Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
coolmanUczestnik
W zasadzie odpowiedź zawiera się w ostatnich 2-3 zdaniach mojego poprzedniego posta:)
Poza tym sam pytając odpowiedziałeś na większość pytań:)
Ale może rozwinę trochę komentarz.
Faktycznie usta zatroszczą się o siebie, to znaczy mięśnie samoistnie zaczną się rozwijać jeżeli będziemy prawidłowo i swobodnie dmuchać. Ale nie można brać dosłownie opowieści o totalnym rozluźnieniu- to nie chodzi o to żeby się rozluźnić całkowicie i wszystko samo wyjdzie:)Chodzi o to , żeby używać jedynie tych mięsni które są potrzebne. Innymi słowy nie używać tych , które nie są potrzebne. A przede wszystkim powietrze- bez niego nic nie zdziałamy i czasami to powietrze musi mieć duże ciśnienie a tego nie zrobimy bez przepony a to przecież jest mięsień i to bardzo spory 🙂
Weźmy przykład naszego poruszania się codziennego- chodzimy , poruszamy swym ciałem w setkach sytuacji i chodzi w sumie o to żeby chodzić luźno , nie napinając mięsni. Ale wszyscy wiemy , że jak rozluźnimy wszystkie mięśnie to się przewrócimy Czyli mięśnie pracują cały czas i czasami bardzo ciężko a nam wydaje się że po prostu chodzimy ..lekko….od tak……..
Nie było tak zawsze:) jak uczyliśmy się chodzić ( używać mięśni ) to szło nam słabo . Po kilku latach również mięśnie i inne nawyki ( poczucie równowagi i inne ) doprowadziły do tego że chodzimy lekko, nawet czasem bardzo leciutko. Ale nasz organizm ciężko pracuje nad tym.
Można by powiedzieć : po prostu idź , lekko i swobodnie a reszta sama przyjdzie…… i chodzimy lekko i swobodnie. Lecz jeżeli chodzi o sportowcówoni musza trenować swój organizm , żeby mógł nie tylko lekko chodzić ale biegać , skakać , pływać na czas ..i cały czas lekko .trębacz to swego rodzaju sportowiec. Lubię porównanie trębacza do sportowca bo jest bardzo prawdziwe.
Wystarczy jeżeli ktoś leży na przykład w szpitalu przez 2 miesiące i zastosuje poradę : po prostu idź to przewróci się bo jego mięśnie straciły siłę i swoje właściwości. Musi przejść rehabilitacje czyli wzmocnienie mięśni, które zaniknęły.
Jeżeli zaś kto będzie poruszał się napinając niepotrzebnie jakieś partie mięśni lub spinając się tu i tam .. to oczywiście będzie wyglądał jak niepełnosprawny , będzie się czuł zmęczony a dobiegniecie do autobusu skończy się złamaniem obojczyka……
Moim zdaniem można porównać chodzenie, bieganie i inne podobne czynności do grania na trąbce:) myślę , że to jest dobre i czytelne porównanie.
Oczywiście nikt się nie zastanawia tylko po prostu idzie bo chodzenie mamy w genach i jest naturalne.I najlepiej jeżeli granie na trąbce stało by się jak najbardziej naturalną czynnością fizycznąš. Do tego należy dążyć i jestem pewien , że o tej właśnie lekkości mówią nauczyciele gry na trąšbce.
coolmanUczestnik:):)
to nie jest prawdopodobnie żadna konkretna technika choć cos w tym stylu stosuja Bałkańskie orkiestry dęte- jak słyszałem. Z niektórymi utworami nie da sie nic ciekawego muzycznie zdziałac i w takiej sytuacji czasami stosujemy ( bo przecież cała sekcja dęta gra tym dziwnym stylem ) takie „trylowanie” i cos sie dzieje …. mam nadzieje ciekawego:):):)coolmanUczestnikWitaj,
ciężko powiedzieć cos na odległość………musiałbym posłuchac i zobaczyć na czym polega problem, może nie o docisk chodzi ……?często trębacze zbyt dosłownie traktuja niedociskanie:) nic nie wymyślę dopóki nie zobacze jak grasz.Dawanie tego typu rad bez konsultacji mogloby podzałać odwrotnie do intencji.coolmanUczestnikWitajcie,
w końcu znalazłem kilka chwil , żeby zobaczyc to Video i odpisać:)
Zgadzam sie z większościa Waszych spostrzeżeń a w szczegółności z podziwem dla umiejętności i wirtuozerii Viazzuttiego.
Muszę jednak wziąć w obrone trębaczy używających siły i Buzzingu.Choć ten wykład nie jest o technice „Anty Buz”…. jedynie niewielki jego fragment udowadnia brak potrzeby używania buzzingu.
Sandoval,Faddis,Maynrd,Bergeron, Hession i setki innych to trębacze grający mocnym i pięknym stylem.Czasami nawet bardzo fizycznym.Nieładnie nabijac się (mam wrażenie , że Pan Vizzutti sobie troszkę żartował z pracowitych i muzykalnych trębaczy ) z tych, którzy chwilę dłużej sprawdzaja położenie ustnika…. Graja świetnie i każdy kto chce grac jak oni musi włożyć troche siły w granie….i gdyby Vizzutti chciał zagrac tak jak Faddis to pewnie musiałby się troche napiąc…..na szczęście nie chce:)
W zasadzie z Video dowiadujemy się w jakiej strasznej traumie żyją wszyscy , którzy sie napinaja i używaja Buzz.
Można wysnuć wniosek -Trzeba być niespełna rozumu żeby się tak męczyć skoro można się rozluźnić i po prostu lekko grać.
Jakie to proste i jak nieporadni są wszyscy inni…..Z moich obserwacji wynika, że zdecydowana większośc szanowanych trębaczy i nauczycieli trąbki stawia na przepone , mięśnie, ciśnienie powietrza i buzz.Maja efekty zarówno w graniu jak i w nauczaniu.
Swoja drogą chętnie posłuchałbym ucznów lub nasladowców Vizzuttiego…. może faktycznie cała reszta trąbaczy żyje i ćwiczy w głębokiej niewiedzy….???
Vizzutti jest wyjątkowo uzdolnonym trąbaczem, wirtuozem i chylę czoła:) taka lekkośc może być jedynie moim mażeniem choć gdybym ja miał to pewnie mimo wszystko dołożyłbym odrobine mocy i szaleństwa.Spowodowałoby to pewnie jakieś zaczerwienienie na twarzy i żyłkę tu i tam ….:):)No i czar by prysnął…..:):):)
Tylko czy to o czym mówi Vizzutti działa u innych trąbaczy….?
Osobiście uważam , że trzba uzywać przepony, operować dużym cisnieniem powietrza, napinac i rozluźniac mięśnie twarzy i zdecydowanie Buzz.Do tego pamiętając , żeby robić to wszystko tak lekko jak sportowcy na zawodach :):):)lekko, z gracją:) ale napakowani i wytrenowani:):):)coolmanUczestnikTo musi troche potrwać 🙂 ale nie skupiaj się zbyt mocno na nutach, raczej posłuchaj CD. Staraj się ponowac nad tym co grasz ale nie kosztem lekkości.
coolmanUczestnikto juz coś wiemy:)
Rozumiem , że etap blokady szyi zakonczony:)
Wydaje mi się, że powinienneś zwrócic uwagę na ustwienie zadęcia.Zakładam , że nauczyłeś się mocno i efektywnie dmuchac skoro grasz „z powietrza ” do e3.Ćwiczenie nr 23 jest metodą na osięgniecie utrzymania jednolitego zadęcia we wszystki rejestrach.I jeżeli zbyt się skupiasz na ustawieniu najniższego rejestru możesz mieć problem w wspinani sie w górę.Potraktuj jako wyjściwe zadęcie ,układ z rejestru środkowego czyli w okolicy g1-c2. I to potraktuj jako wzorzec. Dół osiągnij przez rozluźnienie środka a góre jako rozwiniecie środka najwyżej jak możesz-dopóki utrzymuje się mocne ,pełne alikwotów brzmienie .
Daj znac jakie odczucia:)coolmanUczestnikhmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm 🙂
sprawa raczej delikatna:):):)Mój dobry kolega powiedzał kiedyś po kilku kiksach:
„jak bym nie kiksował to pracowałbym za oceanem”to oczywiście mocny żart ale cos w tym jest:):):):)
jeszcze jeden bardziej serio:
„każdy muzyk ma w swej historii jakis występ, o którym chciałby zapomnieć”Mactr,jak zwykle częściowo sam odpowiedziałeś na pytania.:):)
jednak opowiem historię, która wydarzyła sie w moim życiu trąbkowym:)Kidyś w przeszłości mój sposób na trąbkę polegał na tym , że w ćwiczeniówce mi „odpalało” a na scenie i na egzaminach były „strzały z boku”….. czasami z tyłu i z przodu..:)z dołu i z góry……..było ich dużo…. Jak się domyslasz nie byłem z tego zadowolony więc postanowiłem odwrócic sytuacje i „Kiksy Coolmana” pozostawiałem w ćwiczeniówce a na scenie zacząłem sie zajmowac muzyką a nie kiksami!!!! :):):)
i temu schematowi pozostałem wierny……W moim muzykowaniu nie ma czegos takiego jak „pozwolić” sobie na niedbałość w graniu….każdy powinien grać jak najlepiej potrafi nawet jeżeli to jest gorzej niż ktoś, kto gra lepiej:):):)
Trzeba cieszyć się z tego co sie potrafi i rozwijac swoje możliwości
Nie zdarzają się, w miejscach w których gram , żadne spektakularne wpadki.Chyba , że np. Zaczynamy grać i ze spokojem odkrywam że w odsłuchu nie słychac trąbki z harmonem więc nie słyszę tego co gram.Dobrze słyszą moja trąbkę słuchacze konceru, ja za to świetnie słyszę resztę bandu………:):):)to dośc częste…….podzielę sie jedną historią, której nie chce zapomnieć a ma ona dreszczyk emocji;
Miałem wielką przyjemność i zaszczyt zagrać Lead w orkiestrze towarzyszocej Herbie Hencock’owi w Polsce, w 2005.
W utworze Saint Louis Blues- dość ciekawie zaaranżowanym przez dyrygenta orkiestry, amerykanina na stałe wspołpracującego z Herbie Hencock’iem było solo , kilka taktów.
Było dość oryginalne i zapisane dokładnie nutkami.Na koncercie w Warszawie i na próbach wszystko sie zgodziło ale na próbie generalnej przed koncertam w Zabrzu chyba przez uspioną czujnosć zacżąłem od innego dźwieku…………..jednak ponieważ kiksy postanowiłem zostawić w ćwiczeniówce , dalej zagrałem „swoje” solo….:):) trochę zaskoczony sytuacją jak tylko odłożyłem trąbke od ust , uniosłam rękę w przepraszającym geście.Nadminię , że część orkiestry (wiem z opowiadań) również wstrzymała oddech……:).Zwróciłem wzrok na dyrygenta, ujżałem uśmiechnietego gościa z gestem dłoni typu OK nic sie nie stało:):):) wtedy pomyslałem -coś jest nie tak….powinien przerwac próbę i odpytac mnie solo albo bodaj powtórzyc ten moment- ale gralismy dalej jak by nigdy nic……………
Na koncercie-godzine później- zagrałem tak jak było zapisane i po raz kolejny uśmiiechniety dyrygent wysłał akceptujące spojrzenie:) było gorąco ale skończyło się dobrze:)
Odczułem mocno na czym polega różnica w podejściu do grania między nami a muzykami zza oceanu…..podejście do grania ….liczy sie muzyka a nie wpadki czy kiksy:)
podsumowując- muszę chyba przestac kiksować w ćwiczeniówce….podsłuchy są modne….. a internet co raz lepiej i szybciej działa:):):)
napiszcie jakie macie ciekawe, dobrze kończące się doświadczenia z trąbką:)
coolmanUczestnikWitaj,
Jarenty, musisz opisać dokładnie na czym polega Twój problem……ponieważ nie wiem na czym polega kłopot .Czy zwykle potrafisz zagrać np D3 lub G3 a w tym ćwiczeniu się ni udaje? czy może udaje sie ale nie tą dynamiką którą zagrane jest to ćwiczenia na CD? tymczasem nie bardzo mogę Ci pomóc chos bardzo bym chciał a nie chce wypisywac wszystkich przyczyn klopotów z wykonaniem tego ćwiczenia poniewarz na pewno większość z nich Ciebie nie dotyczy 🙂
Opisz dokładnie lub nagraj ćwiczenie w Twoim wykonaniu , prześlij link i będzie w miare jasna sytuacja:) -
AutorWpisy



