Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
tofikCzłonek
A ja się chciałem pochwalić moim maleństwem… http://img136.imageshack.us/img136/7219/ustniczekuw4.jpg
Jest to Bach 1 1/2 C megatone z nakładką eeee GIGATONE :). Waży zaledwie 1/4 kg …
P.S. Dzięki Adam za chęć pomocy ale nieoczekiwanie okazało się, że dało się to zrobić bardzo tanio…tak tanio, że za darmo 🙂Jeśli chodzi o brzmienie…to nie mogę powiedzieć, że się nie zmienia…zmienia się na tyle, że słyszą to np. saksofoniści…co do gry…gra się troszkę ciężko i trzeba sporo dymać ale to kwestia przyzwyczajenia. Różnica jest także wyczuwalna na rurce ustnikowej…czuć, że drga…:)
tofikCzłonekMam jeden niezawodny i zawsze działający sposób…najprostszy jaki tylko udało mi się znaleźć jeśli chodzi o transpozycję.
Jeśli instrument jest w stroju x to jeśli zagra swój dźwięk c na instrumencie, to brzmi dźwięk x, czyli ten w jakim stroju jest instrument. Tak więc…jeśłi mamy sarusafon mezzosopranowy w stroju gis (
) i gośc na tym instrumencie zagra swoje c to brzmi gis …Dziękuję 🙂
tofikCzłonekJedyny mój podobny eksperyment, to trio ale tylko audio…niesrój na puzonie jest chyba jeszcze bardziej zrozumiały niż na trąbce :)…dziwi mnie, że nagrywasz bez słuchawek nieodsłuchując tego co nagrałeś i do czego ew. mozna byłoby dostroić…jeśli utwór nie ma rubat możesz przecież spokojnie puścić sobie w słuchawkach metronom oprócz tego co nagrałeś…to tylko małe sugestie…
tofikCzłonekDyskusję proszę kontynuować tutaj http://www.brasserwis.art.pl/modules/newbb/viewtopic.php?viewmode=flat&order=ASC&topic_id=84&forum=18
tofikCzłonekPozostaje chyba tylko suwmiarka….
tofikCzłonekRóznica jest taka, że niektórym się gra lepiej górę, niektórym gorzej…tak czy owak góra trochę gorzej brzmi na dość głębokim ustniku ze względu na ciemniejszą barwę jaką daje. Jeśli chodzi o numerację, to są specjalne tebele porównawcze…jeśli chodzi o podany przykład z yamahy to 11 ma węższą średnicę wewnętrzną niż 14… polecam tą tabelę bo jest MZ świetna http://www.mouthpieceexpress.com/specshub/comparisons/comparison_idx.html
tofikCzłonekDo krąglików stosuję yamahę niebieską w sztyfcie [img]http://www.musik-service.de/images/ProduX/000012018j00.jpg[/img] a jeśli potrzebuję, żeby krąglik był wysuwalny to po posmarowaniu go sztyftem puszczam parę kropelek fast’a http://www.8thstreet.com/images/alcass-fastoil.jpg
tofikCzłonekno to pora na mnie…to było zaraz na początku mojej nauki…mój nauczyciel postanowił wystawić mnie na popis kolęd :), Miałem fajową trąbkę B&S tylko to do strojenia słabo chodziło więc wziąłem dosię aby to wyczyścić i wypadało to czymś także przesmarować (tu zaczyna się śmieszne) więc wziąłem wazelinę kosmetyczną i smaruję…rurka piknie chodzi…z oporem ale piknie…na koncercie tłumy łacznie z 80 osobowym chórem na końcu sali…nie muszę mówić jaki wpływ na temperaturę, w bądź co bądź małej sali, ma taka ilość osób, oraz co się dzieje z wazeliną przy wyższej temperaturze… więc do rzeczy. Gram sobie z fortepianem jakąś kolędę, chyba „Anioł pasterzom mówił” i nagle słyszę jak kurde mój dźwięk i to co gram zaczyna coraz bardziej przypominać zwalniającą płytę gramofonową…okazało się że tłum tak podgrzał wazelinkę w rurce, że ta wyjechała sobie i zawisła ostatecznie na dolnej rurce :).
To największa wpadka..pominąłem wszystkie dotyczące grania solo bez kondycji, grania w garniturze w adidasach i inne ego typu historie :).
Edit:
Przypomniała mi się jeszcze jedna…jak przed wyjazdem do Danii na koncerty postanowiłem umyć sobie swoje 2 ustniki…nie muszę chyba pisać co było jak otworzyłem futerał w Danii 🙂
-
AutorWpisy
) i gośc na tym instrumencie zagra swoje c to brzmi gis …



