- Ten temat ma 27 odpowiedzi, 13 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 19 lat temu przez kaki10.
-
AutorWpisy
-
21/03/2007 o 20:03 #4108SmurfikCzłonek
Ustnik 7 c, a jakiej firmy ? Yamaha, Bach, Shilke ?
Masz rację i nie zwlekaj z pójściem do profesora. Polecam prof. Matusika, Grynia, Wojtasika, Stolarczyka oraz Dziewiora. 😀
Jak zaczynałeś grę ??
21/03/2007 o 20:03 #4107SmurfikCzłonekIle lat grasz ?
Uczysz się samemu czy z nauczieliem ?
Na jakiej trąbce i ustniku grasz ?
Wydawało by mi się – zależnie od twojego poziomu zaawansowania – wybrać szkołę ARBANA ! Napewno o niej słyszałeś podstawowe ćwiczenia, później wraz z zwiększeniem stopnia zaawanosowania przechodzi się do trudniejszych.
21/03/2007 o 20:03 #4115kaki10CzłonekZaczołem garć kilka miesięcy temu. Narazie uczę się samemu, ale myślę wybrać się do jakiegoś nauczyciela bo samemu nie dam rady. Gram na trąbce firmy B&S i mam ustnik 7c.
21/03/2007 o 21:03 #4109SmurfikCzłonekTo zależy ale myslę, że tak z 1,5 h – 2,5 h – z 50-100 zł.
Hm… wiesz jak może Ci zaszkodzić granie „nie wychodzi, ale próbuje dalej” ??
Po prostu wziałes ustnik, trąbkę i tak sobie zacząłeś dmuchać, aż tam coś zaczęło wychodzić … 😕 😀
21/03/2007 o 21:03 #4117kaki10CzłonekNa ustniku jest napisane arnolds & sons. Moje początki wyglądały tak. Zaciekawiła mnie gra orkiestry, poszłem zapisałem się i teaz próbuje coś niecoś zagrać, chociaż i nie wychodzi, to będe próbował dalej.A mam pytanie ile taka lekcja u profesra może kosztować?
21/03/2007 o 22:03 #4100andrewUczestnikŚwięta racja mactr 🙂
No w moim przypadku było tak, że swoje pierwsze kroki stawiałem w małej orkiestrze dętej. I taki malutki słuchałem tych ludzi i ogólnie byłem tym wszystkim zachwycony. Mój pierwszy nauczyciel- człowiek, który chyba tylko PSM I st. ukończył 🙂 powiadział mi kiedyś: „Widzisz. My tutaj po 2 miesiącach już setne ćwiczenie w Lutaku gramy. W szkole muzycznej to byś dopiero kurki trzy grał”.
I ogółnie kiedy powiedziałem mojemu kapelmistrzowi, że od września zamierzam iść do szkoły muzycznej jednocześnie dalej grając w orkiestrze, to myślałem, że mnie pobije.
Do czego nawiązuje?? Orkiestry dęte (może tylko moim zdaniem :)) mają do siebie, że uważają się za tak świetne, że jakaś szkołą muzyczna do ostatni idiotyzm. A uwierz mi, że tak nie jest.P.S. kaki10 ja nie zakładam, że w Twojej orkiestrze tak musi być. Po prostu pograłem już w paru orkiestrach i wiem jak to jest. Bez szkoły muzycznej nie ma co w ogóle czasu na trąbe tracić.
—-Pozdrawiam—-
21/03/2007 o 22:03 #4092mactrCzłonekWitam!
Staram się za bardzo nie emocjonować postami, ale – z całym szacunkiem – Smurfik, co ty wypisujesz?!?!
Chłopak chce się na trąbie nauczyć grać a ty mu polecasz profów z najwyższej półki. Tylko po co?
Po pierwsze, raczej żaden z tych panów nie będzie prywatnie uczył początkującego trębacza. Już widzę Prof. Cecocho, który stoi na klientem i pokazuje mu jak wydobyć dźwięk… Jaasne
No dobra, jeśli już któryś z tych profów zgodziłby się, to chyba tylko za ekstra stawki. A w ogóle, to jak Piotr Wojtasik ma dawać komuś lekcje 2 razy w tygodniu (jak zapewne on nie ma czasu, żeby obiad w domu zjeść:)), a przecież właśnie regularnych i w miarę częstych lekcji potrzebujesz. No i pewnie w miejscu zamieszkania…
Smurfik, bardziej byś się koledze przydał, gdybyś podrzucił mu namiary na jakiś nauczycieli, którzy się bawią w prywatne lekcje, ewentualnie studentów AM z zacięciem do nauczania.
Kaki, ja to Ci polecam w ogóle szkołę muzyczną – na pewno Ci nie zaszkodzi :), a bez niej może być kiedyś ciężko. Masz się rozwijać jako instrumentalista, ale też jako kompletny muzyk – do tego szkoła się przydaje :).A co ma w ogóle do rzeczy firma ustnika to już za cholerę nie wiem. Jak ma 7C to 7C, czy to będzie Bach czy B&S – nie zrobi to mu żadnej różnicy.
Kaki, masz trąbę, masz ustnik – to już dużo. Idź do szkoły, pod żadnym pozorem nie przestawaj grać w orkiestrze dętej (tylko graj tam z głową, nie szarżuj i „angażuj” do gry w OSP to, co usłyszysz od nauczyciela). No i co najważniejsze (jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś) – skołuj sobie dzięsiątki płyt z wartościową muzyką.
Smurfik, może się czepiam, ale z takimi postami trzeba uważać, bo wprowadzają zamęt w głowach początkujących adeptów trąbkowej profesji.
Pozdrawiam!
22/03/2007 o 06:03 #4110SmurfikCzłonekMactr – może masz rację, z tymi profesorami przesadziłem.
Ale co do szkoły muzycznej – bardzo liczy się wiek !
Bo jeśli masz z 16-18 lat, a inni zdający potrafią już w miarę grać to musiałbys się naprwadę przyłożyć, żeby grać !
A o Firmę ustnika pytałem się też z racji wieku…
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.




