Co sądzicie o trąbkach z wentylami obrotowymi? Gra się na nich łatwiej czy trudniej w porównaniu z trąbką amerykańską? Czytałem na innym forum, że mają mniejszą średnicę „rur” i przez to charakteryzują się większym oporem niż trąbki jazzowe.
Jest jakiś znany trębacz jazzowy, grający głównie (albo okazyjnie) na trąbce niemieckiej?
Zastanawiam się nad przejściem na taką trąbkę, ponieważ miałem już styczność z Fluegelhornem z wentylami obrotowymi (Amati), i czułem się bardziej komfortowo niż na trąbce z wentylami tłokowymi (miałem jakiś lepszy, bardziej intuicyjny feeling).