O trąbkowej sytuacji w Polandzie…

Wyświetlanie 8 wpisów - od 17 do 24 (z 25 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #13441
    Jazzik
    Członek

    Z tymi wojskowymi orkiestrami to mam mieszane uczucia. Ma to swoje plusy – znam kilku muzyków którzy sobie bardzo to chwalą. Częśc aktulanie gra w Orkiestrze Reprezentacyjnej, część to emerytowani muzycy z tej orkiestry … no właśnie – około 45 lat, przyzwoita emerytura i nieźle płatne grania kilka razy w miesiącu. Na pewno jest to jakiś sposób na życie. Z drugiej strony spotkałem się z opiniami że ta orkiestra nie pozwala się rozwijać – ciągłe wyjazdy, musztry (nie nalezy zapominać że jest sie tam w pierwszej kolejności żołnierzem, a dopiero potem muzykiem). Nie wiem jak jest z poziomem w mniejszych orkiestrach … słyszałem ze więcej się tam pije niż gra. Co kto lubi … osobiście mam wrodzoną niechęć do armii 😡

    #13443
    Jazzik
    Członek

    hehe … mam nadzieję mactr, że grasz z lepszym timem niż piszesz 😀

    taka mała dygresja … żeby pokazać że w Polsce wcale poziom nie jest taki niski w porównaniu do USA – obejrzyjcie [url=http://www.youtube.com/watch?v=cl5h6-xyGl8]TEN FILMIK[/url]
    Gdyby w polskiej telewizji ktoś tak zagrał zapewne kilka osób, które zaprosiły go do progranu straciłoby pracę 😀

    #13444
    mark
    Członek

    Jazzik, tak to właśnie jest, jak ktoś nie może się doczekać swoich 5 minut. Jak trzeba porządnie zagrać to najważniejsze żeby patrzeć w kamerę… Ale mu oczka latały!!! a nutki bokiem czmychały….
    No ale krytykować łatwo!

    EDIT:
    Panowie, wiem, że nie temat na rozwijanie dygresji Jazzik’a ale jakoś niemogłem… Zauważcie że gość gra z promptera 😆 i tu jest pies… jak zamka oczy to mu dobrze idzie!

    #13445
    mactr
    Członek

    Witam!

    Jazzik, na tajm akurat nie narzekam :).

    Nie wiem zupełnie o co chodzi Wam z tym faciem z linka.
    Przed kamerą wycelowaną we mnie lepiej bym raczej nie zagrał :). Może i ten trębacz ma momentami dziwną artykulację, nienaturalną barwę i gra w kółko to samo (i zmienia rury jeszcze, łał), ale nie ma w tym nic strasznego. Poza tym, to wszystko wygląda mi na jakiś konkurs talentów albo imprezę charytatywną, na której zagrali przypadkowi ludzie, więc nie widzę problemu…

    Ładny utwór, co :)?

    Pozdrawiam!

    PS
    Już dajmy lepiej spokój jakiemuś zestresowanemu faciowi i trochę ponarzekajmy 🙂

    #13446
    marigaux
    Uczestnik

    witam panowie

    juz dawno w jesnych z amerykanskich gazet zawod muzyka jazzowego byl w 1 dziesiatce najmniej oplacalnych zawodow, za przyjemnosc zarabiania czyms co sie kocha trzeba placic.
    jeden z czolowych muzykow polskiej sceny jazzowej powiedzial mi- muzyka to hobby dla bogatych.
    a co do trebaczy dlaczego wszyscy sie tutaj czepili sie wyksztalcenia akademickiego, przeciez patrzac w przeszlosc np amostrong byl samoukiem, a ogolnie ludzie po akademiach graja w wiekszosci podobnie bo oni sie nauczyli grac; za duzo techniki a za malo muzyki, miles na kind of blue gral bardzo prosto technicznie ale z jaka glebokoscia, smiac mi sie chce (bez obrazy) kiedy ktos mowiac o jazzie muwi o drobnych bledach technicznych- LUDZIE miles robil bledy non stop tylko wychodzil z tego mistrowsko np poprzez przejsciowe dzwieki obce ktorych wczesniej w zamysle wcale nie mial a wyszlo jeszce ciekawiej !!!!
    zastanawiam sie czy ktos z Was kojazy np takie nazwisko jak andzrzej przybielski o ktorym juz nawet slyszalem ze prawie nie zna nut ( bo widac za szybko gra)
    czy ktos wie kto to jest np saxofonista janusz smyk ??????
    poprostu sa ludzie ktorzy przepadaja nawet za graniem standardow i oni poprostu nie zarabiaja, wiec czasem musza jakas haltore stuknac
    i prosze nie mieszajmy klasyki z jazzem przerciez jak pianista klasyczny „gra” jazz to to slychac po 8 taktach ze to jest poprostu sztuczne!!!!

    wiadomo ze improwizacja wymaga znajomosci harmonii itd. ale to je3st tylko podstawa a nie jest tak ze bez akademiii to juz jest blacho
    trzy strojace i zagrane pieknym dzwiekem nuty sa czesto lepse od serii 32

    a co do kwestii telewizji nigdy nie byla i nie bedzie ona zadnym wyznacznikiem umiejetnosci i jakosci grania, a umiejetnoscia autosprzedazy, a co za tym najczesciej idzie granie tego czego pragnie publika
    dowodem moze nam tutaj posluzyc sam coltrane o ktorego muzyce dlugo pisano groteska, any-jazz itd, dzisiaj wiele lat po jego smierci dopiero swiat (w tym usa) sklania glowe przed jego freejazzem.
    no i tak doszlismy do freejazzu i takich plyt jak ascension coltrane’a gdzie na trabce hubbard dla co niektorych brzmi jakby nie umial grac, a w tym stylu gra np wspomniany wczesniej przybielski, stanko rowniez grywal kiedys free np w kulpowiczem na pianie
    a wyrazem sukcesu stanki napewno nie jest jego oecnosc w telewizji a to ze jego plyty mozna kupic w kazdym pozadnym sklepie na calym swiecie, a on jest skromnym czlowiekiem mozna z nim normalnie porozmawiac (mialem okazje)

    podsumowujac nie najwazniejsza jest technika i wyksztalcenie akademickie a dusza i zrozumienie muzyki, w samej polsce mamy wielu muzykow takich jak przybielski, jagiello (dr), smyk, olter (niezyjacy bebniaz milosci) a co dopiero mowic o stanach

    #13447
    mactr
    Członek

    Witam!

    Jeśli chodzi o wykształcenie akademickie, to nikt się tutaj nie upiera, że jest ono wyznacznikiem dobrego muzykowania – pojawiło się ono w dyskusji, ponieważ zaczęliśmy gadać o zapleczu edukacyjnym w Polsce.
    Chyba nie masz racji pisząc, że ludzie po akademii grają podobnie, bo za dużo myślą o technice a za mało o muzie. Akademia nic do tego nie ma, a umiejętności nigdy za wiele. Pragnę Cię powiadomić, że jak najlepsza technika nigdy nie zaszkodzi, bo poprzez nią możesz powiedzieć więcej i więcej na instrumencie, no i przecież chodzi też o to, żeby ograniczenia własnego organizmu + fizyka jak najmniej przeszkadzały w robieniu muzyki.
    Dalej, co tu do tego wszystkiego mają muzycy wymienieni przez Ciebie? Zmieniasz ciągle wątki, wplatasz nazwiska…
    U klasyka po paru taktach słychać sztuczność w jazzie? Co to w ogóle za myślenie? Co to ma do rzeczy jaką akademię skończył? Jest coś takiego, jak sztuczność w muzyce w ogóle? Owszem, można grać z większym lub mniejszym smakiem, mniej lub bardziej stylowo lub po prostu umieć albo nie umieć grać. Ale nie wiem o co biega z tą sztucznością…
    Znajomość harmonii to absolutna podstawa improwizacji (nikt jednak nie twierdzi, że do grania jazzu niezbędna jest akademia).
    Co z tego, że zagrasz trzy piękne „strojące” nuty, jeśli nie wiesz, skąd wynika to, że one się podobają. Zresztą, dobrze jest umieć zagrać serie 30 (odpowiednich!) nutek. W razie potrzeby możesz tę ilość zredukować – gorzej jeśli umiesz tylko 3, a potrzebujesz przypadkiem więcej.
    I znowu muszę Cię zmartwić – telewizja jest wyznacznikiem umiejętności i jakości (choć oczywiście nie musi być celem muzyka). Widziałeś kiedyś w telewizji słabych (jeśli chodzi o umiejętności, warsztat) muzyków? Cały czas oczywiście mówimy o sidemanach, członkach orkiestr itd., a nie o pop pseudo-gwiazdach jednego sezonu i ich często tragicznych bandach, które ratuje tylko ściana dźwięku z kilkunastu tysięcy wat na stronę. Jeśli mówisz o tych drugich, to trochę nie zrozumiałeś, o czym tu gadamy. Powtarzam: mówimy tutaj o sytuacji muzyków zawodowych, a nie o kondycji pop-rynku w Polsce. To w ogóle niepokrewne zagadnienie.
    No i wiadomo, że muzycy sesyjni nie muszą być jakimiś indywidualnościami artystycznymi itd. – ale chyba nikt nie powie, że to słabi muzycy. To zazwyczaj najbardziej sprawni technicznie i stylistycznie elastyczni muzycy, którzy włożyli kupę roboty w swój rozwój.
    Po co w ogóle wkładać Coltrane’a i resztę do jednej michy z rynkiem muzyków zawodowych w Polsce? To się w ogóle w żadnym miejscu nie „styka” (ale to już inna bajka).
    Jeszcze raz: my tu nie gadamy o niczyich gustach i o „muzykach” z gazetki „Bravo”. Gadamy o konkretnej sytuacji na naszym rynku.
    Trochę się pokręciłem, ale późno już… 🙂

    Pozdrawiam!

    #13448
    mar1112
    Członek

    Panowie my tu gadu gadu a to miało być forum S.Sołdrzyńskiego ,
    więc proponuje uspokoić atmosfere i dać odpowiedzieć wyżej wymienionemu, bo jakby nie było z niejednego pieca jadł chleb 😎

    #13423
    mactr
    Członek

    Witam!

    Oto zadane już wcześniej, pytanie :):

    Jak mocno wpłynęła na Pańską grę edukacja na „Jazzie” w Katowicach? Uściślam – jak dużo z tego, czego dowiedział się Pan od Wojtasika (i innych wykładowców) odcisnęło się na Pańskiej grze i myśleniu o muzie w ogóle. Co z nauczonych tam rzeczy doprowadziło do to, że gra Pan, jak gra :).
    Wśród niektórych panuje pogląd, że Jazz i Rozrywka na AM Katowice wypuszcza świetnych dętych jazzmanów, osobowości itd., ale nie wystarczająco dobrych „rzemieślników” (w znaczeniu pozytywnym) – tymczasem do Pana techniki (góry, szybkości, „rozmiaru” brzmienia) raczej nie można się przyczepić :). Co lub kto za tym stoi? Prof.:) Wojtasik, własne metody, a może po prostu talent? 🙂

    I tak przy okazji, ale szczerze:): jak ocenia Pan szanse młodych trębaczy po w/w wydziale (a niech będzie – nawet po innych wydziałach) na zaistnienie w telewizorku, w rolach sidemanów, itd. (pomijam umiejętności „marketingowe”, kontakty). Chyba nie jest za dobrze z poziomem, skoro jest Pan na rynku od dłuższego czasu prawie osamotniony… :). To może krócej :): ilu spotkał Pan trębaczy, którzy mogliby spokojnie Pana wspomóc na lead trumpet w najbardziej wymagających aranżach, np. u Kukli? Brzmi to może trochę pretensjonalnie i prowokacyjnie, ale stoi za tym tylko ciekawość :).

    I tu (cholera, się rozpisałem) rodzi się ostatnie:) pytanie: jak Pan ocenia poziom jazzowej i rozrywkowej trąbki w Polandzie? Czy nie mamy przypadkiem zbyt mizernego zaplecza dla kształcenia w tym kierunku?

    Przepraszam, że aż tyle do czytania i to jeszcze durnych, filozoficznych pytań, ale takie ogólne sprawy to tytułem wstępu chyba mogą być :).

    Pozdrawiam i dzięki!

Wyświetlanie 8 wpisów - od 17 do 24 (z 25 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2024 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?