zapluwanie trąby

This topic has 10 odpowiedzi, 8 głosów, and was last updated 14 years, 9 months temu by trumpette.

  • Autor
    Wpisy
  • #3035
     Jarek
    Członek

    Myślę że na początku wiele osób ma z tym problemy. Po to są zaworki w krąglikach żeby spuszczać nagromadzoną wodę. Poza tym należy zauważyć, że zbieranie się wody w trąbce to nie tylko efekt „plucia” czy „ślinienia się” ale normalne zjawisko fizyczne, polegające na skraplaniu się wydychanej przez nas pary wodnej po zetknięciu z zimną blachą.
    Myślę jednak że „zapluwanie trąby” na początku to nie powód abyś zrezygnował z grania. Jeśli nie będzie to ustępować i rozmiary tego „zjawiska” będą Cię niepokoić, to może byłoby dobrze abyś skontaktował się z jakimś trębaczem, który doradziłby Ci coś i skontrolował sposób zadęcia bo, jak rozumiem, nie uczysz się w szkole muzycznej. Myślę nawet że właściwe ustawienie zadęcia już na początku nauki gry to o wiele poważniejszy problem niż sama tylko sprawa zbierania się wody w trąbce.
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości w nauce gry!

    #3036
     czester
    Członek

    Niekoniecznie. Są przecież takie dwa podstawowe sposoby zadęcia w ustnik. Niektórzy, najwiecej starsi trębacze ślinia ustnik i wargi i to dość mocno, a teraz przewaznie ucza grac juz na nie zwilżonym lub mało. Moze poprostu za bardzo ślinisz to wszystko na poczatku i dlatego powoduje to jakieś utrudnienia w graniu bo dodatkowo do tej sliny jeszcze nastepna się zbiera.

    #3037
     Debosch
    Członek

    Co do tego ślinienia się to słyszałem, ze wilgotne usta lepiej drgają… Prawda czy mit??

    #3038
     jasiu
    Członek

    ja kiedys grałem na „suchych” ustach.teraz jednak gram na zwilzonych i jest mi wygodniej.Tak jak piszesz,czuje jakby lepiej drgały ale to kwestia osobistych preferencji byc moze.

    #3039
     czester
    Członek

    Takze gram na zwilzonych, ale staram sie jak najmniej. Niestety tak zostalem nauczony od poczatku przygody z moja trabka:( Teraz staram sie tego oduczyc ale zawsze cos tam zostaje.
    Przy normalnym graniu to nic przeszkadza a nawet wygodniej sie gra. Ale problem pojawia sie w zimie gdy przychodzi mi zagrac koncert na polu. Wtedy non stop trzeba je slinic i do tego trochu marzna. Dlatego nikomu tego nie polecam, ja juz pewnie nigdy z tego nie „wyrosne” 😀 Ale da sie zyc…

    #3040
     jasiu
    Członek

    sa róznego rodzaju pomadki:>dzialaja podobnie a usta nie cierpia podczas grania na dworze zimowa pora tak bardzo:)jak mus to mus ale trza unikac grania na zimnie.

    #3041
     Zantetsu
    Członek

    pokombinowałem trochę z tym zwilżaniem warg i rzeczywiście. Dało efekt. Na suchych jest mniej komfortowo, ale specjalnej różnicy w dźwięku nie ma. Dzięki wszystkim za porady.

    Co do techniki jestem regularnie instruowany, raczej błędów nie robię. Tylko zadęcie mam słabiutkie narazie (niećwiczona przepona).

    #3042
     Sandowal
    Członek

    Ja też uważam ze na zwilżonych ustach gra sie lepiej!!!!! co do kremów do ust mam super krem na zadęcie lippenkraft krem ( anzas krem ) smaruje sie nim po graniu i powoduje ze usta nie są zmeczone. szkoda ze ten krem można dostać tylko w Niemczech 😎

Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 11 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?