Aha dzięki.Tylko jest jeden problem;/.Oczywiscie wszkole muzycznej staram sie grac prawidlowo ,ale z prawidlowo ustawionym ustnikiem zagram max do e2 apotem musze dociskac zebyzagraz powyzej e2.Gram też w orkiestrze, a czasami tam trzeba wyciagac w okolicach c3.(1 trabka ;/) W orkiestrze gram wtedy na lekko opuszczonym ustniku,bo wtedy wyciagam c3 i nawet moze i do e3.Gdy pogram na tym lekko opuszczonym ustniku po 1h grania usta nie wytrzymuja i zaczynaja puszczac. Jakie cwiczenia polecacie,aby wyjsc z klopotu”zjezdzajacego ustnika”???