Witam wszystkich
Jako że niedługo mam zamiar zacząć przygodę z trąbką, chciałbym zadać Wam kilka pytań i podzielić się wątpliwościami. Od mojego kolegi ,który gra na saksofonie w jednej z Gdańskich szkół muzycznych dowiedziałem się,że w grze na trąbce najważniejsze jest ,żeby słyszeć co się gra. Jako,że ze słuchem muzycznym nie mam problemów,bardzo zapaliłem się do tego instrumentu, a zapalenie spowodowane było również wciągnięciem się w świat Milesa ;).
Mam kilka pytań, a mianowicie :
jak ważna w grze na trąbce jest teoria muzyki? Czy można grać tylko improwizując, słysząc, bez podparcia nut? Nigdy nie byłem pilnym uczniem, w zespole bluesowym jestem wokalistą i zastanawiam się,czy teoria będzie mi potrzebna. Kolejna sprawa: czy stały aparat na zęby może przeszkodzić w grze na trąbce? Jeszcze takiego nie posiadam,ale niedługo – kto wie… Mam także wrażenie (jeśli jest błędne- proszę o uświadomienie mnie), że gra na trąbce jest w pewien sposób intuicyjna, tzn. można wyczuć jak bardzo trzeba zwiększyć wibracje warg,żeby odpowiednio podnieść dźwięk (mam nadzieję,że jasno się wyraziłem :P). Niedługo mam urodziny, zamierzam kupic najtańszy możliwy model instrumentu i zobaczyć,czy rzeczywiście jest to coś tak bardzo dla mnie, jak mi się wydaje. Widzę,że administrator jest z Trójmiasta, liczę na szybkie odpowiedzi, a w przyszłości może lekcje? 😉
Pozdrawiam serdecznie wszystkich ludzi muzycznie pozytywnych!