiestrach, a w szczególności na Wilamowicach. Dlaczego? Słyszałem ich nagrania z koncertów i z sesji nagraniowych. Nigdy z nimi nie grałem, pewnie nie zagram, ale wielu moich kumpli grywa z nimi często jako te tzw. „dobrane osoby”. I wiecie co?

    Cytat:

    LuckyDrums napisał(a):
    Jeżeli komuś tak bardzo zależy na pieniądzach to niech gra w tenisa ziemnego.Tam są większe stawki.ale we wszystkim najważniejsza jest pasja.i jestem przekonany ze 95% osób grających w Krynicy będzie tam właśnie dzięki pasji i radości jaką wzbudza w nich muzyka którą sami tworzą.pozostali też pewnie lubią muzykować ale może będą mieli z tego jakieś korzyści materialne.to już nie moja sprawa.

    Oni nigdy nie biorą za granie kasy. Dla nich frajdą jest pojechać sobie na wyjazd do Wilamowic, czy na przegląd i zagrać ze świetną orkiestrą, napić się w fajnym towarzystwie, wpierdzielić sobie kiełbaskę za karteczkę z pieczątką i dobrze się bawić. I nie są to muzycy pierwszego lepszego rzutu, lecz np studenci Akademii Muzycznej, którzy notabene pochodzą z okolic Wilamowic i są z orkiestrą związani od dawna. A to, że nie jeżdżą regularnie na próby wcale nie czyni ich gorszymi członkami orkiestry.

    I jeszcze jedno. Na youtube jest nagranie „Star Wars Saga” z Lubartowa. Jak się dobrze wpatrzyć, to widać tam Maćka Pietraszko. Zastanówcie się ludzie, czy orkiestrę osp byłoby stać na opłacenie takiego muzyka, czy może zagrał z nimi dla frajdy.

    I odpowiedzcie sobie na pytanie, czy dobieranie muzyków jest zawsze dobieraniu równe.

    A tak poza tym to tak jak wspomniałem, nic nie mam przeciwko temu. Dobierajcie ludzi ile chcecie, bo dzięki temu ładniej gracie a i młodzi się uczą od takich „dobranych”. Do wszystkich orkiestr:

    Grajcie pięknie, niech się ziemia trzęsie i powodzenia w Krynicy.

    w odpowiedzi na: PSM w krakowie na basztowej #11504
    Trabeczka
    Członek

    To już lepiej nie kończ tego drugiego stopnia 🙂 Papier nie jest taki ważny, a po co ryzykować spierdzielenie wszystkiego. Skoro mówisz, że masz fajnego gościa u siebie, to dogadaj się jakoś. Jesteś dorosłym człowiekiem, umiesz chyba pracować samodzielnie, będziesz się rzadziej widywał z nauczycielem, ale skoro dobrze ci się z nim pracuje to nie kombinuj. Poważnie.

    Stanowczo odradzam prof. Ł.

    w odpowiedzi na: PSM w krakowie na basztowej #11501
    Trabeczka
    Członek

    Krakowa nie polecam właśnie przede wszystkim ze względu na nauczycielkę trąbki. Jeżeli kierować się tym i tylko tym to mój ranking wyglądałby tak:

    1. Częstochowa
    2. Katowice
    3. Bielsko

    w odpowiedzi na: PSM w krakowie na basztowej #11498
    Trabeczka
    Członek

    Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcesz rozwinąć swój słuch, czy może umiejętności grania na trąbce, a może jedno i drugie??

    Ja znam wiele osób po Krakowskiej szkole muz. i faktycznie słyszą dobrze. Jeśli chodzi o poziom trąbki w Polsce południowej, to zdecydowanie polecałbym ci szkołę w Częstochowie, Katowicach, lub Bielsku.

    Trabeczka
    Członek

    [quote]
    lever napisał(a):
    dodam jeszcze że jednym z utworów który zagra Tryncza na przeglądzie jest BERDLAND koledzy z AM niech sami ocenią czy jest to łatwe czy nie.
    [/quote]

    Czy masz na myśli „Birdland” Joe Zawinula?
    A jeśli tak, to w czyjej aranżacji?

Wyświetlanie 8 wpisów - od 1 do 8 (z 9 w sumie)

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?