Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
bras_ewCzłonek
Rech! myślę, że z tego wszystkiego powinieneś już coś mieć dla siebie! Daj znać jeżeli jest poprawa albo jeżeli będzie! Ćwicz porządnie i powoli. Nie chciej wszystkiego zrobić naraz bo to nigdy nie wychodzi. Stopniowo i systematycznie!
Pozdrawiam!bras_ewCzłonekhej!
byłem na jego koncercie w Poznaniu kiedy grał koncert plenerowy. Wstęp był wolny dlatego trochę to było dla mnie dziwne, ale filmiki, które obejrzałem w internecie i co słyszałem z nagrań, które posiadam w domu to są one o wiele lepsze niż to co pokazał tam w Poznaniu. Nie wiem czy dlatego, że potraktował to jako zwykłą hauturę czy poprostu coraz gorzej gra. Ale z tego co widzę to chyba raczej to pierwsze:P jeżeli się mylę to może wyślijcie mi jakiś filmik albo link z tamtego koncertu, jeżeli macie i chcecie mnie przekonać, że jednak jest super trębaczem! liczę na was;P 😉
pozdrawiam!bras_ewCzłoneknoo ! to może ktoś z was był na tym koncercie?? co myślicie o marsalisie i jego grze? niestety nie miałem możliwości wybrać się na ten koncert i żałuję, no ale coż życie. Przynajmniej opowiedzcie coś o tym!
bras_ewCzłonekHej!
Co prawda widzę, że dużo wcześniej się toczyła ta rozmowa! natomiasta myślę, że najważniejszą sprawą jest dmuchanie! uważam, że nie jest istotne jak szybko grasz przedecia ( przynajmniej narazie) ani jak wysoko potrafisz zagrać. To już było powiedziane, ale myślę, że zmierzam do czegoś innego. Skup się na swobodnym dmuchaniu, myśl o tym żeby to było naturalne wtedy stopniowo będziesz czuł poporawę. Na początku graj nie wysoko do e2 maks g2. Jeżeli po jakimś miesiącu może nawet dłużej będziesz czuł poprawę to znaczy, że gardło się otwarło. Wtedy możesz zacząć grać wyżej ciągle myśląc o tej swobodzie i naturalności. Jeśli nie wiesz o co mi chodzi z ta naturalnością to spróbuj sobie na ziewnąć i poczujesz swobode przy wdychaniu i wydychaniu powietrza. Chodzi o naturalność.
Mam nadzieje, że Ci troche pomogę. Pozdrawiam!bras_ewCzłonekCo do połączenia jazzu i muzyki klasycznej. Co prawda znam w zasadzie tylko jednego trębacza, który potrafi zagrać wg mnie znakomicie i w stylu jazzowym i klasycznym: W. Marsalis. Ta niewielka liczba świadczy o tym, że takie połączenie jest bardzo trudne, ale da się:D!! Czytałem kiedyś wypowiedź Marsalisa na ten temat powiedział, że trębacz jazzowy musi umieć zagrać klasykę bo jazz się z tego wywodzi natomias muzyk klasyczny niekoniecznie potrafić grać jazz. Z czego to wynika?? czy z tego co pan napisał: oddech, wydoycie dźwięku, technika itd.? czy może jest jakiś inny powód o którym nie słyszałem? proszę o odp. ! Pozdrawiam!
Nazywam się Seweryn, mam 19 lat, w październiku zaczynam studia na drugim wydziale AM w Katowicach, na trąbce gram od 2000 roku!! Pozdrawiam jeszcze raz i czekam na odp.! -
AutorWpisy




