- Ten temat ma 54 odpowiedzi, 26 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 2 miesiące temu przez Trębaczkaa.
-
AutorWpisy
-
13/06/2008 o 17:06 #10856michas2005Uczestnik
Ja chamem (az takim) nie jestem.. Ale żeby takie rzeczy robic to trzeba byc idiota….. i ja bym kolesiom osobiście strzelil bym tube… Bo to jest czyste kretynstwo.. No chyba że to jakis luźny koncert (ale wątpie)
Pzdr
PS: Wtedy gdy kolesiowi co miał grac żal sie zrobilo… To goście chyba zrozumieli
03/09/2008 o 14:09 #10857Marcin.tr.CzłonekSzykuję się do jednego z koncertów…nie pamiętam jaki…jakaś taka strażacka impreza. Wszystko jest niemal gotowe…Nuty naszykowane ładnie na pulpicie, instrument w dłoni, przydałoby się rozegrać i…kicha bo nie ma ustnika (zostawiłem go w domu na szafce). Dobrze że kolega miał dwa bo musiałbym chyba pobić rekord świata w biegu przełajowym…
18/10/2008 o 11:10 #10858kubasnyzgCzłoneka mojemu kolesiowi przy g2 wyleciało coś zielonego z trąbki…
04/01/2009 o 10:01 #10859okoLokoCzłonekKonkurs instrumentów dętych w Chelmnie.. –
Grałem cavatine Kurpinskiego.. gram sobie wszytko ladnie i mam kilkutaktwa przerwe troche sie rozluznilem wzialem kilka glebszych oddechow no i czekalem na sowje wejscie..nagle slysze za akompaniatorka przestala grac, fortepian umilkl ..nie wszedlem!!chwila iszy , nie wiem o co chodzi pani pyta sie mnie dlaczego nie gram, a ja nie wiem , zapomniaqlem mozg mi sie zresetowal chyba .. na szczescie to byla tylko proba przed graniem konkursowym..ale przed konkursem balem sie ze nie wejde znowu w tym miejscu, po raz pierwszy wted bylem tak ztremowany04/01/2009 o 10:01 #10860okoLokoCzłonekKonkurs instrumentów dętych w Chelmnie.. –
Grałem cavatine Kurpinskiego.. gram sobie wszytko ladnie i mam kilkutaktwa przerwe troche sie rozluznilem wzialem kilka glebszych oddechow no i czekalem na sowje wejscie..nagle slysze za akompaniatorka przestala grac, fortepian umilkl ..nie wszedlem!!chwila iszy , nie wiem o co chodzi pani pyta sie mnie dlaczego nie gram, a ja nie wiem , zapomniaqlem mozg mi sie zresetowal chyba .. na szczescie to byla tylko proba przed graniem konkursowym..ale przed konkursem balem sie ze nie wejde znowu w tym miejscu, po raz pierwszy wted bylem tak ztremowany22/01/2009 o 14:01 #10861netka_trCzłonekja miałam okazje zaliczyć wczoraj wpadkę z zespołem kameralnym. Przy ostatnim dzwięku rąbnęłam się o sekundę i zamias pięknie brzmiącego akoru usłyszeliśmy akord bez tercji ale za to z sekundą. Wierzcie mi, to nie brzmiało zbyt dobrze…..
24/01/2009 o 12:01 #10862TrębaczkaaCzłonekMoja wpadka była w pierwszym roku grania. Pojechałam z orkiestrą na koncert (nie pamietam gdzie) i ns poczatku mialam śpiewac kawalek utworu a potem wziac trabkę i przylaczyc się do musztry. wszystko co do śpiewania było dobrze dopóki nie weszlam w tę musztrę. Nie stanęłam w to miejsce które powinnam. Próbowałam improwizować ale czułam, że wyszlo tragicznie…
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.




